0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

godzinę temu

Prawa autorskie: Photo by Handout / KYRGYZ PRESIDENTIAL PRESS OFFICE / AFPPhoto by Handout / K...

Putin, Xi i Modi w Kirgistanie. Doroczne spotkanie Szanghajskiej Organizacji Współpracy

Alternatywna wobec globalnych i zachodnich struktur organizacja przeżywa w ostatnich latach rozkwit. To platforma do dialogu dla kluczowych przywódców państw azjatyckich

Co się wydarzyło

Dziś w stolicy Kirgistanu, w Biszkeku, rozpoczyna się dwudniowy szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Mottem tegorocznego spotkania światowych liderów jest „Razem dla zrównoważonego pokoju, rozwoju i dostatku”.

Pomimo trwającej wojny z USA, udział w kirgijskim szczytcie weźmie też prezydent Iranu Masud Pezeszkian. Wojna USA z Iranem może być jednym z najważniejszych tematów rozmów azjatyckich przydódców. To jednak też okazja do rozmów o sporach granicznych między Indiami i Chinami czy między Indiami i Pakistanem. Rok temu na szczycie organizacji w chińskim Tiencinie doszło do pierwszej do 2018 roku wizyty Narendry Modiego w Chinach. Chiny organizowały szczyt obok hucznej 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej. W tym roku szczyt ma skromniejszą oprawę.

Blliższa współpraca najważniejszych krajów Azji, pomimo własnych sporów, to sygnał dla państw Zachodu, że wchodzące potęgi Azji szukają własnej drogi w sprawie napoważniejszych światowych krysysów. Dla Rosji taki szczyt to też kolejna okazja by pokazać, że nie wszędzie na świecie Rosja jest izolowana.

Jaki jest kontekst

Szanghajska Organizacja Współpracy powstała w 1996 roku. Pierwotnie była to „Szanghajska Piątka” i obejmowała Chiny, Rosję, Kirgistan, Tadżytkistan i Kirgistan. Początkowo organizacja została powołana do sprawnego rozwiązania sporów granicznych pomiędzy tymi państwami po upadku Związku Radzieckiego. Później organizacja ewoluowała jednak w stronę szerszej współpracy pomiędzy krajami regionu. W 2001 roku dołączył Uzbekistan, w 2015 – Indie i Pakistan, w 2023 Iran a w 2024 – Białoruś. Szczególnie włączenie Indii, Pakistanu i Iranu oznacza, że organizacja skupia największe kraje Azji z wyłączeniem Azji Południowo-Wschodniej. SOW blisko współpracuje też m.in. z Turcją i Egiptem.

Przeczytaj także:

11:06 31-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.plFot. Jacek Marczewsk...

Pożar w Skarżysku-Kamiennej na terenie firmy produkującej części do dronów

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego bada nocne zdarzenie. Istnieje podejrzenie, że mogło dojść do aktu dywersji. Pożar nie był jednak poważny

Co się wydarzyło

Na zdjęciu amunicja krążąca Warmate produkcji WB Electronics. Fot. Jacek Marczewski

Niedługo po północy na terenie zakładu WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej wybuchł pożar. Pracownik firmy ochroniarskiej niedlugo później poinformował policję, że w systemie uruchomił się alarm antywłamaniowy. Jak pisze Onet, kamery miały też zarejestrować niezidentyfikowaną osobę w kominiarce.

Rafał Maciejczak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Skarżysku-Kamiennej przekazał mediom, że pożar nie był duży. Cała akcja trwała dwie godziny. Udało się ugasić pożar i w pełni oddymić budynek. Świętokrzyska policja poinformowała, że „ zgłoszenie dotyczyło obiektu znajdującego się w pobliżu magazynu, w którym składowane były elementy elektroniczne”.

Po akcji straży pożarnej na miejscu pojawili się agenci Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Służby sprawdzają, czy doszło do aktu dywersji. Na razie jednak za wcześnie na jakiekolwiek konkluzje.

Jaki jest kontekst

WB Electronics to założone w 1997 roku przedsiębiorstwo, które zajmuje się m.in. produkcją systemów elektronicznych dla wojska. Skarżyska fabryka została otwarta w październiku 2022 roku. Zajmuje się montażem elementów nowoczesnych dronów, w tym dronów bojowych. Tuż po otwarciu firma planowała zatrudnienie 50 osób. Produkcja firmy była również eksportowana do walczącej z Rosją Ukrainy. Stąd służby traktują podejrzenie dywersji poważnie. Jednocześnie, co warto podkreślić, na razie nie znamy żadnych oficjalnych ustaleń.

Przeczytaj także:

09:23 31-08-2026

Prawa autorskie: Photo by Atta KENARE / AFPPhoto by Atta KENARE...

Iran-USA: największa eskalacja od tygodni

Po raz pierwszy od kilku tygodni USA zaatakowały cele w Iranie, a Iran na nie odpowiedział. Rozmowy nie przyniosły żadnego przełomu. Iran deklaruje odporność na amerykańskie działania, ale blokada morska wpływa na sytuację wewnętrzną

Co się wydarzyło

Niedługo po północy czasu irańskiego Donald Trump opublikował w swojej sieci społecznościowej Truth Social, w którym napisał, że irańska wyspa Chark właśnie rozrywana jest na drobne kawałki. Do wpisu dołączył filmik na którym widać wiele eksplozji. Nie ma żadnych wątpliwości, że jest to film wykonany przy użyciu narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji i nie przedstawia rzeczywistych wydarzeń. Irańczycy zaprzeczyli, by wyspa Chark została zniszczona. Na razie brakuje jakiegokolwiek niezależnego potwierdzenia, by na Chark stało się coś nietypowego.

Amerykańska armia poinformowała też o atakach na inną wyspę w Zatoce Perskiej – Larak. W komunikacie czytamy, że uderzono w cele związane ze Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.

Także w nocy Irańczycy zaatakowali w odpowiedzi kilka amerykańskich celów w regionie. Przy pomocy dronów uderzyli w bazę lotniczą al-Minhad w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Irańska armia przekazała, że celowała w miejsce, w którym stacjonowały amerykańskie helikoptery. Irańczycy wystrzelili też pociski w stonę Jordanii. Jordańczycy przekazali, że zostały one przechwycone.

Jaki jest kontekst

To pierwsze ataki USA na Iran od kilku tygodni. I przypomnienie, że wojna wcale się nie skończyła. Trudno w pierwszej chwili powiedzieć, dlaczego Amerykanie przerwali pauzę w atakach akurat teraz. Rozmowy z Iranem w sierpniu były prowadzone w ograniczonym stopniu. Dyplomaci m.in. z Kataru i Pakistanu próbowali przywrócić oba kraje do stołu negocjacyjnego, ale bez skutku. Stan ten trwał jednak również od tygodni.

W ostatnim tygodniu Iran i Oman dogadały się wstępnie co do organizacji ruchu morskiego w cieśninie Ormuz. Jednocześnie Amerykanie kontynuują swoją blokadę morską Iranu. To utrudnia Iranowi eksport ropy i m.in. import paliwa. Trwa więc polityczne przeciąganie liny w cieśninie, ale brak ostatecznego rozwiązania. Obie strony próbują zmusić drugą do ustępstw, jednocześnie żadna ze stron wciąż nie jest gotowa na poważne ustępstwa ze swojej strony.

Amerykanie niewątpliwie nie osiągnęli założonych sobie w lutym celów przy pomocy ataku na Iran. Jednocześnie przedłużająca się blokada morska ze strony USA nie jest dla Iranu korzystna. W wielu miejscach w Iranie na stacjach benzynowych brakuje dziś paliwa. Iran jest producentem sporej ilości ropy, ale jego możliwości rafineryjne nie pokrywają samodzielne krajowego zapotrzebowania. A wobec blokady import jest znacznie utrudniony. Pomimo pewnych siebie deklaracji ze strony irańskich polityków, przedłużająca się blokada może mieć wpływ na sytuację wewnątrz Iranu.

Przeczytaj także:

14:57 30-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.plFot. Slawomir Kamins...

Zmarł Andrzej Wielowieyski, “jeden z twórców III Rzeczpospolitej”

Zajmował się przygotowaniem obrad Okrągłego Stołu, był doradcą Lecha Wałęsy. Andrzej Wielowieyski zmarł w wieku 98 lat.

“Ostatni z wielkich Ojców naszej demokracji” – tak o Andrzeju Wielowieyskim napisał w mediach społecznościowych były szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski. Stowarzyszenie Sieć Solidarności w Krakowie nazwała Wielowieyskiego “jednym z twórców III Rzeczpospolitej Polskiej.

Polityk, prawnik, działacz katolicki, jeden z założycieli Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie i kawaler Orderu Orła Białego zmarł 29 sierpnia.

Andrzej Wielowieyski urodził się 16 grudnia 1927 roku w Warszawie. W 1943 wstąpił do Armii Krajowej, gdzie przyjął pseudonim „Wir”. Po wojnie ukończył studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, pracował w Ministerstwie Skarbu i Ministerstwie Finansów. W latach 50. współtworzył Klub Inteligencji Katolickiej, którego był później wiceprezesem i sekretarzem generalnym. “Dla mnie KIK to była niezależność ruchu katolickiego, związek z Kościołem, udział w reformie soborowej i jednocześnie w odrodzeniu narodowym. Co roku cały Zarząd Klubu chodził na kilkugodzinne rozmowy do Prymasa Wyszyńskiego, któ­ry nam chyba dość szczerze opowiadał o swoich kłopotach z władza ludową i o tym, jak trudno wprowadzać w tej sytuacji w Polsce reformy soborowe, a my dzieliliśmy się z nim naszymi problemami” – mówił w rozmowie z kwartalnikiem “Więź”.

W 1980 roku został członkiem Komisji Ekspertów przy Międzyzakładowym Komitecie Strajkowym w Stoczni Gdańskiej, był też doradcą Lecha Wałęsy, kierował pracami Ośrodka Prac Społeczno-Zawodowych KK NSZZ „Solidarność”. W 1989 uczestniczył w pracach Okrągłego Stołu po stronie opozycji, przewodniczył grupie roboczej ds. indeksacji i polityki społecznej.

“Najważniejszym polskim wyzwaniem jest słabość kapitału społecznego. Między naszym silnym poczuciem narodowym a więzią rodzinną jest społeczna próżnia” – mówił w Senacie w 2014 roku, a jego słowa przypomina “Więź”. “Choć był dumny z przemian demokratycznych III RP, to uznawał, że w procesie tym popełniono błędy, a koszty społeczne były wysokie” – pisze redakcja, z którą Wielowieyski był związany przez lata.

Później był senatorem, posłem i europosłem. Do 2005 należał do Unii Wolności. W 2005 roku został członkiem powstałej z jej przekształcenia Partii Demokratycznej – demokraci.pl, a w 2016 jej kontynuatorki – Unii Europejskich Demokratów. Został uhonorowany najwyższymi odznaczeniami państwowymi, w tym Orderem Orła Białego, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i francuskim Krzyżem Kawalerskim Legii Honorowej.

Andrzej Wielowieyski miał 98 lat.

14:05 30-08-2026

Prawa autorskie: Jewel SAMAD / AFPJewel SAMAD / AFP

U wybrzeży Cypru zatonął prom. Na pokładzie było 270 osób

Do 159 osób udało się dotrzeć, ale wciąż trwa akcja ratunkowa. U wybrzeży wyspy panowały skrajnie trudne warunki do żeglugi.

Co się wydarzyło?

Na zdjęciu: Osoby oczekujące na informacje w sprawie osób, które znajdowały się na pokładzie zatoniętego promu

U wybrzeży Kirenii w Tureckiej Republice Cypru Południowego, jednej z części podzielonej wyspy na Morzu Śródziemnym, zatonął prom pasażerski. Doszło do tego zaledwie dwa kilometry od lądu. Na pokładzie jednostki znajdowało się 270 osób. Są informacje o ofiarach śmiertelnych, a bilans poszkodowanych wciąż rośnie.

Większość pasażerów udało się uratować, jednak służby podają o ośmiu ofiarach śmiertelnych. Służby potwierdzają też informacje o poszukiwanych osobach, które nadal mogą znajdować się w wodzie po wywróceniu się promu. W telewizji CNN Turk burmistrz Kirenii poinformował że na pewno udało się dotrzeć do 159 osób, które znajdowały się na promie. Na miejscu pracują łodzie tureckiej straży przybrzeżnej i śmigłowiec ratunkowy.

To kolejna dramatyczna sytuacja u cypryjskiego wybrzeża. Na morzu panują skrajnie trudne warunki do żeglugi, przez co w sobotę zatonęły trzy łodzie, zepchnięte na skały w rejonie przylądka Greco w uznawanej międzynarodowo i należącej do UE Republice Cypryjskiej. Zdarzenie przeżyło sześć osób, dwie trafiły do szpitala, jednej nie udało się uratować.

Trudne warunki pogodowe dają się we znaki również na lądzie. Silny wiatr i gwałtowny deszcz uszkodził farmy fotowoltaiczne, szklarnie, zerwał przewody sieci energetycznej i utrudnił poruszanie się po wyspie.

Przeczytaj także: