Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Najbliższe wybory są zaplanowane na październik tego roku. W zeszłym tygodniu pracę stracił minister obrony z partii Postępowi, a partia wycofała poparcie dla rządu
Premierka Łotwy Evika Siliņa ogłosiła dziś, że podaje się do dymisji. Siliņa objęła urząd we wrześniu 2023 roku, gdy upadł rząd premiera Krišjānisa Kariņša, również z partii Nowa Jedność. Siliņa utworzyła nową koalicję razem ze Związkiem Zielonych i Rolników oraz z Postępowymi. Razem, koalicja dysponowała minimalną większością 51 osób w 100-osobowym parlamencie.
Rezygnacja Siliņy oznacza upadek koalicji. Ten de facto wydarzył się już wczoraj, gdy Postępowi przekazali, że nie będą już popierać rządu.
„W tej chwili polityczna zazdrość i wąskie partykularne interesy wzięły górę nad odpowiedzialnością. Widząc silnego kandydata na stanowisko ministra obrony, polityczne zrzędy wybrały kryzys – kryzys rządowy. Dlatego ogłaszam swoją rezygnację. Nie jest to łatwa decyzja, ale w tej sytuacji jest to decyzja właściwa” – przekazała premierka w oświadczeniu.
Kolejne wybory zaplanowane były na październik 2026 roku. Nie jest na razie jasne, czy oznacza to nieco przyspieszone wybory, czy rząd mniejszościowy do października. Konsultacje polityczne w tej sprawie rozpoczną się jutro.
Jeszcze wczoraj partia twierdziła, że premierka nie zamierza rezygnować. Kryzys spowodowany incydentem dronowym z zeszłego tygodnia okazał się jednak zbyt duży. W czwartek 7 maja na terytorium Łotwy z terytorium Rosji wleciało kilka dronów. Łotewska obrona przeciwlotnicza nie zdołała ich zestrzelić, a ostrzeżenia dla ludności zostałt wystosowane zbyt późno.
W związku z tym pracę stracił minister obrony Andris Sprūds z Postępowych. Partia nie zaakceptowała potencjalnego zastępcy, a to ostatecznie doprowadziło do rezygnacji premierki.
Przeczytaj także: