Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent Andrzej Duda zachwyca się tym, jak „pozytywne” są relacje Polski z Chinami i ma nadzieję, że „takie pozostaną”. Pytanie, czy podczas czterodniowej wizyty w Chinach, poruszy kwestie chińskiego wsparcia dla Rosji w prowadzeniu wojny w Ukrainie.
Prezydent Andrzej Duda (na zdjęciu powyżej) przebywa z czterodniową wizytą w Chinach. Duda przyleciał do Pekinu w sobotę 22 czerwca, powrót jest zaplanowany na środę 26 czerwca. Towarzyszy mu żona, Agata Kornhauser-Duda.
Najważniejsze spotkania zaplanowane są na poniedziałek 24 czerwca. Dopiero po 16 czasu polskiego Duda z żoną zostaną oficjalnie przywitani przez przewodniczącego Chińskiej Partii Ludowej Xi Jinpinga.
W niedzielę Duda z żoną uczestniczyli w wydarzeniu zorganizowanym przez polską ambasadę w Pekinie. Duda wręczył odznaczenia działaczom Polonii w Chinach.
To właśnie podczas tego spotkania prezydent zachwycał się tym, jak dobre są relacje polsko-chińskie.
Duda wspominał, że Chiny były jednym z pierwszych kierunków jego podróży zagranicznych jako prezydenta w 2015 roku („Nigdy nie zapomnę tego, że wtedy właśnie podpisaliśmy porozumienie o przystąpieniu Polski do koncepcji Pasa i Szlaku, a ja nawiązałem – śmiało mogę powiedzieć – przyjazne relacje z przewodniczącym, z panem prezydentem Xi Jinpingiem” – mówił prezydent).
Dodał, że to spotkanie zaowocowało rok później wizytą Xi Jinpinga w Polsce („Nikomu nie trzeba tłumaczyć, co oznacza wizyta prezydenta Chin, jednego z wielkich przywódców świata, w kraju” – zachwycał się Duda).
Duda stwierdził też, że „stosunki pomiędzy Polską a Chinami są i były zawsze pozytywne” niezależnie od „wszystkich trudności” i od „wichrów, które wieją w przestrzeni politycznej, światowej”.
„One wiały zawsze, a stosunki pomiędzy Polską a Chinami są i były zawsze pozytywne. I to jest dla mnie wielka radość. Chciałbym, żeby te relacje trwały” – podkreślił Duda.
To bardzo ciepłe słowa o reżimie, który wspiera Rosję w prowadzeniu wojny w Ukrainie oraz dopuszcza się brutalnego łamania praw człowieka na swoim terytorium i nie tylko.
Wystarczy wspomnieć o brutalnych prześladowaniach Ujgurów w regionie Sinciang na zachodzie ChRL lub Tybetańczyków w Tybecie.
O tym, że stosunki rosyjsko-chińskie są „niepokojące”, mówił pięć dni temu w wywiadzie dla BBC News Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO. Stoltenberg wprost stwierdził, że „Chiny powinny ponieść konsekwencje za wspieranie wojny Rosji na Ukrainie, jeśli nie zmienią swojego postępowania”.
Stoltenberg podkreślił, że Pekin „gra na dwa fronty”, z jednej strony wspierając wysiłki wojenne Rosji, a z drugiej starając się utrzymać relacje z europejskimi sojusznikami. „To nie może działać na dłuższą metę” — powiedział Stoltenberg w wywiadzie.
Stoltenberg zdradził, że sojusznicy rozmawiają na temat wprowadzenia sankcji na Chiny za wspieranie Rosji. Chiny wspierają Rosję w prowadzeniu wojny poprzez sprzedaż Rosji wysokiej technologii kluczowej do budowy pocisków rakietowych i broni.
Pekin jest już objęty pewnymi sankcjami za wspieranie Rosji — donosi BBC News. W zeszłym miesiącu Stany Zjednoczone ogłosiły restrykcje, które obejmą około 20 firm z siedzibą w Chinach i Hongkongu.