0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:19 07-03-2026

Prawa autorskie: Foto SAUL LOEB / AFPFoto SAUL LOEB / AFP

Prezydent Iranu przeprasza, Trump grozi

Trwa wymiana ognia na Bliskim Wschodzie. Prezydent USA zagroził w sobotę 7 marca mocnym ostrzałem Iranu. Prezydent Iranu usiłuje natomiast łagodzić sytuację w regionie i przeprasza państwa ościenne, który zostały ostrzelane przez Iran.

Co się wydarzyło?

Nie ustaje wymiana ognia na Bliskim Wschodzie – informuje agencja Associated Press. Irańskie media państwowe informują m.in. o izraelskim ostrzale lotniska w Teheranie oraz amerykańskich atakach na zakład odsalania wody słodkiej na irańskiej wyspie Qeshm, co spowodowało przerwę w dostawie wody do 30 wsi. Izrael donosi natomiast o ostrzale rakietowym północy i centrum kraju, w tym Tel Awiwu i Zachodniego Brzegu.

Trwa także irański ostrzał sojuszniczych wobec USA państw Zatoki Perskiej. Obrona powietrzna Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowała o zestrzeleniu kolejnych irańskich dronów i rakiet. Arabia Saudyjska o zestrzeleniu dronów zmierzających w stronę pola naftowego Shaybah oraz pocisku balistycznego wystrzelonego w kierunku bazy lotniczej Prince Sultan, gdzie stacjonują siły amerykańskie. O atakach na swoje terytorium informowały też w sobotę władze Dubaju i Bahrajnu.

Do ataków tych dochodzi pomimo że prezydent Iranu Masud Pezeszkian przeprosił dziś kraje sąsiadujące z Iranem za ataki na ich terytorium i wezwał do powrotu na ścieżkę dyplomacji.

„Powinienem osobiście przeprosić kraje sąsiednie, które zostały zaatakowane przez Iran” – powiedział prezydent. „Od teraz nie powinniśmy atakować krajów sąsiednich ani wystrzeliwać w ich kierunku rakiet, chyba że zostaniemy zaatakowani przez nie. Uważam, że powinniśmy rozwiązać tę kwestię na drodze dyplomatycznej” – powiedział Pezeszkian cytowany przez AP.

Jednocześnie prezydent Iranu dodał, że amerykańskie bazy wojskowe w sąsiednich krajach są uważane przez siły zbrojne Iranu za dopuszczalne cele wojenne, a wezwania USA do „bezwarunkowego poddania się”, jakie wyraził prezydent Trump, uznał za „marzenia”, które USA powinny „zabrać ze sobą do grobu”.

W odpowiedzi na wystąpienie Pezeszkiana prezydent Donald Trump opublikował na platformie Truth Social wpis, w którym poinformował, że jeszcze w sobotę 7 marca Iran może spodziewać się bardzo mocnych ataków USA i Izraela. Trump napisał też, że celami amerykańskich i izraelskich ataków stają się kolejni irańscy urzędnicy i przedstawiciele władz.

Jaki jest kontekst?

To ósmy dzień wojny na Bliskim Wschodzie. Tzw. operacja „Epicka Furia” rozpoczęła się w sobotę 28 lutego, kiedy armia izraelska i siły USA w regionie zbombardowały cele w Iranie, zabijając najwyższego przywódcę Iranu ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej – Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabię Saudyjską, Katar, Bahrajn, Kuwejt oraz Irak, uderzając zarówno w amerykańskie bazy wojskowe, jak i obiekty cywilne.

W amerykańsko-izraelskich nalotach na Iran zabitych zostało już co najmniej 1230 osób – donosi agencja AP, powołując się na dane irańskich władz.

Wśród zabitych jest 165 dziewczynek i członków personelu pedagogicznego, które zginęły po trafieniu pocisków w szkołę w mieście Minab. Placówka najprawdopodobniej została trafiona omyłkowo, a celem miały być instalacje wojskowe. W pobliżu znajdowały się koszary irańskiej Gwardii Rewolucyjnej.

Jak wynika z informacji uzyskanych przez agencję Reutera, amerykańscy śledczy wojskowi uważają, że to prawdopodobnie amerykańskie siły są odpowiedzialne za atak na irańską szkołę dla dziewcząt. Ale śledztwo jeszcze trwa, to nie są ostateczne wnioski.

W efekcie operacji „Epicka furia” życie straciło też sześciu amerykańskich żołnierzy.

Przeczytaj także: