0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:12 19-06-2026

Prawa autorskie: 29.05.2026 Warszawa , Krakowskie Przedmiescie , przed Palacem Prezydenckim . Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z mlodzieza . Fot. Michal Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl29.05.2026 Warszawa ...

Prezydent podpisał ustawę anty-SLAPP

Będzie trudniej nękać dziennikarzy, aktywistów i zaangażowanych obywateli. „Wokół ustawy na moment pękła logika wojny plemiennej”

Co się wydarzyło

Karol Nawrocki podpisał 19 czerwca 2026 ustawę „o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób uczestniczących w debacie publicznej”. Regulacje kryjące się pod tą nazwą określane są w skrócie jako „ustawa anty-SLAPP”.

Ustawa utrudni działania zmierzające „wyłącznie lub głównie do stłumienia, ograniczenia, zakłócenia debaty publicznej lub szykanowania za udział w niej”.

O podpis pod ustawą apelowało bezprecedensowo szerokie grono organizacji: od Fundacji Batorego po związane z PiS Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. We wcześniejszych pracach uczestniczyła też „Gazeta Polska” obok np. Atlasu Nienawiści. Apel o podpis prezydenta, a wcześniej o poprawki podpisała też nasza redakcja, OKO.press.

Jaki jest kontekst

Może się wydawać, że to ustawa dotycząca środowiska dziennikarskiego, ale w rzeczywistości jest ona ważnym instrumentem, który będzie chronić obywateli walczących z nieprawidłowościami czy korupcją.

Przypomnijmy, co to są SLAPP-y. „Chodzi o strategiczne wykorzystanie procesu sądowego po to, by zniechęcić do zabierania głosu. Taki pozew nie musi być wygrany, żeby spełnić swoją funkcję” – pisała w OKO.press prawnicza dr Dominika Bychawska-Siniarska.

Najbardziej głośne są przypadki, gdy potężne instytucje (korporacje, politycy) pozywają znanych dziennikarzy, w tym dziennikarzy śledczych.

Jednak problem szczególnie dotyka tych poza zainteresowaniem głównych mediów: dziennikarzy lokalnych, aktywistów, a nawet grup obywateli.

„SLAPP często zaczyna się lokalnie: tam, gdzie mieszkańcy pytają o spalarnię, plan zagospodarowania, wydatkowanie środków publicznych, działania burmistrza, inwestora albo spółki komunalnej” – pisze Bychawska-Siniarska.

Podpisana przez prezydenta ustawa wprowadza kilka istotnych zmian do polskiego prawa:

  • Bardzo szeroko definiuje debatę publiczną: „Ustawa obejmuje nie tylko klasyczne wypowiedzi dziennikarskie, ale także działania związane z wolnością wypowiedzi i informacji, twórczością artystyczną i nauką, wolnością zgromadzeń i zrzeszania się, a nawet działania przygotowawcze, wspierające lub bezpośrednio związane z udziałem w debacie”.
  • Daje pozwanemu możliwość żądania kaucji na zabezpieczenie kosztów procesu. To przynajmniej częściowo ograniczy asymetrię finansową między pozywającym i pozwanym
  • „Pozwala organizacjom pozarządowym wchodzić do postępowań albo przedstawiać sądowi istotne informacje i poglądy”.
  • „Wprowadza katalog kryteriów pozwalających sądowi rozpoznać sprawę jako SLAPP (...) Ten katalog może stać się praktycznym przewodnikiem dla sądów. Pokazuje, że SLAPP rozpoznaje się nie tylko po treści pozwu, ale także po całym otoczeniu sprawy”.
  • Przewiduje możliwość szybkiego oddalenia powództwa oczywiście bezzasadnego.
  • Przewiduje grzywnę, „Jeżeli sąd stwierdzi, że postępowanie zmierzało wyłącznie lub głównie do tłumienia debaty publicznej albo szykanowania za udział w niej”.
  • Wzmacnia ochronę kosztową pozwanego.

O tym, jak SLAPP-y stały się narzędziem w rękach różnych uprzywilejowanych grup i osób, piszemy w OKO.press konsekwentnie i od dawna.

Przeczytaj także: