Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Aleksandar Vučić za kilka miesięcy do końca kadencji ogłosił, że złożył rezygnację ze stanowiska prezydenta Serbii. Zapowiedział, że będzie ubiegać się o stanowisko premiera w przedterminowych wyborach parlamentarnych zaplanowanych na 25 października.
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić ogłosił swoją rezygnację w niedzielę 27 września.
„Jestem wdzięczny obywatelom, którzy dwukrotnie okazali mi zaufanie” – mówił Vučić.
Serbska Partia Postępowa (SNS), którą Vučić współzałożył i przez wiele lat jej oficjalnie przewodził ogłosiła wcześniej, że prezydent jest jej kandydatem na premiera w przedterminowych wyborach parlamentarnych zaplanowanych na 25 października.
Vučić ogłosił, że w poniedziałek przekaże swoje obowiązki przewodniczącej parlamentu Anie Brnabić. Zapowiedział, że pierwsza tura wyborów prezydenckich w Serbii ma się odbyć do końca grudnia. (Zgodnie z konstytucją Serbii wybory prezydenckie muszą się odbyć trzy miesiące po dacie rezygnacji).
Mówiąc o latach swojego panowania, Vučić mówił głównie o wynikach gospodarczych, dodając, że ktokolwiek wygra nadchodzące wybory, musi kontynuować rozwój gospodarczy, „biorąc przede wszystkim pod uwagę innowacje, sztuczną inteligencję i robotykę”.
Powiedział też, że odchodzi ze stanowiska, bo uważa, „że to sprawiedliwe”. Chciałby startować w najbliższych wyborach parlamentarnych jako zwykły obywatel, a nie jako prezydent.
„Dla mnie demokracja jako forma ustroju politycznego jest bardzo ważna. To zawsze właśnie ci, którzy unikali dialogu, mówili o tyranii w społeczeństwie” – mówił Vučić.
Vučić osd 2014 do 2017 roku pełnił funkcję premiera. W 2017 został prezydentem, za kilka miesięcy miała zakończyć się jego druga i ostatnia kadencja. Serbia to republika parlamentarna. Całą władzę wykonawczą sprawuje tam rząd na czele z premierem. Prezydent ma jednak też sporo uprawnień, zwłaszcza w sprawach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.
Dymisji Vučića poprzedziły długotrwałe i masowe protesty przeciwko rządowi, które zaczęły się w grudniu 2024 roku, po tym jak 16 osób zginęło w wyniku zawalenia się zadaszenia na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie, mieście na północy Serbii.
Protestujący oskarżali władze o zaniedbania i korupcję, które według nich doprowadziły do katastrofy. Z czasem jednym z głównych postulatów demonstrantów stało się przeprowadzenie przedterminowych wyborów.
9 września Vučić, na wniosek rządu Serbii rozpuścił parlament i wyznaczył wybory parlamentarne na 25 października.
Jak pisze portal N1, w przedostatnim dniu swojej kadencji prezydent ułaskawił 49 osób, w tym 23 osoby związane z trwającymi od prawie dwóch lat protestami, oraz wbrew opinii służb bezpieczeństwa ułaskawił 12 osób z „Grupy Nowosad”.
Zapytany przez dziennikarzy, dlaczego uniewinnił ludzi, o których powiedział, że pracowali przy zamachu stanu, Vučić odpowiedział, że nadal myśli o nich „najgorzej, ponieważ planowali przejąć instytucje państwowe”, ale ułaskawienie było aktem miłosierdzia, do których sięgnął „ze względu na ich wiek i ponieważ wiedział, że w każdym innym kraju zostaliby skazani na kilka lat więzienia”.
Vučić powiedział, że ktokolwiek zdobędzie zaufanie wyborców w nadchodzących wyborach 25 października, musi zachować „pokój i stabilność, ale chronić interesy narodowe Serbii”, a przede wszystkim chronić „nasz naród w Kosowie”.
Przeczytaj także: