Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent Wołodymyr Zełenski twierdzi, że dokument o amerykańskich gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy jest gotowy do podpisania.
W weekend Zełenski przebywał w Wilnie, aby uczcić rocznicę powstania styczniowego z 1863 roku przeciwko Imperium Rosyjskiemu, wraz z prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą i prezydentem Polski Karolem Nawrockim.
Wcześniej spotkał się na Światowym Forum Gospodarczym w Davos z prezydentem USA Donaldem Trumpem, a ich rozmowa dotyczyła właśnie kwestii amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. "Miałem dobre spotkanie z Zełenskim” – podsumował Amerykanin.
„Dokument jest w stu procentach gotowy, czekamy na potwierdzenie gotowości przez partnerów, datę i miejsce jego podpisania” – powiedział w Wilnie Zełenski. Teraz umowę muszą ratyfikować Kongres USA i Rada Najwyższa Ukrainy.
Prezydent Ukrainy przyznał także, że liczy też na europejskie gwarancje bezpieczeństwa ze strony „koalicji chętnych”. Dodał, że jego kraj dąży do przystąpienia do UE już w 2027 roku. Określił członkostwo w UE „kluczową gwarancją bezpieczeństwa”.
Przeczytaj także:
W sobotę zakończyły się trójstronne rozmowy w Abu Zabi zakończeniu wojny w Ukrainie.
"Głównym tematem były warunki zakończenia wojny (...) oraz utrzymania bezpieczeństwa” – napisał po ich zakończeniu prezydent Zełenski.
"Rozpoczęły się w konstruktywnym duchu, można postrzegać pozytywnie. Przed nami jednak jeszcze wiele pracy” – stwierdził z kolei rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Niewiele z tego wynika, bo Rosjanie wciąż stawiają żądania, których Ukraina nie jest w stanie zaakceptować.
20-punktowy plan zakończenia wojny jest – od kilku tygodni – „prawie gotowy”. Tzn. jest uzgodniony między Ukrainą, USA i Europą, ale nie akceptuje go Rosja. Plan zakłada pewne ustępstwa Ukrainy, w tym ustępstwa terytorialne, ale zapewnia jej też bezpieczeństwo i niezależność od Rosji.
Natomiast Putin i jego najbliżsi współpracownicy wciąż powtarzają, że Moskwę interesuje pełna kontrola nad Ukrainą i wycofanie się NATO ze wschodniej flanki w Europie. A rozmowy o gwarancjach dla Ukrainy należy zastąpić rozmowami o gwarancjach dla Rosji.
Ukraina wysłała do Abu Zabi delegację na wysokim szczeblu, składającą się z sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego Rustema Umerowa, szefa administracji prezydenta Kyryło Budanowa, pierwszego zastępcy szefa administracji prezydenta Serhija Kysłycia oraz szefa Sztabu Generalnego Andrija Hnatowa.
Putin wysłał delegację na niższym szczeblu kierowaną przez admirała Igora Kostiukowa, szefa Głównego Zarządu Sztabu Generalnego. Delegacja została wyposażona w szczegółowe instrukcje od Putina.
Rosja zgodziła się na rozmowy, co jest pewnym ustępstwem, bo Moskwa nie uznaje władz Ukrainy i 20 stycznia deklarowała, że umowy pokojowej nie da się podpisać bez zmiany władz w Ukrainie. Równolegle odbyły się amerykańsko-rosyjskie rozmowy gospodarcze. W nich udział wziął m.in. Kiryłł Dmitrew z Rosji i Steve Witkoff z USA.
Strony uzgodniły, że złożą teraz raporty w swoich stolicach, a rozmowy będą najpewniej kontynuowane w najbliższym czasie – być może nawet w tym tygodniu.
Przeczytaj także: