0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:25 03-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja wyborcza.plFot. Jakub Orzechows...

Prezydent ułaskawił trzy osoby, w tym „Starucha”

Jednym z ułaskawionych przez prezydenta jest Piotr Staruchowicz ps. „Staruch”. Kilka miesięcy temu pytał Karola Nawrockiego w Kanale Zero, czy święty Mikołaj przyniesie mu ułaskawienie w tym roku. Marzenia się spełniają.

Co się wydarzyło?

W poniedziałek Kancelaria Prezydenta poinformowała o decyzji Karola Nawrockiego o zastosowaniu prawa łaski wobec trzech osób.

Pierwsza z decyzji została wszczęta na żądania samego prezydenta i podjęta na podstawie art. 567 § 2 Kodeksu postępowania karnego. Prawo łaski zostało zastosowane poprzez darowanie kary pozbawienia wolności oraz środków związanych z okresem próby i zatarciem skazania.

Osoba, wobec której Prezydent zastosował prawo łaski, była skazana za przestępstwo z art. 212 § 2 Kodeksu karnego – zniesławienie za pomocą środków masowego komunikowania. Chodzi o Adama Borowskiego, który został skazany za swoje słowa z 2020 o Romanie Giertychu w kontekście śledztwa dotyczącego wyprowadzenia i przywłaszczenia 92 milionów złotych ze spółki Polnord. Giertych był jednym z zatrzymanych w tej sprawie w 2020 roku, w 2025 prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko politykowi KO. W 2020 Adam Borowski stwierdził na antenie Telewizji Republika, że Giertych jest adwokatem, który „współpracuje z przestępcami i zapewniał nie tylko tarczę prawną, ale dawał swoich znajomych, żeby byli słupami".

Jak opisuje Mariusz Jałoszewski, w listopadzie 2023 zapadł wyrok warunkowo umarzający postępowanie na rok próby. Ponieważ Borowski w czasie procesu przyznał się do winu i między dwiema stronami doszło do mediacji, mężczyzna miał zamieścić na swoim Facebooku krótkie przeprosiny. Ponieważ przez rok przeprosiny się nie pojawiły, sąd ponownie zajął się sprawą i 24 kwietnia 2025 roku wydał drugi wyrok, w którym skazał już Borowskiego na pół roku więzienia, ale wykonanie kary zawiesił jednak na roczny okres próby.

Nawrocki argumentował, że „decyzja [o ułaskawieniu] motywowana była względami humanitarnymi: podeszły wiek skazanego oraz pogarszający się w związku z nim stan zdrowia, ustabilizowany tryb życia, zasady sprawiedliwości oraz racjonalności represji karnej, incydentalny charakter czynu połączony z dotychczasowym sposobem życia, a zwłaszcza ponadprzeciętnymi zasługami m.in. na rzecz przemian demokratycznych w Polsce”.

„Staruch” bez zakazu stadionowego

W przypadku drugiej decyzji prezydent zastosował prawo łaski na podstawie art. 139 Konstytucji. „Osoba, wobec której Prezydent zastosował prawo łaski, była skazana za wykroczenie z art. 54 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 20 marca 2009 roku o bezpieczeństwie imprez masowych – przebywanie w sektorze innym niż wskazany na bilecie wstępu" – podała Kancelaria Prezydenta. Decyzja Karola Nawrockiego oznacza w tym przypadku darowanie środka karnego w postaci zakazu wstępu na imprezę masową i zarządzenie zatarcia skazania. Prezydent motywował swoją decyzję m.in. „pozytywną opinią środowiskową, incydentalnym charakterem czynu, ustabilizowanym trybem życia”.

Chodzi o Piotr Staruchowicza, znanego jako „Staruch”, kibica, wieloletniego „gniazdowego” Legii Warszawa. Wobec „Starucha” sąd orzekł dwuletni zakaz stadionowy po tym, jak mężczyzna prowadził doping podczas meczu Legii i Motoru Lublin, stojąc na ogrodzeniu. „Staruch” z wyrokiem się nie zgadza, bo, jak twierdzi, miał identyfikator pozwalający mu poruszać się po stadionie.

W grudniu 2025 roku Karol Nawrocki był gościem Kanału Zero w programie Krzysztofa Stanowskiego. W części telefonów od widzów na wizji dodzwonił się Piotr Staruchowicz i przedstawił swoją sprawę.

„Chciałem zapytać pana prezydenta, czy święty Mikołaj przyniesie mi ułaskawienie w tym roku?” – zapytał mężczyzna, wzbudzając wesołość prowadzącego oraz gościa.

„Znam oczywiście tę sprawę z mediów, w ogóle ten atak na kibiców za wprowadzenie ładnego, patriotycznego baneru, słowa kibiców, którzy byli w sposób szczególny sprawdzani tylko dlatego, że nie są zwolennikami rządu. Czy to kibice, czy osoby od kryptoaktywów, PiS, czy Konfederacja... jeśli ktoś się nie zgodzi z rządem, to naprawdę trzeba zrobić wszystko, żeby dokręcić śrubę do samego końca. Naprawdę, chillout, panie premierze (...) Jeśli chodzi o ten konkretny wniosek, to oczywiście nie powiem na wizji, jaka będzie decyzja. Ale przekonuję, że od dwóch miesięcy trwa analiza wszystkich wniosków o ułaskawienie. Ich jest bardzo dużo” – odpowiedział wtedy Karol Nawrocki.

Ułaskawienie po 22 latach

W przypadku trzeciej decyzji postępowanie ułaskawieniowe obejmowało łącznie rozpoznanie dwóch wniosków Prokuratora Generalnego, dotyczących postępowań wszczętych w trybie zwykłym na podstawie art. 561 Kodeksu postępowania karnego oraz drugiego – na podstawie art. 567 § 1 Kpk. W sprawie pozytywne opinie wydały zarówno sąd I, jak i II instancji.

„Prezydent zastosował prawo łaski poprzez warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty kary dożywotniego pozbawienia wolności na okres próby 5 lat z ustanowieniem dozoru kuratora sądowego” – przekazała Kancelaria.

Osoba, wobec której prezydent zastosował prawo łaski, została skazana za zabójstwo z rozbojem oraz rozbój. Jak podaje Onet, chodzi o 57-letni Piotra Pytla, który spędził w więzieniu prawie 22 lata. Mężczyzna został skazany w 2006 r. przez sąd w Monachium na dożywocie za Ecateriny I., do którego doszło 26 marca 2004 r. „Piotr miał wówczas 35 lat. Od początku zapewniał, że jest niewinny. Późniejsze ustalenia polskiej prokuratury wykazały, że to nie on popełnił tę zbrodnię, tylko Tomasz W., który przyznał się do morderstwa i zeznał, że Pytel nie brał w nim udziału. Mimo że Tomasz W. został skazany za tę zbrodnię [na dziewięć lat i trzy miesiące, bo w chwili zabójstwa miał 17 lat], a nawet zdążył odsiedzieć wyrok, Pytel przez długie lata wciąż przebywał za kratami. Niemiecki sąd nie zgodził się na wznowienie postępowania, a prezydent Andrzej Duda trzy razy odrzucał jego wniosek o ułaskawienie, choć polskie sądy wydawały pozytywną opinię" – wyjaśnia Onet.

Mężczyzna wyszedł na wolność w czerwcu 2026 roku po tym, jak prokurator generalny Waldemar Żurek zarządził przerwę w odbywaniu kary do czasu zakończenia procedury ułaskawienia, o które wnioskował.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także: