0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:43 24-07-2026

Prawa autorskie: fot. Agata Kubis/OKO.pressfot. Agata Kubis/OKO...

Prezydent za zakazem trzymania psów na łańcuchach

Karol Nawrocki podpisał tzw. ustawę łańcuchową. To drugie podejście do zakazania trzymania psów na uwięzi – pierwszy projekt ustawy zawetował.

Co się wydarzyło?

- Podpisanie ustawy uważamy za ważny i długo wyczekiwany krok, który poprawi los tysięcy psów w Polsce – komentuje Anna Zielińska, prezeska Fundacji Viva. Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która zakazuje trzymania psów na łańcuchach.

Viva wyjaśnia, że „nowe przepisy znacząco ograniczą możliwość utrzymywania psów na uwięzi oraz zaostrzą wymagania dotyczące warunków, w jakich zwierzęta przebywają poza domem. Kojce będą mogły być stosowane wyłącznie w ściśle określonych przypadkach, a opiekunowie zostaną zobowiązani do zapewnienia zwierzętom odpowiedniej przestrzeni oraz warunków odpowiadających ich potrzebom fizjologicznym i behawioralnym”. Dopuszczalną wielkość kojców ustali osobne rozporządzenie Ministra Rolnictwa.

Według tej ustawy za rok nie będzie można już trzymać psów na łańcuchach, a jeśli ktoś nie dostosuje się do tego zakazu, będzie groziła mu kara grzywny do 5 tys. zł. – Jeżeli towarzyszyć temu będą inne niewłaściwe warunki, w tym otrzymywanie zwierzęcia w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, to do rozważania będzie, czy sytuacja nie wypełnia to jednocześnie znamion przestępstwa zanęcania się nad zwierzęciem – wyjaśniała w rozmowie z OKO.press Sara Balcerowicz, adwokatka zajmująca się prawami zwierząt.

Prezydent Karol Nawrocki w grudniu 2025 r. zawetował poprzednią wersję ustawy, w której ściśle określono dopuszczalną wielkość kojców. Argumentował, że kojce „nie mogą być wielkości kawalerek”.

„Dzisiaj otrzymujemy ustawę lepszą, z pozytywnym głosem takich podmiotów jak rolniczy samorząd. Wprowadza ona generalny zakaz stałego trzymania psów na uwięzi i nakazuje zapewnienie zwierzęciu codziennego ruchu, właściwego schronienia i godnych warunków bytowania. Jednocześnie usuwa absurdalne, sztywne wymagania oraz uwzględnia realia pracy rolników, hodowców, służb, schronisk i właścicieli psów pasterskich” – przekazał Karol Nawrocki, wyjaśniając, dlaczego zdecydował się podpisać nową wersję ustawy.

Jaki jest kontekst?

Kiedy jesienią 2025 roku Sejm przyjął poprzednią wersję nowelizacji, za zakazem łańcuchów głosowała cała koalicja rządząca, Razem i 49 posłów i posłanek Prawa i Sprawiedliwości, w tym Jarosław Kaczyński. Okazało się jednak, że prezydent Nawrocki podzielał zdanie posłów, którzy krytykowali projekt – dlatego całą ustawę zawetował. Sejm próbował później to weto odrzucić, ale bezskutecznie – zabrakło 17 głosów. Pod Sejmem odbyło się wtedy kilka protestów, nawołujących do jak najszybszego zerwania łańcuchów.

Krytykom nie podobała się określona w projekcie wielkość kojców. Rozmiar miałby być dostosowany do wagi psa – od 10 do 20 metrów kwadratowych. Obecnie nie ma takich regulacji – w obowiązujących przepisach określono jedynie długość łańcucha (3 metry).

Prezydent zaproponował swój projekt ustawy – była to przepisana słowo w słowo zawetowana ustawa, skrócona o wymogi dotyczące wielkości kojców, w których mają przebywać psy trzymane do zewnątrz domów.

Po fiasku związanym z odrzuceniem weta, Nadzwyczajna Komisja ds. Ochrony Zwierząt zaczęła prace nad dwoma projektami ustaw wprowadzającymi zakaz łańcuchów — poselskim i prezydenckim. – Zdecydowaliśmy, że będziemy bazować na projekcie poselskim, ale w prace była zaangażowana Kancelaria Prezydenta – mówiła w rozmowie z OKO.press posłanka KO Małgorzata Tracz.

Postawiono na rozwiązanie kompromisowe – w ustawie nie ma żadnych wytycznych dotyczących wielkości kojców. Te będą jednak określone przez rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Strona, która od początku popierała ustalenie wielkości kojców (a obecnie w ustawie nie ma takich regulacji) jest zadowolona, bo wreszcie doczekamy się konkretnych wytycznych. Strona przeciwna – czyli politycy prawicy – uważają, że rozporządzenie jest łatwiejsze do zmiany niż ustawa, więc łatwiej im zaakceptować takie rozwiązanie.

29 maja Sejm przyjął ustawę. Za zerwaniem łańcuchów było 381 posłów i posłanek, zarówno z koalicji rządzącej, jak i z PiS. W Prawie i Sprawiedliwości wyłamało się tylko 10 osób, w tym Łukasz Mejza i Edward Siarka.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także: