Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział ruchy prokuratury w sprawie medialnych doniesień o możliwych nieprawidłowościach w wydatkowaniu pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy.
Chodzi o przypadki wsparcia dla zakupu jachtów, saun czy solariów dla przedsiębiorstw z branży hotelarsko-gastronomicznej. Nie spodobały się one niektórym z użytkowników portali społecznościowych, za czym poszła krytyka ze strony polityków — głównie Prawa i Sprawiedliwości.
Prokuratura Regionalna w Warszawie z urzędu rozpoczęła postępowanie sprawdzające, a sprawą ma zająć się również Prokuratura Europejska. „To jest niezależna instytucja, tam jest prokurator wybierany na 7 lat przez ważne instytucje unijne. Jestem już po rozmowie, więc dzisiaj to postępowanie zostanie przekazane i będą to prowadzić niezależni prokuratorzy” – wyjaśniał minister Żurek.
Jak podkreślił, należy zbadać przede wszystkim czy i kiedy regulaminy wsparcia były zmieniane, i kto na tym skorzystał. „Jeżeli w ministerstwach doszło do jakichś nieprawidłowości, były zmieniane regulaminy, to musimy to wszystko wyjaśnić”- mówił minister. Jednocześnie odrzucił możliwość powstania komisji śledczej w tej sprawie. – „Ja jestem zwolennikiem tego, żeby działała prawidłowo prokuratura i służby państwa.”
W ramach KPO przedsiębiorcy branży HoReCa mieli możliwość wystąpienia o środki na „dywersyfikację” działalności. Z tego mogą brać się nieprawidłowości, i to od początku było błędem programu wsparcia – mówił OKO.press Krzysztof Szadurski z Izby Gospodarskiej Hotelarstwa Polskiego.
"Główną wadą polskiego KPO w zakresie wsparcia dla HoReCa jest przeznaczenie wszystkich środków na dywersyfikację lub przebranżowienie, które nie powinny być głównym kierunkiem wsparcia” – zwrócił uwagę Szadurski.
Jednocześnie sprawa może przynieść konsekwencje polityczne. Jutro, podczas posiedzenia rządu, tłumaczyć się z niej ma ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. "Po tej informacji będę już miał materiał wystarczający, żeby podjąć decyzje, jeśli będzie trzeba, także decyzje personalne”- stwierdził Tusk. O wiele dalej idzie poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Jabłoński, którzy mówił o potrzebie powołania komisji śledczej, która zbada nieprawidłowości. Premier twardo odrzuca taką możliwość.
Przeczytaj także: