Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wystąpienie Brauna związane jest z przyjęciem przez rząd projektu uchwały o Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030. Lider Konfederacji Korony Polskiej mówił o „pogardzie, którą żywią wobec nas wyznawcy Talmudu i krzewiciele quasi religii świeckiej Holokaustu”.
W sobotę rano znany z antysemickich i rasistowskich wypowiedzi Grzegorz Braun, lider Konfederacji Korony Polskiej, zorganizował w Oświęcimiu konferencję prasową. Pierwotnie planował ją na żwirowisku przy samym byłym obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau, jednak nie został tam dopuszczony.
Braun zareagował potokiem antysemickich wypowiedzi na przyjętą przez rząd uchwałę o „Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030”.
Powtarzał swoje osławione już slogany: „To jest Polska, nie POLIN, nie Ukropol, nie Land Eurokołchozowy, nie kolonia, subkolonia, stan czy bantustan anglosaski. To jest Polska i na polskim terytorium nie może być innej władzy niż Polska".
Zapowiadał także, że będzie dokładał starań, by funkcjonariusze polskich służb „nie stali się jakąś policją gettową, która własnych rodaków będzie nękać i prześladować na gwizdnięcie Żydów”.
W trwającym około 20 minut wystąpieniu porównał Żydów do doktora Hannibal Lectera, który „wprowadza się po sąsiedzku i będzie się za chwilę legitymował tą nadzwyczajną kartą atutową, w którą chce go wyposażyć rząd warszawski Donalda Tuska i w którą już wcześniej wyposażyły Żydów w Polsce rządy Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego”.
Znowu powtarzał swoje stałe oskarżenia, że Żydzi chcą okraść Polskę. „Chodzi o duże pieniądze. Nie chodzi o czystą nienawiść i pogardę, którą żywią wobec nas wyznawcy Talmudu i krzewiciele quasi religii świeckiej Holokaustu. Nie chodzi o tę czystą przyjemność, którą być może niejednokrotnie czerpią z poniewierania nas, Polaków. Ale chodzi też o niebanalne pieniądze. 447 to jest sprawa, która nie umarła, czyli żydowskie roszczenia i uroszczenia wycenione na setki miliardów” – zakończył swoje wystąpienie Grzegorz Braun.
Opublikowany przez rząd projekt uchwały o „Krajowej Strategii przeciwdziałania antysemityzmowi i wspierania życia żydowskiego na lata 2025-2030”, nad którą pracował międzyresortowy zespół pod przewodnictwem wiceminister sprawiedliwości Marii Ejchart, przewiduje, że w Polsce należy podjąć konkretne działania – m.in. zorganizować lepsze monitorowanie i ściganie przestępstw motywowanych nienawiścią. Do przyjęcia takiej strategii od 2022 roku kraje członkowskie namawiała Rada UE, po tym, jak w 2021 strategię przyjęła Komisja Europejska.
Grzegorz Braun buduje swoją rozpoznawalność na aktach antysemickich i antyukraińskich agresji. W warszawskim Sądzie Rejonowym Praga-Południe toczy się przeciw niemu proces karny. Dwa zarzuty dotyczą głośnego incydentu w Sejmie, 12 grudnia 2023 roku, gdy Braun przerwał uroczystości żydowskiego święta Chanuka, gasząc świecie oraz spryskując proszek z gaśnicy na ludzi dookoła. Prokuratura uznała, że zachowanie Brauna było publicznym znieważeniem przedmiotu czci religijnej oraz złośliwym przeszkadzaniem publicznemu wykonywaniu aktu religijnego, a więc obrażeniem uczuć religijnych wyznawców judaizmu. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat trzech
W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski ponownie zgodził się na uchylenie immunitetu Grzegorza Brauna. Śledczy chcą mu postawić kolejne zarzuty dotyczące m.in. publicznego nawoływania do nienawiści. W wywiadzie, którego udzielił w grudniu 2023 roku, Braun zachęcał odbiorców do naśladowania jego wyczynu z gaśnicą. Nazwał też Chanukę „przejawem satanistycznej i rasistowskiej celebracji stanowiącej zagrożenie dla polskich katolików" i zagrożeniem, któremu „należy przeciwdziałać”.
Prokuratura prowadzi też postępowanie w sprawie znieważenia Żydów oraz nawoływania do nienawiści w związku z wypowiedzią Brauna z debaty prezydenckiej zorganizowanej 28 kwietnia przez dziennik „Super Express”, a także w sprawie jego wywiadu z lipca 2025, gdy nazwał komory gazowe w obozie Auschwitz mitem. Śledczy badają te słowa pod kątem publicznego negowania Holocaustu.
Przeczytaj także: