Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Informację podało w oficjalnym komunikacie Centrum Informacji TVP. Stacja zawiesiła dziennikarza po jego komentarzu w trakcie ceremonii otwarcia letnich igrzysk
Przemysław Babiarz na antenie TVP pojawi się ponownie w piątek 2 sierpnia 2024 o godz. 17:10 podczas transmisji zawodów lekkoatletycznych. Decyzja o przywróceniu dziennikarza zapadła na jego spotkaniu z dyrektorem generalnym Telewizji Polskiej Tomaszem Sygutem i dyrektorem TVP Sport Jakubem Kwiatkowskim. Jak podaje „Fakt”, Babiarz przyleciał z Paryża do Warszawy późnym wieczorem 31 lipca 2024 roku. Spotkanie siedzibie TVP na Woronicza zostało zorganizowane następnego dnia.
„W wyniku przeprowadzonych rozmów, na wniosek dyrektora TVP Sport, Tomasz Sygut cofnął zawieszenie komentatora w relacjonowaniu Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Strony wspólnie ustaliły, że fundamentalną regułą obiektywizmu i etyki dziennikarskiej jest oddzielenie informacji od subiektywnego komentarza. Obowiązuje to każdego reportera, prezentera czy komentatora” – pisze TVP.
Przemysław Babiarz został odsunięty od komentowania po kontrowersyjnej wypowiedzi podczas ceremonii otwarcia igrzysk 26 lipca 2024 roku. Relacjonował wykonanie „Imagine” Johna Lennona, piosenki z 1971 roku, która jest nieformalnym hymnem igrzysk olimpijskich. Łatwo to zrozumieć – niesie za sobą pacyfistyczny przekaz, nawołuje ludzi do życia w jedności i pokoju. Babiarz jednak nieco inaczej zinterpretował treść utworu:
„Imagine, czyli świat bez nieba, bez narodów, religii. I to jest wizja tego pokoju, który wszystkich ma ogarnąć. To jest wizja komunizmu, niestety” – mówił na wizji.
„Szanowni Państwo, wzajemne zrozumienie, tolerancja, pojednanie – to nie tylko podstawowe idee olimpijskie, to także fundament standardów, którymi kieruje się nowa Telewizja Polska. Nie ma zgody na ich łamanie. Informujemy, że po wczorajszych skandalicznych słowach Przemysława Babiarza został on zawieszony w obowiązkach służbowych i nie będzie komentował zmagań podczas Igrzysk Olimpijskich” – na pisała po wypowiedzi komentatora w oświadczeniu Telewizja Polska.
Co ciekawe, podobną diagnozę Babiarz postawił w 2016 roku podczas ceremonii otwarcia Igrzysk w Rio de Janeiro, gdzie wybrzmiał ten sam utwór. Wtedy jednak rządziła Zjednoczona Prawica, a prezesem TVP był Jacek Kurski.
Przemysław Babiarz czytał na antenie treści wymierzone w TVN na osobiste zlecenie Jacka Kurskiego – wynika z informacji, do których dotarła Wirtualna Polska.
Miało do tego dojść w czasie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku. Na nagraniu pozyskanym przez WP widać, jak do budki komentatorskiej w czasie zawodów skoków narciarskich wchodzi mężczyzna i kładzie przed komentującymi dwie kartki papieru. Jak pisze portal, widać na nich dopisek „od prezesa i dyr. Marka (Szkolnikowskiego – ówczesnego dyrektora TVP Sport – red.)”
Według Wirtualnej Polski Babiarz zerka w tekst, a potem kręci głową, bierze głęboki oddech i zaczyna czytać. Tekst sugeruje, że Dawid Kubacki zdobył medal w zasadzie dzięki telewizji publicznej. Bo gdy transmisja skoków była w konkurencyjnym TVN, medali i wygranych nie było. Jak wróciła do TVP, pojawiły się sukcesy.
„Skoki wróciły do domu, i od razu jest efekt. Do domu – czyli do TVP, które dzieli się prawami do pokazywania poszczególnych konkursów z TVN-em” – mówił Babiarz.