0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:56 23-09-2026

Prawa autorskie: Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot. Robert Kowalews...

Przeszukania na Węgrzech ws. Romanowskiego

Węgierska policja weszła do instytucji, która zatrudniała Marcina Romanowskiego. Śledczy badają m.in. zasadność wypłat wielomilionowego wynagrodzenia.

Co się wydarzyło?

Węgierscy śledczy przeszukali w środę 23 września siedziby podmiotów związanych z Centrum Praw Podstawowych, przy którym działał kierowany przez Marcina Romanowskiego Węgiersko-Polski Instytut Wolności – poinformował węgierski tygodnik HVG.

Policja podejrzewa, że finansowana z publicznych pieniędzy spółka płaciła byłemu zagranicznemu urzędnikowi ponad 3,5 mln forintów brutto miesięcznie, choć miał on wykonywać dla niej jedynie minimalną pracę.

Węgierska policja nie ujawniła nazwiska tej osoby. Portal HVG wskazuje jednak, że z dużym prawdopodobieństwem chodzi o Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS, ściganego w Polsce w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.

Romanowski kierował utworzonym na Węgrzech Węgiersko-Polskim Instytutem Wolności, a według złożonego w Polsce oświadczenia majątkowego zarobił tam łącznie 17,5 mln forintów.

Przeszukania, które w środę przeprowadzili funkcjonariusze węgierskiego Krajowego Biura Śledczego (NNI), dotyczyły m.in. budapeszteńskich siedzib spółki, obsługującego ją biura księgowego oraz ostatniego znanego miejsca pobytu interesującej służby osoby.

Centrum Praw Podstawowych zapewniło po przeszukaniu, że działa zgodnie z prawem i współpracuje ze śledczymi. Fidesz określił natomiast działania policji jako politycznie motywowane i pozbawione podstaw prawnych.

Jaki jest kontekst

Romanowski uciekł z Polski na Węgry w grudniu 2024 roku, tuż przed posiedzeniem sądu dotyczącym jego tymczasowego aresztowania. Rząd Viktora Orbána udzielił mu azylu.

W kwietniu 2025 roku Romanowski został dyrektorem nowo utworzonego Węgiersko-Polskiego Instytutu Wolności działającego przy Centrum Praw Podstawowych. To organizacja blisko związana ze środowiskiem politycznym Fideszu. Organizuje m.in. węgierskie edycje konserwatywnej konferencji CPAC i utrzymuje kontakty z amerykańską prawicą.

W sierpniu OKO.press opisało skalę finansowania Instytutu. Według ustaleń węgierskiego portalu Átlátszó Węgiersko-Polski Instytut Wolności dostał 350 mln forintów, czyli równowartość ok. 4 mln zł, od fundacji Batthyány Lajos Alapítvány, która rozdzielała publiczne środki m.in. między organizacje sprzyjające Fideszowi. Z tej kwoty 269 mln forintów miało zostać przeznaczone na koszty osobowe, wydarzenia i reklamę. Z oświadczenia majątkowego Romanowskiego wynikało natomiast, że sam zarobił w Instytucie 17,5 mln forintów.

Marcin Romanowski jest poszukiwany przez polskie organy ścigania w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. Po zmianie władzy na Węgrzech i cofnięciu mu azylu opuścił ten kraj. Jego obecne miejsce pobytu nie zostało procesowo potwierdzone.

W sierpniu Romanowski sam poinformował polski sąd, że znajduje się w Naddniestrzu, i wystąpił o wydanie listu żelaznego. Anna Mierzyńska z OKO.press ustaliła jednak, że pod podanym adresem znajduje się budynek usługowy przy pętli autobusowej, a wysłany do Polski list nadano nie w Tyraspolu, lecz w Benderach.

Przeczytaj także: