0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:53 31-10-2026

Prawa autorskie: Fot. Michał Borowczyk/Agencja Wyborcza.plFot. Michał Borowczy...

Przeszukania w fundacjach Ziobry i Wiplera. Śledczy sprawdzają przelewy z Zondacrypto

Prokuratura weszła do dwóch organizacji, które przyjmowały środki z giełdy Zondacrypto. Chodzi o Fundację Instytut Suwerennej Polski byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz Fundację Dobry Rząd posła Konfederacji Przemysława Wiplera.

Co się wydarzyło

W piątek, 30 października, funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości na polecenie Prokuratury Krajowej przeszukali siedziby dwóch organizacji, które dostawały pieniądze od Zondacrypto. Fundacja Instytut Suwerennej Polski przyjęła od niej 450 tysięcy złotych, a Fundacja Dobry Rząd – 70 tysięcy euro, czyli około 300 tysięcy zł.

Celem działań prokuratury było zabezpieczenie materiałów dowodowych. Szybko okazało się, że miejsca wskazane jako siedziba Instytutu Suwerennej Polski było jedynie adresem korespondencyjnym. Fundacja nie wykorzystywała wskazanych w rejestrach pomieszczeń do swojej działalności.

„W związku z tym do Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości Zarząd w Łodzi stawił się członek zarządu tej fundacji, który został przesłuchany w charakterze świadka oraz przekazał dokumentację związaną z jej działalnością” – poinformowała Prokuratura Krajowa.

Natomiast w siedzibie Fundacji Dobry Rząd posła Przemysława Wiplera zabezpieczono dokumenty finansowe i materiały dotyczące działalności organizacji. Potem przesłuchano też polityka w charakterze świadka.

Po zakończeniu przesłuchania Wipler skomentował sytuację na platformie X: „Czterech funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości wysłano z Wrocławia do Fundacji Dobry Rząd po dokumenty, które już wcześniej wielokrotnie przekazywaliśmy instytucjom państwowym. Nie było żadnego przeszukania – wszystko udostępniliśmy dobrowolnie. Donaldowi Tuskowi bardziej niż na dokumentach zależało na medialnym spektaklu tuż przed dniem Wszystkich Świętych!”

Tego samego dnia marszałek Sejmu złożył wniosek do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej o zbadanie działalności posła Przemysława Wiplera jako szefa parlamentarnego zespołu ds. wolnego rynku. Chodzi o doniesienia medialne dotyczące jego kontaktów z podmiotami, którymi podczas prac w Sejmie zajmował się ów zespół.

Jaki jest kontekst

Od kwietnia 2026 r. trwa śledztwo w sprawie działalności giełdy kryptowalut Zondacrypto. Chodzi o oszustwa i pranie pieniędzy na wielką skalę – wartość szkód, zgłoszonych dotychczas przez pokrzywdzonych, którzy inwestowali w kryptowaluty za pośrednictwem tej giełdy, wynosi dziś ponad 350 milionów zł.

Prokuratura bada także sprawę zaginięcia w 2022 roku Sylwestra Suszka, założyciela BitBay – taką nazwę nosiła wcześniej Zondacrypto.

W postępowaniu od początku pojawiło się podejrzenie, że właściciele giełdy wykorzystywali organizacje związane z politykami prawicy do nielegalnego wpływania na trwający proces legislacyjny, dotyczący uregulowania rynku kryptowalut w Polsce. Śledczy sprawdzają, czy pieniądze trafiały do fundacji w zamian za głosowanie zgodnie z interesem Zondacrypto lub wprowadzanie korzystnych dla niej poprawek do powstających przepisów.

Zbigniew Ziobro twierdził do tej pory, że cała sprawa to spisek polityczny, on sam nigdy nie poznał szefa giełdy, a pieniądze przyjął od pośrednika, byłego agenta CBA, jako bezinteresowną darowiznę na cele statutowe.

Żurek o linii obrony Ziobry

Jednak jego wersję podważył ostatnio minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który 27 października napisał na platformie X:

„Zanik pamięci czy chłodno skalkulowane kłamstwo? Linia obrony Zbigniewa Ziobry w sprawie 450 tys. zł od prezesa giełdy Zondacrypto właśnie rozsypała się w zderzeniu z dokumentami, które sam podpisywał.”

Po czym powołał się na pismo z 26 stycznia 2018 r., adresowane do ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Ma z niego wynikać, że „Zbigniew Ziobro odbierał wtedy ostrzeżenia od UOKiK, KNF i prezesa NBP dotyczące rynku kryptowalut. Sam alarmował o rosnącym ryzyku prania brudnych pieniędzy i oszustw w tej branży. Chwalił się nawet, że polscy prokuratorzy szkolą się w tropieniu majątków ukrytych w wirtualnej walucie i piszą unijne regulacje” – opisywał minister.

Zaznaczył również: „Nie da się być jednocześnie szefem prokuratury ostrzegającym rząd przed praniem pieniędzy w kryptowalutach i politykiem, który przyjmuje 450 tys. zł od szefa giełdy kryptowalutowej, bo rzekomo nie orientuje się, kto w tej branży jest uczciwy, a za kim ciągną się ciemne sprawy.”

Dziennikarka OKO.press Agata Kołodziej, która od miesięcy ujawnia mechanizmy działania giełdy, już w maju opisała, jak za czasów rządów PiS zaufani prokuratorzy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przez cztery lata wydawali takie decyzje, by uniemożliwić prowadzenie rzetelnego śledztwa w sprawie Zondacrypto.

Przeczytaj także:

Wipler i parlamentarny zespół

Z kolei poseł Konfederacji Przemysław Wipler od początku zaprzecza hipotezie, że przekazane jego fundacji pieniądze miały jakikolwiek związek z trwającym procesem legislacyjnym. Twierdzi, że było to wynagrodzenie za świadczone przez niego i jego współpracowników usługi wizerunkowe. Przelewy z Zondacrypto (w sumie na 90 tysięcy euro) przyjmowała także działająca w branży PR firma Michała Krzymowskiego, wieloletniego biznesowego wspólnika Wiplera,

Jednocześnie jednak poseł kierował parlamentarnym zespołem ds. wolnego rynku. Zbadaniem potencjalnych powiązań między działalnością polityka jako parlamentarzysty oraz jako lobbysty czy doradcy wizerunkowego zajmie się prawdopodobnie sejmowa Komisja Etyki Polselskiej. W piątek, 30 października, wniosek w tej sprawie złożył do niej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. To reakcja na doniesienia portalu wp.pl, z których wynika, że firmy Wiplera i Krzymowskiego otrzymały około 6,7 mln zł od podmiotów działających w branżach, którymi zajmował się parlamentarny zespół ds. wolnego rynku.

Zobacz więcej

Przeczytaj także: