Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Szefowie i szefowe międzynarodowych instytucji: NATO, Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, a także poszczególnych państw ślą gratulacje do Donalda Trumpa. Jednym z pierwszych był Wołodymyr Zełenski. Nie zrobił tego Putin i nie wiadomo, czy w ogóle pogratuluje Trumpowi.
Jest niemal pewne, że Donald Trump zostanie 47. prezydentem Stanów Zjednoczonych. W związku z tym światowi przywódcy publicznie wysyłają mu gratulacje.
Jak to się stało? Dlaczego Trump wygrał i co to znaczy dla Ameryki, Polski i świata? Już dziś, w środę 6 listopada 2024 zapraszamy na specjalne wydanie „Programu Politycznego”. Dominika Sitnicka i Agata Szczęśniak będą rozmawiać z twórcami „Podcastu amerykańskiego” Łukaszem Pawłowskim i Piotrem Tarczyńskim. Start: godz. 18:00, kanał OKO.press na YouTubie.
Sekretarz generalny NATO, Mark Rutte napisał na portalu X, że przywództwo Trumpa będzie kluczowe dla utrzymania siły Sojuszu Północnoatlantyckiego. „Nie mogę się doczekać, by ponownie z nim [Donaldem Trumpem] współpracować, aby wzmacniać pokój dzięki sile NATO” – napisał Rutte.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, serdecznie pogratulowała Trumpowi. „UE i USA to coś więcej niż tylko sojusznicy. Łączy nas prawdziwe partnerstwo między naszymi narodami, jednoczące 800 milionów obywateli” – napisała.
„Pracujmy zatem razem nad silną transatlantycką agendą, która będzie im nadal przynosić korzyści” – zwróciła się do Trumpa szefowa KE.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, nazwał zwycięstwo Trumpa imponującym.
Wyraził nadzieję, że Trump pomoże doprowadzić do pokoju i wygranej Ukrainy. „Liczymy na stałe, silne, ponadpartyjne poparcie dla Ukrainy w Stanach Zjednoczonych” – napisał. Znacząco zaznaczył też:
„Doceniam zaangażowanie prezydenta Trumpa w sprawach globalnych w podejście »pokój przez siłę« w sprawach globalnych. To jest właśnie zasada, która może praktycznie przybliżyć sprawiedliwy pokój na Ukrainie”
Jeśli chodzi o Rosję Putina — to ta nie tylko z gratulacjami nie pospieszyła. Rzecznik Putina Pieskow oznajmił, że nie wiadomo, czy Putin w ogóle to zrobi. „Mówimy o nieprzyjaznym kraju, który jest zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio zaangażowany w wojnę przeciwko naszemu państwu” – podkeślił Pieskow.
Prezydent Francji, Emmanuel Macron, również zadeklarował gotowość współpracy. „Z szacunkiem i ambicjami. Na rzecz pokoju i większego dobrobytu” – napisał. Zaznaczył: „Z moimi i twoimi przekonaniami”.
„Gratulacje, Prezydencie-elekcie @realDonaldTrump, związku z historycznym zwycięstwem w wyborach. Nie mogę się doczekać współpracy z Panem w nadchodzących latach” – napisał brytyjski premier Keir Starmer
Premier Izraela Benjamin Netanjahu nazwał prawdopodobne wybory Trumpa nowym początkiem sojuszu USA-Izrael.
Premier Indii, Narendra Modi, nazwał Trumpa przyjacielem, zwrócił uwagę, że zwycięstwo Trumpa jest historyczne. „Nie mogę się doczekać odnowienia naszej współpracy, która pozwoli dalej wzmacniać globalne i strategiczne partnerstwa między Indiami a USA. Razem pracujmy na rzecz poprawy sytuacji naszych ludzi i promujmy globalny pokój, stabilność i dobrobyt”.
Chiny wyraziły nadzieję na „pokojowe współistnienie” ze Stanami Zjednoczonymi pod rządami Trumpa.
„Będziemy nadal podchodzić do stosunków chińsko-amerykańskich i zarządzać nimi na podstawie zasady wzajemnego szacunku, pokojowego współistnienia i współpracy przynoszącej korzyści obu stronom” – powiedział rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Mao Ning podczas konferencji prasowej.
„W imieniu własnym i włoskiego rządu składam najszczersze gratulacje nowo wybranemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych, Donaldowi Trumpowi” – napisała premierka Włoch Giorgia Meloni.
„Włochy i Stany Zjednoczone są »siostrzanymi« narodami, połączonymi niezachwianym sojuszem, wspólnymi wartościami i historyczną przyjaźnią. To więź strategiczna, którą jestem pewna, że teraz jeszcze bardziej wzmocnimy”.
W Stanach Zjednoczonych trwa liczenie głosów w wyborach prezydenckich. W tej chwili Donald Trump jest pewny 266 głosów elektorskich. Do wygranej potrzeba 270 głosów i Trump może być praktycznie pewny, że je zdobędzie.
Prowadzimy przez cały czas stale aktualizowaną relację z przebiegu wyborów w Stanach Zjednoczonych. By poznać najnowsze informacje z USA, kliknij w tekst poniżej:
Przeczytaj także: