0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:24 13-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

Przywrócenie handlu w niedzielę. Gorąca debata w Sejmie

Polska 2050 przygotowała projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta. Ale projekt nie ma poparcia części koalicjantów.

W czwartek 13 czerwca w Sejmie posłowie i posłanki debatowali nad przywróceniem handlu w niedzielę.

Projekt Polski 2050 zakłada zwiększenie liczby niedziel handlowych do dwóch w miesiącu. Działalność sklepów miałaby być dopuszczalna w pierwszą i trzecią niedzielę każdego miesiąca.

Projektodawcy proponują też, by pracownikowi przysługiwał za ten czas 200 proc. wynagrodzenia oraz inny dzień wolny od pracy w okresie 6 dni kalendarzowych poprzedzających lub następujących po takiej niedzieli. Każdy pracownik miałby też mieć prawo do co najmniej dwóch niedziel w miesiącu wolnych od pracy.

„To debata o tym, jakim krajem ma być Polska” – mówił Ryszard Petru, poseł Polski 2050, który odpowiada za projekt.

„Dzisiejsza debata o uwolnieniu handlu w niedziele jest czymś więcej niż tylko dyskusją o zakupach w niedziele. To debata o tym, jakim krajem ma być Polska. Czy krajem wolności, świeckiego państwa, państwem zaufania, wzrostu gospodarczego i dobrobytu, czy krajem nakazów, kar, krajem promującym kombinowanie, w którym w imię ideologii ogranicza się możliwości zarobkowe i wolność Polaków. To debata o tym, jak głęboko państwo powinno regulować nasze życie, mówić nam, jak mamy żyć, pracować, spędzać czas. To debata o wolności, wolności jednostki, która w ostatnich 8 latach została zastąpiona omnipotencją państwa” – stwierdził Ryszard Petru w Sejmie.

Petru podkreślił też, że wprowadzony w 2018 roku zakaz nie spełnił założeń: nie wzmocnił małych sklepów wobec wielkich sieci handlowych.

„Zakaz handlu w niedziele doprowadził do upadku 30 tysięcy sklepów, polskich sklepów i przyczynił się do dominacji dwóch sieci dyskontowych i Żabki. W samym 2023 roku zamknięto 3 tysiące małych sklepów” – powiedział Petru. Dodał, że jest za szukaniem „sensownego kompromisu”.

„Jestem otwarty na to, aby w Polsce szukać sensownego kompromisu, sensownego rozwiązania. Takich możliwości jak otwarcie sklepów na przykład w obszarach turystycznych czy godziny otwarcia w niedziele. To, co byłoby najlepszym rozwiązaniem, to przeniesienie w niedziele kompetencji w tym zakresie na poziom samorządu” – stwierdził poseł.

Przeciwko uwolnieniu handlu są organizacje związkowe zrzeszające pracowników handlu, a nawet organizacje pracodawców, w tym zrzeszająca około 30 tysięcy handlowców Polska Izba Handlu. PIH alarmuje, że wejście w życie proponowanych przepisów pozbawi drobnych handlowców szans na konkurowanie z dużymi dyskontami.

Z rozwiązaniem zaproponowanym przez Polskę 2050 nie zgadza się także Lewica. Jak mówiła w Sejmie ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, jedyną grupą, która chce zniesienia ograniczenia handlu w niedzielę, są galerie handlowe.

„Zwiększenia liczby pracujących niedziel, handlowych niedziel i zniesienia ograniczenia handlu w niedziele nie chcą po pierwsze pracownicy, a przede wszystkim pracownice handlu, bo to głównie kobiety pracują w tej branży (…). Nie chcą tego także przedsiębiorcy. I to zarówno mali, średni, jak i ci więksi (…). Co ciekawe, wcale nie chcą tych zmian duże sieci handlowe, bo one z kolei informują, że już teraz brakuje im rąk do pracy (…). Trzeba zatem zapytać: kto jest za? Oraz uczciwie odpowiedzieć, że tym kimś są galerie handlowe. Nie małe sklepy, nie duże sklepy, nie pracownicy i nie Polacy. Galerie” – mówiła Dziemianowicz-Bąk. Retorycznie zapytała też, czy potrzeba galerii handlowych jest tak istotną społecznie, żeby stawiać ją nad potrzebami innych grup.

„Myślę, że na to pytanie możecie sobie państwo odpowiedzieć sami” – podsumowała.

Projekt Trzeciej Drogi ma zostać poddany pod głosowanie w piątek 14 czerwca. Przy tym, że klub Lewicy jest przeciwko, podobnie jak PiS, Ryszard Petru będzie musiał przekonać do swojego projektu część posłów Konfederacji. Tylko wówczas projekt ma szansę zostać przyjęty.