0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:28 27-11-2025

Prawa autorskie: Fot. Alexander KAZAKOV / POOL / AFPFot. Alexander KAZAK...

Putin: 28 amerykańskich punktów to tylko tematy do dyskusji. Rosja chce całej Ukrainy

Putin ogłosił, że zna 28 punktów amerykańskich, ale to tylko tematy do dyskusji, a nie plan pokojowy. Dodał, że „Rosja uważa, że ​​USA zazwyczaj biorą jej stanowisko pod uwagę”

Co się wydarzyło

Po ujawnieniu 28-punktowego planu Trumpa na zakończenie wojny w Ukrainie Putin zabrał głos osobiście po raz drugi (pierwszy raz wypowiedział się 21 listopada, wyrażając gotowość do rozmów i potwierdzając, że plan Trumpa zawiera postulaty Rosji).

Teraz Putin wystąpił na konferencji prasowej w Biszkeku, gdzie przebywa z wizytą na spotkaniu krajów postsowieckich. Pytania zadawali mu kremlowscy dziennikarze.

Po kilku dniach rozważań w propagandzie, czy istnieje plan pokojowy Trumpa i czy jest on do przyjęcia dla Kremla, czy też należy żądać więcej, Putin przeciął te spekulacje.

Jego zdaniem nie ma żadnego planu. Jest tylko spis 28 punktów.

Te punkty są zaledwie tematami do dyskusji, która może stanowić podstawę do przyszłych porozumień. Przy czym Rosji nie zależy, by Kijów zaakceptował ustępstwa terytorialne – ma to zrobić „społeczność międzynarodowa”.

"28-punktowy plan pokojowy USA został nam przekazany pewnymi kanałami. Przejrzeliśmy go. Następnie odbyły się negocjacje w Genewie między delegacjami amerykańską i ukraińską. I, o ile rozumiem, uzgodnili oni między sobą, że wszystkie 28 punktów należy podzielić na cztery oddzielne komponenty”.

Z wypowiedzi Putina wynika, że przetwarzanie „punktów” na umowę będzie długotrwałe:

  • „Projekt planu dla Ukrainy trzeba przełożyć na język dyplomatyczny; niektóre punkty brzmią już teraz śmiesznie” – to o punkcie, w którym Rosja zobowiązuje się do nieatakowania innych krajów; zdaniem Putina Rosja „nigdy tego nie robi”.

Negocjacje odbędą się z USA, z wyłączeniem Ukrainy, gdyż prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie jest wedle Putina legalnym prezydentem. Jego kadencja się skończyła, a stan wojenny nie tłumaczy tego, że Ukraina nie organizuje wyborów („Rosja tez jest w stanie wojny – uwaga nowość, Putin nie mówi już o operacji specjalnej – a my przeprowadziliśmy wybory prezydenckie”).

Putin powiedział też, że jego zdaniem Ukraińcy wybory sfałszują – a to oznacza, że będzie wmawiał Trumpowi konieczność podporządkowania Ukrainy Rosji. Jego przedstawiciele mówili już, że wybory w Ukrainie należy przeprowadzić „wedle rosyjskich standardów”.

„W Ukrainie jest wystarczająco dużo ludzi, którzy chcą budować długoterminowe relacje z Rosją” – powiedział Putin.

Przeczytaj także:

Rosyjski prezydent całkowicie zignorował rozmowy prowadzone przez Amerykanów i Ukraińców.

Przeczytaj także:

Putin jest też przekonany, że jego armia coraz szybciej posuwa się na froncie, a ukraińska armia się rozpada. Nowych sankcji ze strony Trumpa „nie spodziewa się”. O atakach ukraińskich na Rosję i jej sytuacji gospodarczej nie wspomniał.

Putin – tak samo jak Trump – lekceważy rewelacje Bloomberga o radach Witkoffa dla niego. Zapewnił, że Witkoff dobrze służy Trumpowi. To dwuznaczna pochwała.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst

Rosja jest przekonana, że na Alasce 15 sierpnia Trump zobowiązał się do załatwienia kwestii ukraińskiej po myśli Rosji. 16 października Putin ósmy raz w tym roku rozmawiał przez telefon z Trumpem. Wcześniej dyplomacja rosyjska przekazała Amerykanom memorandum z ustaleniami, jakie zdaniem Moskwy zapadły na Alasce (Moskwa nazywa to „porozumieniem z Anchorage”).

Jak ujawnił 26 listopada Bloomberg, wcześniej wysłannik Trumpa Witkoff wyjaśniał doradcy Putina Uszakowowi, jak należy podejść prezydenta USA, żeby zgodził się na podsuwane mu rozwiązanie.

Rzeczywiście, w rozmowie z Trumpem Putin stosował się do rad Witkoffa. Prezydenci umówili się na spotkanie w Budapeszcie. Nie doszło jednak do niego, bo sekretarz stanu Marco Rubio uznał, że propozycje rosyjskie do niczego nie prowadzą. A przede wszystkim nie realizują wyrażonego w tym czasie życzenia Trumpa, by wojna zakończyła się natychmiast, na obecnej linii frontu. Trump ogłosił wtedy nowe sankcje na Rosję, a na groźby nuklearne Putina odpowiedział deklaracją, że USA wznowią testy jądrowe.

Tymczasem – jak dziś wiemy – postulaty Moskwy (oznaczające de facto kapitulację Ukrainy i poddanie jej Rosji) – przejął Witkoff i zaczął negocjacje z przedstawicielem Putina Dmitrijewem. Przygotowany przez nich plan został jednak ujawniony przed rozmowami z Putinem, a następnie świat zszokowała informacja, że ta amerykańska propozycja zawiera po prostu żądania Putina

OKO.press napisało o tym już 20 listopada.

Przeczytaj także:

Następnie Trump ogłosił, że prezydent Ukrainy miałby przyjąć te punkty do 27 listopada (do dziś).

Ostra reakcja Europy, a także niektórych amerykańskich polityków zablokowała tę operację. Trump ogłosił, że termin 27 listopada dla Ukrainy już nie obowiązuje. W Rosji pojawiły się głosy, że 28 punktów (nie mówiąc już o kolejnych wersjach planu) nie zaspakaja roszczeń Moskwy. Ta będzie prowadzić wojnę, póki Ukraina nie stanie się częścią „russkiego mira”.

Putin rozstrzyga ten problem, mówiąc, że jeszcze żadnej umowy nie ma.