Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Putin odrzuca propozycję Ukrainy rozejmu w zamian za jej ustępstwa terytorialne. Może z USA i Ukrainą rozmawiać tylko o gwarancjach bezpieczeństwa dla Rosji i Ukrainy. A więc „o nowym porządku w Europie”
Putin wystąpił w telewizji dzień po swoim spotkaniu z wysłannikiem Trumpa Witkoffem i dał wykład tego, co dokładnie z nim uzgodnił. Przedstawił taką kalkulację: za chwilę Ukraina przestanie dostawać pomoc z Zachodu, więc padnie. I padną rządy europejskie wspomagające Ukrainę. Rosja Ukrainę dostanie. A wtedy wybierze tam takie władze, które będą odpowiadać „interesom narodu ukraińskiego”.
Powiedział jasno, że zgodził się w rozmowie z Witkoffem tylko na podjęcie trójstronnych rozmów o gwarancjach dla Rosji i Ukrainy, jakie będą obowiązywać po zakończeniu wojny. Nie interesuje go rozejm.
Natomiast rozmowy o gwarancjach muszą dotyczyć „nowej architektury bezpieczeństwa w Europie”.
Putin zasugerował, że Amerykanie się na to zgodzili: „Przedstawiciel administracji USA zauważył, że jeśli będziemy dyskutować o kwestiach związanych z zapewnieniem przyszłego bezpieczeństwa zarówno Ukrainie, jak i Rosji, to naturalnie będziemy musieli również omówić europejską architekturę bezpieczeństwa. Generalnie zgadzam się z tym”
Jednocześnie Putin odrzucił złożoną wczoraj w amerykańskiej telewizji Fox propozycję Wołodymyra Zełenskiego, że w zamian za rozejm na linii frontu pójdzie na ustępstwa terytorialne. Bo to wedle Putina nie są żadne ustępstwa – Putin nazwał podbite ziemie Ukrainy „naszymi historycznymi ziemi”. („Dlatego mówienie o jakichkolwiek ustępstwach terytorialnych wydaje mi się niestosowne. Ale to kwestia dyskusyjna. Można się o to spierać, ile się chce”).
Przeczytaj także:
Putin powtórzył, że Ukraina mogłaby się z nim porozumieć już wcześniej, gdyż Ukraińcy i Rosjanie są genetycznie bliscy. Ale skoro nie chcą przyjąć warunków Rosji, to Rosja zrealizuje wszystkie swoje cele na polu boju.
„Historyczne ziemie” wzięły się w tym wywodzie stąd, że w Rosji wszedł na ekrany film kostiumowy o Piotrze I, jego XVIII-wiecznych podbojach, wieloletnich wojnach ze Szwecją i o „zdradzie” ukraińskiego hetmana Mazepy (nie chciał sojuszu Ukrainy z Rosją). Telewizja najpierw film dokładnie streściła w wieczornym dzienniku telewizyjnym (!), a dopiero potem puściła komentarz Putina. Jego zdaniem film jest „obiektywny”. Wynikać ma z niego, że Rosji nie da się pokonać. I dlatego — kontynuował Putin — film będą oglądać bezpłatnie emeryci, uczniowie i studenci.
Wystąpienie było na żywo, bez kartki, więc było bełkotliwe i chaotyczne. Było w nim jednak o tym, że Rosja nikomu nie grozi, że zachodnie elity niesłusznie pomagają władzom w Kijowie, podczas gdy narody chcą się z Rosją przyjaźnić. Ale skoro ukraińskie kierownictwo chce z Rosją wojować, to niech wojuje.
„Jeśli spojrzeć na procesy polityczne zachodzące w Europie, staje się oczywiste, że narody Europy nie chcą walczyć z Rosją. Chcę, żeby nas wysłuchali. A my nie chcemy [walczyć z Europą]”. „Nie chcemy walczyć z Ukrainą. Ale jeśli dzisiejsze władze Ukrainy chcą walczyć, cóż, niech walczą. Ale dlaczego uważają, że wszyscy powinni za to płacić i dostarczać im broń?”.
Tego typu spontaniczne wystąpienia Putina są rzadkością. Tu zaś dodatkowo Kreml połączył nieoficjalną rozmowę o tym, czy władcy podobał się film kostiumowy, z wyraźnym politycznym przesłaniem do Europy i USA:
celem Rosji nie są wschodnie ziemie Ukrainy, ale kontrola całej Ukrainy, wpływ na jej władze i politykę, a także na sytuację w całej Europie Środkowej i Wschodniej. Jak za Piotra I.
Wystąpienie Putina wyemitowano po tym, jak przedstawiciele administracji Trumpa obwieścili światu, że rozejm jest już bardzo prawdopodobny, a Europejczycy mieli Putinowi zaproponować (za zgodą Ukrainy) część lub nawet całość Donbasu (ale całość pod warunkiem, że Ukraina wchodzi do NATO).
Według amerykańskich mediów Trump miał już sobie wyobrazić, że porozumienie pokojowe Rosja-Ukraina zostanie podpisane na szczycie G-20 w grudniu, a on, Trump, zrobi sobie zdjęcie między przedstawicielami układających się stron.
Przeczytaj także:
Putin, przestępując z nogi na nogę i jak zwykle nie kończąc zdań, powiedział, że nie ma o tym mowy, póki Ukraina się nie podda, a Europa nie zgodzi się na konsekwencje tej kapitulacji dla siebie.
Nie wiemy, co dokładnie uzgodnił Putin z Witkoffem. Dziś przed południem rzecznik Putina Pieskow po raz kolejny powtórzył, że rozmowy z Amerykanami muszą pozostać tajne („Mediacja w tak złożonym procesie negocjacyjnym odbywa się w ciszy”).
Przeczytaj także: