Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Choć w sytuacjach kryzysowych Putin zazwyczaj znika, teraz wydał oświadczenie z kondolencjami po śmierci przywódcy republiki islamskiej. Nie pokazał się osobiście, oświadczenie zostało opublikowane na stronie Kremla
„Proszę przyjąć moje najszczersze kondolencje z powodu zamachu na Najwyższego Przywódcę Islamskiej Republiki Iranu, Sajjida Alego Chameneiego, i członków jego rodziny, dokonanego z cynicznym pogwałceniem wszelkich norm ludzkiej moralności i prawa międzynarodowego. W naszym kraju ajatollah Chamenei zostanie zapamiętany jako wybitny mąż stanu, który wniósł ogromny osobisty wkład w rozwój przyjaznych stosunków rosyjsko-irańskich, podnosząc je do rangi wszechstronnego partnerstwa strategicznego” – napisał Putin w oświadczeniu.
Wcześniej szef jego dyplomacji Siergiej Ławrow rozmowie telefonicznej z irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Aragczim „potępił niesprowokowany zbrojny atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran , który naruszył zasady i normy prawa międzynarodowego” oraz wyraził gotowość, „także w Radzie Bezpieczeństwa ONZ” dopomóc w znalezieniu pokojowego rozwiązania sytuacji wokół Iran. Na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa NZ nocą naszego czasu Rosja, która od czterech lat najeżdża Ukrainę, ponownie wyraziła protest przeciwko „niesprowokowanemu aktowi zbrojnej agresji przeciwko suwerennemu i niepodległemu państwu członkowskiemu ONZ”.
Zwołania posiedzenia RB Rosja domagała się razem z Chinami. Chciały debaty nad „zagrożeniem dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa”. Przewodnicząca obecnie Radzie Bezpieczeństwa Wielka Brytania zmieniła ten punkt na „Sytuacja na Bliskim Wschodzie”.
Potem przedstawiciele Rosji komunikowali, że ich zaangażowanie w konflikt będzie dyplomatyczne. Rosja „będzie naciskać na wznowienie rozmów amerykańsko-irańskich”. Ławrow po rozmowie ze swoim katarskim odpowiednikiem wezwał do „zaprzestania wszelkich działań zbrojnych”. Ogłosił też, że „Rosja jest gotowa zacieśnić współpracę z Chinami po amerykańskich atakach na Iran, wzywając do zakończenia działań wojennych”.
Iran jest kolejnym po Wenezueli bliskim sojusznikiem Rosji zaatakowanym przez USA Trumpa. Podobnie jak w przypadku Wenezueli reakcja Kremla na izraelsko-amerykański atak okazała się czysto symboliczna. Różnica jest taka, że tym razem Putin zabrał głos – tyle że na piśmie. Nie pokazał się publicznie, ale zachowuje się tak zawsze w sytuacjach kryzysowych. Znika.
Kreml podał natomiast komunikat o zwołanym w sobotę posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa, czyli spotkaniu najważniejszych ludzi Putina w sprawie Iranu.
27 lutego Donald Trump ogłosił, że rozmawiał z Putinem. Nie podał daty. Nie wiadomo, czy było to przed, czy po jego środowej rozmowie z Wołodymyrem Zełenskim. I czy rzeczywiście ta rozmowa telefoniczna dotyczyła tylko Ukrainy.
Tymczasem po tygodniu histerii w sprawie rzekomego przekazania broni atomowej do Ukrainy, Moskwa zaczęła łagodzić stanowisko. Operację z bronią oferowaną przez Wielką Brytanie i Francję miała rzekomo wykryć Służba Wywiadu Zagranicznego Rosji. I to akurat w czwartą rocznicę pełnoskalowego najazdu Rosji na Ukrainę 24 lutego 2026 r. W związku z tym propaganda Kremla opowiadała, co i jak może zniszczyć swoją bronią jądrową Rosja. (Prezydent Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla Sky News powiedział, że chętnie by taką broń przyjął, ale nikt mu jej nie proponował).
Przeczytaj także:
„Rzecz w tym, że skoro wokół jest tyle, powiedzmy, systemowych załamań, to wciąż musi istnieć wyspa stabilności, wyspa roztropności i mądrości. I jestem skłonny wierzyć, że to właśnie ten kraj jest rządzony przez prezydenta Putina. Bo jeśli ulegniemy temu powszechnemu chaosowi, to oczywiście nie doprowadzi to do niczego dobrego” – powiedział 1 marca rzecznik Putina Pieskow. Była to odpowiedź na pytanie oficjalnego „kremlowskiego korespondenta” Pawła Zarubina o broń jądrową w Ukrainie. Zarubin zaś nie zadaje pytań nieuzgodnionych z Kremlem.
Pieskow podkreślił, że „wykonywana jest pracochłonna praca, wszystkie służby są na swoich stanowiskach i wykonują swoje funkcje”.