Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Rozszerzymy zakres ataków na obiekty portowe i statki wpływające do portów ukraińskich”. "Najbardziej radykalnym rozwiązaniem byłoby odcięcie Ukrainy od morza”- pogroził Putin tuż przed rozmową z wysłannikiem Trumpa w sprawie warunków zawarcia pokoju w Ukrainie. Ukraina ogłosiła, że akceptuje propozycje USA.
Kiedy wysłannik Trumpa Witkoff czekał już na Kremlu na Putina, ten nieoczekiwanie zwrócił się do rosyjskich „dziennikarzy” obsługujących imprezę „Rosja wzywa!”. Nie było tego w programie.
„To, co obecnie robią ukraińskie siły zbrojne, to piractwo. Jakie środki zaradcze możemy podjąć? Po pierwsze, rozszerzymy zakres takich ataków na obiekty portowe i statki, na jednostki zawijające do ukraińskich portów – to pierwsza rzecz. Po drugie, jeśli to się utrzyma, rozważymy możliwość – nie mówię, że to zrobimy, ale rozważymy możliwość podjęcia działań odwetowych wobec statków tych krajów, które wspierają Ukrainę w tych pirackich operacjach. Najbardziej radykalnym rozwiązaniem jest odcięcie Ukrainy od morza, co w zasadzie uniemożliwi jej uprawianie piractwa. Ale to wszystko eskaluje. Mam nadzieję, że ukraińskie dowództwo wojskowe, polityczne i ci, którzy je popierają, zastanowią się, czy warto kontynuować tę praktykę” – pogroził Putin.
Rosyjskie media państwowe doniosły 2 grudnia, że ukraiński dron zaatakował pływający pod banderą Rosji tankowiec Midwołga-1 na Morzu Czarnym. Ukraińskie władze zaprzeczyły jednak jakiemukolwiek zaangażowaniu w atak, sugerując, że incydent mógł zostać zainscenizowany.
Przed nieoczekiwanym wystąpieniem Putina, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił na swoim kanale w Telegramie, że przedstawiciele Ukrainy i Stanów Zjednoczonych sfinalizowali porozumienie pokojowe.
Prezydent Zełenski dał więc znać, że Ukraina akceptuje amerykańskie propozycje.
„Praca była prowadzona w oparciu o Dokument Genewski, który następnie został zrewidowany”. „Dokument genewski” to złagodzona wersja „28 punktów Trumpa”. Według Zełenskiego z 28 punktów zostało teraz 20. W pracach nad dokumentem brała udział Ukraina, Unia Europejska i Wielka Brytania. Kreml od początku sugerował, że złagodzonej wersji nie akceptuje, a Europa „przeszkadza prawdziwemu porozumieniu pokojowemu”. Czyli pierwotnej wersji „planu Trumpa”, do którego Rosja chciała dodać kilka punktów.
Tymczasem Putin, przemawiając do rosyjskich „dziennikarzy” ostrzegał, że „wszystkie zmiany proponowane przez Europę w planie pokojowym dla Ukrainy mają na celu zablokowanie tego procesu”. „Nie zamierzymy wojować Europą, ale jeśli ona tę wojnę zacznie, od odpowiemy. I nie tak, jak w Ukrainie, »chirurgicznie« i » precyzyjnie«” – groził dalej.
Przeczytaj także:
Wystąpienie Putina jest więc demonstracyjnym „NIET” dla tego, co wiezie mu Witkoff.
Na Kreml przyjechał właśnie wysłannik prezydenta Trumpa Steve Witkoff. Ma przedstawić Putinowi efekty negocjacji z Ukraińcami i Europejczykami, o których poinformował świat prezydent Zełenski. Putin powtarza, że nie uznaje negocjacji z Ukrainą i nie z nią będzie podpisywał porozumienia – bo jego zdaniem władze ukraińskie są nielegalne.
Spotkanie Witkoff-Putin zaczęło się po godz. 17. Kreml zawczasu zawiadomił, że komunikatu z rozmów nie będzie. Być może o tym, jak Putin dogaduje się z Trumpem, nic by nie było wiadomo, gdyby nie seria przecieków. Pojawiły się one pod koniec listopada.
21 listopada do mediów wyciekł „28-punktowy plan pokojowy Trumpa”. Okazał się on planem Moskwy: ekipa Trumpa wkleiła do dokumentu to, co dostała od Putina po spotkaniu Trump-Putin na Alasce 15 sierpnia (na zdjęciu), i przedstawiła jako własne dzieło.
Ujawnienie planu wywołało szok w Europie. Amerykanie zaczęli negocjować jego zawartość i zmieniać jego treść.
Z kolejnych przecieków wynikało, że najbardziej radykalne moskiewskie żądania z porozumienia wypadają. Na co propaganda Kremla odpowiedziała komentarzami, że Moskwa nie zamierza ustępować i jeśli nie zrealizuje „wszystkich swoich celów” drogą pokojową, zrobi to siłą.
Kolejny przeciek pokazał, że wysłannik Trumpa Witkoff doradzał (jeszcze w październiku) zausznikowi Putina Uszakowowi, jak przekonać Trumpa do dealu z Moskwą w sprawie Ukrainy. Z rosyjskich komunikatów z rozmowy Trump-Putin 16 października wynikało, że Putin się do tych rad zastosował.
Przeczytaj także:
Wyjaśniło się też, dlaczego przez prawie trzy miesiące wydawało się, iż USA przestały negocjować z Rosją i wzmagają na nią nacisk, by doprowadzić do pokoju. Otóż rozmowy z Kremlem przestali prowadzić dyplomaci. Jak ujawnił 28 listopada „The Wall Street Journal”, szczegółowe rozmowy prowadzili w tym czasie amerykańscy biznesmeni, znajomi i członkowie rodziny Trumpa. Chodziło im o zawarcie lukratywnych kontraktów w zamian za szczodrą pomoc gospodarczą dla pogrążającej się w kryzysie Rosji (jest tak źle, że optymistyczny Putin zapowiada tegoroczny wzrost PKB na 0,5-1 proc oraz mówi o „nierównowadze w kilku sektorach”).
Przeczytaj także:
Przeczytaj także:
I o prawo do ponownego ułożenia „architektury bezpieczeństwa europejskiego”.
Przeczytaj także: