0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

06:21 05-04-2026

Prawa autorskie: Wiesti, 17.10.2025Wiesti, 17.10.2025

Putinowi spada poparcie. Jest najniższe w czasie wojny

Oficjalne zaufanie dla Putina spadło poniżej 75 proc.  Tak źle nie było ani po ogłoszeniu „częściowej mobilizacji” jesienią 2022 r ani po ukraińskiej inwazji na obwód kurski w 2023 r.

Oficjalna sondażownia WCIOM utrzymuje, ze zaufanie do Putina nadal jest wyższe niż na początku pełnoskalowej agresji – wtedy wynosiło ledwie 70 proc.

Na dane te trzeba patrzeć oczywiście bardzo ostrożnie. Sondaże państwowa firma badawcza WCIOM robi telefonicznie, a w rosyjskim państwie wyrażanie poglądów, które się władzy nie podobają, jest karane. Sondaż jest raczej ostrożnym sygnałem ze strony administracji, że w kraju może narastać kryzys.

Warto zwrócić jednak uwagę na to, że druga oficjalna sondażownia – FOM – której na ogół w badaniach wychodzi to samo co WCIOM – zauważyła jeszcze większy spadek zaufania do Putina. Do 71 proc., co daje niespotykany spadek aż o 5 punktów procentowych.

Jaki jest kontekst?

Zaufanie do Putina zaczęło spadać po wyłączeniach internetu. Najpierw na prowincji i terenach przyfrontowych potem w metropoliach. W Moskwie i Petersburgu i okalających je obwodach żyje 30 mln ze 140 mln mieszkańców Rosji. A w europejskiej części Rosji dotkniętej wyłączeniami internetu – prawie 80 proc. mieszkańców Rosji.

W wielkich miastach internet był symbolem nowoczesności i zapewniał komfort usług i rozwój biznesu. Moskwa wręcz szczyciła się, że przoduje w usługach cyfrowych. Na prowincji – internet ułatwiał przetrwanie, bo zapewniał podstawowe informacje potrzebne do życia (np. informacje od nauczycieli dla rodziców, informacje o alarmach dronowych i wskazówki, gdzie się ukryć).

Powody wyłączeń nie są jasne. Wygląda jednak na to, że Putin dał się przekonać siłom bezpieczeństwa, że to zapewni bezpieczeństwo władzy, bo ograniczy niekontrolowany przez nią obieg informacji. Widać więc, że wyłączenia internetu mogą być przyczyną spadku oficjalnego zaufania dla Putina, jak i objawem głębszych zmian zachodzących w aparacie i społeczeństwie w piątym roku trzydniowej operacji specjalnej.

Na pewno przegrały teraz frakcje w aparacie wskazująca, że bez internetu perspektywy gospodarcze Rosji staną się jeszcze gorsze. Tymczasem Rosję toczy kryzys gospodarczy. Ceny towarów i podstawowych usług rosną, PKB spada. A ewentualne zyski ze sprzedaży drożejącej ropy (dzięki wojnie wywołanej przez Trumpa) i tak pójdą na wojnę a nie na poprawę warunków życia.

Dzień w dzień Rosja jest też atakowana przez ukraińskie drony i rakiety. Dotyczy to także Moskwy i Petersburga, nad który wiatr niesie też dym z płonących rosyjskich portów naftowych nad Bałtykiem. Tej nocy Ukraina zaatakowała rafinerię Łukoilu w Kstowie kolo Niznego Nowogrodu.

Tymczasem wojna z Ukrainą nie ma końca. Kremlowscy oficjele powtarzają, że „Rosja osiągnie wszystkie swoje cele” w Ukrainie. Mimo żałośnie małych, a okupywanych krwawymi stratami na froncie, postępów rosyjskiej armii, Kreml ogłosił ostatnio, że pełne wycofanie się armii ukraińskiej z Donbasu to dopiero początek jej żądań. Do tego Moskwa ogłosiła, że „nie zgodzi się” na przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej. Do tej pory domagała się jedynie zapewnień, że Ukraina nie wejdzie do NATO. W sprawie UE zostawiała Ukrainie wolną rękę.

Przeczytaj także: