Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Irańskie państwowe media oficjalnie potwierdziły, że ajatollah Ali Chamenei zginął podczas masowych ataków rakietowych USA i Izraela. Rząd ogłosił 40-dniową żałobę i tydzień wolny od pracy w związku z jego śmiercią.
Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych i Izraela przeprowadziły bezprecedensową pod względem skali operację, zrzucając 30 bomb lotniczych na rezydencję najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego w momencie, gdy przebywała tam cała najwyższa kadra kierownicza kraju. Irańskie media państwowe potwierdziły, że w nalotach zginął Najwyższy Przywódca, a także kilku innych wysoko postawionych przedstawicieli reżimu.
Wraz z Chameneim zlikwidowano jego kluczowych współpracowników.
Irańska telewizja państwowa potwierdziła śmierć czterech wysokich rangą wojskowych:
1. Abdolrahim Musawi: szef sztabu sił zbrojnych
2. Mohammad Pakpur: dowódca sił lądowych Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (KSRI)
3. Aziz Nasirzadeh: minister obrony
4. Ali Szamchani: sekretarz Rady Obrony
Przez całą sobotę, 28 lutego, kiedy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły wspólną operację powietrzną przeciwko Iranowi, wysocy rangą urzędnicy irańskiego rządu mówili, że Chamenei nie przebywa w stolicy i że znajduje się w bezpiecznym miejscu.
Źródła Reutersa w Iranie podały, że na krótko przed rozpoczęciem nalotów Chamenei spotkał się z Szamchanim i obecnym sekretarzem Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Alim Laridżanim. Według danych amerykańskiego wywiadu spotkanie to było pierwotnie zaplanowane na sobotni wieczór w Teheranie. Jednak izraelskie służby specjalne odkryły, że zostało przeniesione na sobotę rano. To zmusiło Stany Zjednoczone i Izrael do przyspieszenia rozpoczęcia operacji.
Wysoki rangą urzędnik Izraela poinformował agencję Reuters, że po amerykańsko-izraelskich nalotach na Iran znaleziono ciało irańskiego przywódcy.
Państwowe media Iranu poinformowały również, że w nalotach zginęli córka, wnuczka, synowa i zięć irańskiego Najwyższego Przywódcy.
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian potępił zabójstwo Alego Chameneiego jako „wielką zbrodnię” i obiecał, że winni poniosą konsekwencje. Na demonstracjach zwolenników Chameneiego skandowano hasła „Śmierć Ameryce” i „Śmierć Izraelowi”.
Po potwierdzeniu śmierci przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego miliony Irańczyków wyszły na ulice miast, aby świętować. Pomimo tego, że państwowa telewizja Iranu transmituje wersety z Koranu i ogłosiła żałobę narodową, rzeczywista sytuacja na ulicach diametralnie różni się od oficjalnego obrazu.
W mediach społecznościowych pojawiły się filmy z Teheranu i innych dużych miast, gdzie tysiące samochodów nieustannie trąbią na znak radości. Na nagraniach widać tłumy ludzi tańczących, śpiewających i odpalających fajerwerki. Tak Irańczycy świętują koniec 37-letnich rządów Chameneiego. Jego reżim kojarzył się z totalną cenzurą, brutalnymi torturami, zabójstwami protestujących i kryzysem gospodarczym. Chamenei skupił w swoich rękach absolutną władzę, którą odziedziczył po założycielu islamskiej republiki ajatollahu Chomeinim. Przez dziesięciolecia tłumił wszelkie przejawy sprzeciwu.
Ostatnie krwawe pacyfikacje miały miejsce w styczniu 2026 r. Wówczas siły bezpieczeństwa na rozkaz Chameneiego zabiły dziesiątki tysięcy demonstrantów podczas ogólnokrajowych protestów.
W sobotę 28 lutego wieczorem, w pierwszym dniu izraelsko-amerykańskiej inwazji na Iran Donald Trump ogłosił, że irański lider Chamenei zginął w konflikcie.
„Chamenei, jeden z najgorszych ludzi w historii, nie żyje” – napisał Trump na swojej stronie w serwisie Truth Social. „To sprawiedliwość nie tylko dla narodu irańskiego, ale także dla wszystkich wielkich Amerykanów”.
„To jedyna i największa szansa dla irańskiego narodu, aby odzyskać swój kraj” – dodał prezydent USA.
Władze Iranu zablokowały dostęp do internetu i przez prawie dobę zaprzeczały śmierci ajatollaha, mówiąc, że wiadomość o śmierci Chameneiego jest „operacją psychologiczną Zachodu”.
Przeczytaj także:
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
Donald Trump potwierdza doniesienia Izraelczyków na temat irańskiego przywódcy
„Chamenei, jedna z najgorszych osób w historii, nie żyje. To nie tylko sprawiedliwość dla narodu irańskiego, ale także dla wszystkich wspaniałych Amerykanów i ludzi z wielu krajów na całym świecie, którzy zostali zabici lub okaleczeni przez Chameneiego i jego bandę żądnych krwi ZBIRÓW” – napisał amerykański prezydent w swojej sieci społecznościowej Truth Social.
„To jedyna, największa szansa dla Irańczyków, aby odzyskać swój kraj” – przekonuje Trump. We wpisie wyraża nadzieję, że Gwardia Rewolucyjna, armia czy policja przejdą na stronę „irańskich patriotów” i w ten sposób zmienią irański system polityczny. Jednoczesnie zapowiedział, że bombardowania będą trwały tak długo „jak będzie to konieczne”.
Irańczycy wciąż nie potwierdzają jednak tej wiadomości. Tuż po północy czasu teherańskiego irański poseł Hamid Resai przekonywał, że Chamenei cieszy się świetnym zdrowiem.
Dziś nad ranem Izrael i USA zaatakowały Iran. Jeśli wiadomość o śmierci Chameneiego się potwierdzi, wydarzyło się to najpewniej podczas porannego ataku na jego rezydencję. Więcej o pierwszym dniu wojny przeczytasz w naszych tekstach.
Przeczytaj także:
Rada spotka się na wniosek Francji o godzinie 22 polskiego czasu.
„Otrzymujemy doniesienia, że Rada Bezpieczeństwa ONZ ma się zebrać jeszcze dziś w sprawie wspólnych ataków Izraela i USA na Iran oraz trwającej eskalacji działań militarnych na Bliskim Wschodzie” – podała Al Jazeera. Do spotkania ma dojść dziś wieczorem.
O spotkanie Rady Bezpieczeństwa ONZ wnioskował prezydent Francji Emmanuel Macron. „Wierna swoim zasadom i świadoma swojej międzynarodowej odpowiedzialności, Francja wzywa do pilnego zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jestem w bliskim kontakcie z naszymi europejskimi partnerami i przyjaciółmi na Bliskim Wschodzie” – napisał na X.
Konkretną informację przekazał francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noel Barrot, podając w mediach społecznościowych, że Rada zbierze się o godzinie 22.
Sekretarz Generalny ONZ w swoim wpisie na X zaznaczał: „Potępiam dzisiejszą eskalację działań militarnych na Bliskim Wschodzie. Użycie siły przez Stany Zjednoczone i Izrael przeciwko Iranowi, a następnie odwet Iranu w całym regionie, podważają międzynarodowy pokój i bezpieczeństwo. Wszystkie państwa członkowskie muszą przestrzegać swoich zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego, w tym Karty Narodów Zjednoczonych”.
Dodał również, że wzywa do „natychmiastowego zaprzestania działań wojennych i deeskalacji”.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi zwrócił się do Rady o interwencję, stwierdzając, że Izrael i Stany Zjednoczone naruszyły prawo międzynarodowe, atakując Iran. W piśmie czytamy: "Stany Zjednoczone i reżim izraelski ponoszą pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za wszelkie wynikające z tego konsekwencje, w tym za wszelką eskalację wynikającą z ich bezprawnych działań”.
„Wszystkie bazy, obiekty i zasoby wrogich sił w regionie będą uznawane za uzasadnione cele wojskowe w ramach zgodnego z prawem wykonywania przez Iran samoobrony” – dodał.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
Izrael w sobotę zakazał zgromadzeń publicznych, zamknął szkoły i miejsca pracy, a pacjentów szpitali przeniósł do podziemnych placówek.
Już po godzinie 10 (polskiego czasu) informowaliśmy w OKO.press, że w Jerozolimie i innych najważniejszych miastach na terenie Izraela słychać sygnały ostrzegające przed możliwym kontratakiem. Izraelska armia informuje o wykryciu pocisków wystrzelonych z Iranu w kierunku Izraela.
Przeczytaj także:
Według najnowszych informacji, ataki odwetowe na Izrael nie ustają.
Na zdjęciu: kobieta biegnie do schronu w Tel Awiwie.
W centralnej części Izraela, która jest najgęściej zaludnionym regionem kraju, co kilka minut rozbrzmiewają syreny alarmowe. Zupełnie inaczej niż w czerwcu 2025 roku, kiedy wybuchł poprzedni konflikt z Iranem. Wtedy większość ostrzałów rakietowych odbywała się w nocy i z dłuższymi przerwami między nimi. Wojna z czerwca 2025 roku trwała 12 dni, zabijając ponad 30 osób w Izraelu i ponad 900 w Iranie.
Przeczytaj także:
„Władze jak dotąd poinformowały o jednym miejscu uderzenia pocisków od czasu rozpoczęcia ostrzału dziś rano, w mieście w północnym Izraelu” – pisze o dzisiejszym ataku Johnatan Reiss w „New York Times”.
NYT podaje również, że od rana w Jerozolimie rozlegają się alarmy, a mieszkańcy uciekają do schronów. Ulice miasta są opustoszałe. Dziennikarze relacjonują, że dziesiątki mieszkańców stłoczyło się w schronie przeciwbombowym w szkole publicznej w centrum Jerozolimy. „Ponieważ irański odwet nastąpił, gdy wielu Żydów gromadziło się na nabożeństwach z okazji szabatu, niektórzy nadal byli ubrani w religijne szale i ściskali modlitewniki. Inni mieli na sobie piżamy, najwyraźniej obudzeni niespodziewanym porannym dźwiękiem syreny” – podaje NYT.
Izrael w sobotę zakazał zgromadzeń publicznych, zamknął szkoły i miejsca pracy, a pacjentów szpitali przeniósł do podziemnych placówek. Minister obrony Israel Katz ogłosił stan wyjątkowy na terenie całego kraju.
Na razie nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
Według MSZ pięcioro Polaków przebywa w Iranie, a w Izraelu – 200 osób. Podróżni nie mogą się wydostać z krajów Bliskiego Wschodu ze względu na odwołane loty i zamkniętą przestrzeń powietrzną.
Po ataku USA i Izraela na Iran oraz przeprowadzeniu irańskich ataków odwetowych, przestrzeń powietrzna w krajach na Bliskim Wschodzie została zamknięta.
Al Jazeera wylicza: „Co najmniej osiem państw ogłosiło zamknięcie swojej przestrzeni powietrznej w związku z wybuchem konfliktu w sobotę, w tym Iran, Izrael, Irak, Jordania, Katar, Bahrajn, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Syria ogłosiła również zamknięcie części swojej przestrzeni powietrznej na południu, wzdłuż granicy z Izraelem, na 12 godzin”.
Loty w regionie odwołują linie lotnicze, w tym m.in. Norwegian Air Shuttle, KLM, Wizzair, Qatar Airways i Bulgaria Air. Polski LOT zawrócił samolot, który leciał z Warszawy do Dubaju. „Loty polskiego przewoźnika do Izraela są zawieszone do 3 marca” – dodaje Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy LOT. „Ponadto, ze względów bezpieczeństwa, samoloty PLL LOT już od dłuższego czasu nie korzystają z irańskiej przestrzeni powietrznej” – podkreślił.
Problemy z podróżą mają osoby, które planowały przesiadkę w Katarze i dalszą podróż do Azji. „Osobom w tranzycie w Dosze rekomendujemy pozostanie na terenie lotniska, stosowanie się do poleceń służb oraz stały kontakt z linią lotniczą w sprawie statusu rejsu, przebukowania lub dalszych instrukcji” – podaje MSZ. Ostrzega również: „Wybuch konfliktu może powodować utrudnienia także na cypryjskich lotniskach Larnaka i Pafos”.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje do Polaków przebywających w regionie objętym działaniami militarnymi o rejestrację w systemie Odyseusz – http://odyseusz.msz.gov.pl.
W systemie odnotowano pięciu Polaków w Iranie, 40 w Libanie i ponad 200 w Izraelu.
„O 8 rano obudził nas pierwszy alarm bombowy. W piżamach zbiegliśmy do schronów” – relacjonowała w TVN24 pani Natalia, która czeka na informacje o lotach z Tel Awiwu do Warszawy. Jak dodała, była świadoma, że MSZ odradza wyjazdy. „Zdecydowaliśmy się przyjechać i jak widać, niestety, sytuacja się zaostrzyła. Stąd też jutrzejszy lot mamy odwołany” – mówiła.
MSZ jeszcze wczoraj ostrzegało przed wyjazdami do Izraela. „Powrót drogą lotniczą może być niemożliwy lub znacząco utrudniony” – taką informację opublikowało w piątek 27 lutego. Resort od tygodni odradzał wyjazd do całego regionu.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
Przeczytaj także: