Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Wzywamy wszystkie strony do zachowania maksymalnej powściągliwości, ochrony ludności cywilnej i pełnego poszanowania prawa międzynarodowego” – piszą we wspólnym oświadczeniu szefowa KE i szef Rady Europejskiej.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa wydali wspólne oświadczenie po ataku na Iran. Publikujemy je w całości:
"Rozwój sytuacji w Iranie jest bardzo niepokojący. Pozostajemy w bliskim kontakcie z naszymi partnerami w regionie. Potwierdzamy nasze niezłomne zaangażowanie w ochronę bezpieczeństwa i stabilności regionalnej. Zapewnienie bezpieczeństwa jądrowego i zapobieganie wszelkim działaniom, które mogłyby dodatkowo eskalować napięcia lub podważyć globalny reżim nierozprzestrzeniania, ma kluczowe znaczenie. Unia Europejska przyjęła szeroko zakrojone sankcje w odpowiedzi na działania morderczego reżimu Iranu i Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a także konsekwentnie wspierała działania dyplomatyczne mające na celu rozwiązanie problemu programów nuklearnych i balistycznych poprzez negocjacje.
W ścisłej współpracy z państwami członkowskimi UE podejmiemy wszelkie niezbędne kroki, aby zapewnić obywatelom UE w regionie możliwość skorzystania z naszego pełnego wsparcia.
Wzywamy wszystkie strony do zachowania maksymalnej powściągliwości, ochrony ludności cywilnej i pełnego poszanowania prawa międzynarodowego".
Głos zabrała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. „UE ściśle współpracuje również z partnerami arabskimi w celu zbadania możliwości podjęcia działań dyplomatycznych. Ochrona ludności cywilnej i międzynarodowe prawo humanitarne są priorytetem” – napisała na X.
Przeczytaj także:
Agencja Reutera podaje, że celem pierwszej fali izraelsko-amerykańskich ataków na Iran byli najwyższy przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei oraz prezydent Iranu Masoud Pezeshkian.
Reuters powołuje się przy tym na wysokiego rangą izraelskiego urzędnika, który nie jest w stanie potwierdzić, czy w atakach udało się zabić obu liderów. Wcześniej pojawiały się informacje o przeniesieniu Chameneiego w bezpieczne miejsce poza Teheranem. Już kilka tygodniu temu media podawały, że ajatollah ma plan na ucieczkę z kraju. Dziennik „The Times”dotarł do dokumentów mówiących o bezpiecznym schronieniu szykowanym dla niego w Moskwie.
„Źródło irańskie bliskie establishmentowi poinformowało, że w atakach zginęło kilku wysokich rangą dowódców Gwardii Rewolucyjnej i urzędników politycznych” – czytamy w depeszy Reutera. Według informacji irańskich agencji nic na razie nie zagraża szefowi irańskiej dyplomacji, Abbasowi Aragcziemu.
Jeden z nich trafił amerykańską bazę w Bahrajnie.
Irańskie władze podają, że wystrzeliły serię pocisków w kierunku Izraela w odpowiedzi na izraelsko-amerykańską agresję. Potwierdzają to izraelscy wojskowi, do tej pory nie ma jednak informacji o eksplozjach w izraelskich miastach. Pojawiają się jednak wiadomości o celach trafionych w krajach sojuszniczych wobec USA. Irańscy oficjele cytowani przez stację Al Jazeera twierdzą, że wszystkie bazy Stanów Zjednoczonych w regionie znajdują się w zasięgu ich pocisków.
Potwierdzona jest informacja o ataku w dzielnicy Juffair w stolicy Bahrajnu, Manamie. Między innymi Al Jazeera pokazuje zdjęcia pocisku trafiającego obiekt, który może być bazą wojskową kontrolowaną przez Stany Zjednoczone. Władze królestwa potwierdziły, że baza Piątej Floty Marynarki Wojennej USA była celem ataku.
O przechwyceniu irańskich pocisków informują władze Jordanii i Kataru. Agencja Reutera podaje, że w stolicy Kataru, Dosze, słychać było głośne eksplozje. Nie potwierdzono do tej pory ich przyczyny. Zjednoczone Emiraty Arabskie potwierdzają, że w ataku odwetowym na ich terytorium zginęła przynajmniej jedna osoba. Wcześniej prezydent USA Donald Trump przyznawał, że w wyniku operacji zginać mogą amerykańscy żołnierze.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi poinformował swojego irackiego odpowiednika Fuada Husseina, że Iran prowadzi ataki na amerykańskie bazy w regionie. Według irackiego oświadczenia miał jednak zapewnić, „że ataki te nie są skierowane przeciwko poszczególnym krajom i ograniczają się do obiektów wojskowych.”
Państwa Bliskiego Wschodu szykują się na niespokojne dni i godziny. Spływają informacje o pierwszych atakach na Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Kuwejt.
W Jerozolimie i innych najważniejszych miastach na terenie Izraela słychać sygnały ostrzegające przed możliwym kontratakiem. Izraelska armia informuje o wykryciu pocisków wystrzelonych z Iranu w kierunku Izraela. Potwierdzają to irańscy strażnicy rewolucji za pośrednictwem państwowych agencji informacyjnych.
Stany Zjednoczone zamknęły swoje placówki w Jordanii oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich i nakazały personelowi ukrycie się w bezpiecznym miejscu. Niespokojnie jest między innymi w Bahrajnie, gdzie stacjonują amerykańskie wojska. Tamtejsza agencja informacyjna podaje wiadomości o atakach skierowanych na cele w granicach kraju.
„Krajowe Centrum Komunikacyjne (NCC) poinformowało, że miały miejsce ataki na obiekty i instalacje znajdujące się na terytorium Królestwa, przeprowadzone spoza jego granic, co stanowi rażące naruszenie suwerenności i bezpieczeństwa Bahrajnu. Właściwe organy bezpieczeństwa i wojskowe natychmiast uruchomiły plany reagowania kryzysowego i podjęły niezbędne działania w terenie” – podała Bahrain News Agency. Irańska telewizyjna agencja IRIB podaje, że trafione zostało centrum serwisowe amerykańskiej armii w Bahrajnie.
„W niektórych częściach Bahrajnu, wyspiarskiego kraju w Zatoce Perskiej, gdzie znajduje się siedziba Centralnego Dowództwa Sił Morskich Stanów Zjednoczonych i Piątej Floty, rozległy się syreny alarmowe. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Bahrajnu wysłało alerty na telefony komórkowe, w których wezwało obywateli i mieszkańców do »zachowania spokoju i udania się do najbliższego bezpiecznego miejsca«.” – relacjonuje New York Times.
Pod ostrzałem znajduje się również Katar, kolejny z sojuszników USA w regionie. Tamtejsze władze przyznają, że zestrzeliwują rakiety wymierzone w swoje terytorium.
Przeczytaj także:
Premier Izraela Benjamin Netanjahu zabrał głos po ataku na Iran.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu opublikował nagranie po ataku na Iran. Rozpoczął „operację, by usunąć egzystencjalne zagrożenie ze strony irańskiego reżimu”.
„Dziękuję naszemu wielkiemu przyjacielowi, prezydentowi Donaldowi Trumpowi, za jego historyczne przywództwo” – stwierdził izraelski lider.
„Przez 47 lat reżim ajatollahów krzyczał »Śmierć Izraelowi«, »Śmierć Ameryce«. Przelał naszą krew, zamordował wielu Amerykanów i dokonał masakry własnego narodu. Ten morderczy reżim terrorystyczny nie może posiadać broni jądrowej, która pozwoliłaby mu zagrozić całej ludzkości” – stwierdził Netanjahu, zwracając się do Izraelczyków.
„Apeluję do Was, obywatele Izraela, o słuchanie poleceń Dowództwa Frontu Wewnętrznego. W nadchodzących dniach, w ramach operacji »Ryk Lwa«, wszyscy będziemy musieli wykazać się wytrwałością i hartem ducha. Będziemy stać razem, razem będziemy walczyć i razem zapewnimy wieczność Izraelowi” – mówił premier Izraela.
Netanjahu wyraził nadzieję, że atak może „stworzyć warunki, w których dzielny naród irański będzie mógł wziąć swoje losy w swoje ręce”.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
Przeczytaj także: