Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Urząd Transportu Kolejowego zajmie się sprawą wycofania się czeskiego RegioJeta z połączeń z Warszawy do Poznania oraz niektórych kursów na trasie Warszawa-Kraków-Gdynia.
Chodzi o 23 połączenia dziennie, które nie ruszyły w nowym rozkładzie, który obowiązuje od 14 grudnia. O tym, że pociąg ze stolicy do Poznania może pojechać od lutego, było wiadomo od pewnego czasu. Obcięcie siatki połączeń pomiędzy Krakowem, Warszawą a Trójmiastem było jednak zaskoczeniem dla wielu podróżnych, którzy kupili już na nie bilety. Przewoźnik poinformował ich, że połączenia są odwołane z przyczyn „operacyjnych”. Według zapowiedzi przewoźnika podróżni mają otrzymać stuzłotowe bony do wykorzystania na połączenia żółtymi pociągami.
- RegioJet jest w Polsce nadal w fazie próbnej i nie wszystko udaje nam się realizować zgodnie z planem i tak szybko, jak byśmy chcieli. Postanowiliśmy nie ryzykować i zapobiec ewentualnym problemom w ruchu. Start żółtych pociągów rozłożyliśmy zatem na dłuższy okres – wyjaśnił właściciel RegioJet Radim Jančura w rozmowie z Rynkiem Kolejowym.
Czeska firma zapowiada, że będzie w stanie uruchamiać obiecane połączenia stopniowo, najpewniej od stycznia. Może być o to jednak trudno. Państwowe PKP Intercity zapowiada, że będzie starało się zapełnić zwolnione przez RegioJeta sloty, wnioskując o dodatkowe połączenia w Urzędzie Transportu Kolejowego.
UTK, instytucja odpowiadająca w Polsce za organizację ruchu na torach, nie chce darować RegioJetowi tej wpadki. Prezes organu rozpoczął postępowanie w sprawie „stosowania bezprawnych praktyk naruszających zbiorowe interesy pasażerów w transporcie kolejowym”. Sprawa może zakończyć się karą w wysokości dwóch procent rocznego przychodu.
Czesi przyznali, że wciąż borykają się z niedoborem pracowników, którzy obsłużyliby dodatkowe połączenia w Polsce. Chodzi w szczególności o kierowników pociągów. Przewoźnik prowadzi intensywną akcję rekrutacyjną między innymi w mediach społecznościowych.
Czeski przewoźnik wszedł na polskie tory w ramach stopniowego otwierania konkurencji. Dotychczas na trasach międzymiastowych monopolistą było PKP Intercity. W pierwszym etapie RegioJet ruszył z połączeniami pomiędzy Krakowem a Warszawą, proponując bilety w atrakcyjnych cenach i czasy przejazdu zbliżone do tych osiąganych przez Express Intercity Premium – czyli Pendolino.
Postępowanie UTK to kolejny z problemów czeskiej firmy. Stołeczna prokuratura potwierdziła, że prowadzi śledztwo w sprawie wiadomości, które szef przewoźnika skierował do prezesa PKP Intercity przed wejściem na polskie tory. Wskazywał w nich między innymi na potrzebę uczciwej współpracy i powoływał się na kontakty u europejskich urzędników, co mogło godzić polskie regulacje antykorupcyjne. Przedstawiciele RegioJeta twierdzą, że nie mają sobie nic do zarzucenia.
Przeczytaj także: