0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:56 05-11-2026

Prawa autorskie: fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.plfot. Jakub Wlodek / ...

PSL proponuje „reset konstytucyjny” w związku z TK. Są wątpliwości prawne

Wygaszenie kadencji wszystkich obecnych sędziów TK i pełne odnowienie jego składu zakłada PSL-owski projekt zmiany Konstytucji mający rozwiązać problem Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem Komisja Wenecka już w 2024 roku przestrzegała przed takim rozwiązaniem.

Co się wydarzyło?

Nadzwyczajne odnowienie składu Trybunału Konstytucyjnego poprzez wygaszenie mandatów wszystkich obecnych sędziów i ich przejście w stan spoczynku oraz wybór nowego składu przez Zgromadzenie Narodowe – takie rozwiązanie kryysu wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce proponuje PSL. Aby takie działanie było możliwe, niezbędne byłoby dokonanie zmian w Konstytucji. PSL przygotowało projekt w tej sprawie.

Wicepremier i lider partii Władysław Kosiniak-Kamysz apeluje do wszystkich sił politycznych o podpisanie projektu i wdrożenie proponowanego rozwiązania w życie.

„Deeskalacja sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego jest konieczna, aby przywrócić obywatelom niezależny sąd konstytucyjny. Apelują o to przedstawiciele organizacji społecznych, Rada Przedsiębiorców, Naczelna Rada Adwokacka, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Episkopat Polski. Dlatego powinniśmy doprowadzić do zmian w Konstytucji” — napisał Kosiniak-Kamysz w mediach społecznościowych.

Projekt zmian w konstytucji przygotowany przez PSL zakłada dopisanie art. 194a do art. 194 regulującego skład Trybunału oraz powołanie jego prezesa i wiceprezesa. Zgodnie z nowym artykułem możliwe miałoby być:

  • stwierdzenie, na odpowiednio umotywowany wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, poprzez wydanie uchwały przez co najmniej 3/5 ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego trwałej niezdolności Trybunału Konstytucyjnego do wykonywania zadań;
  • następnie, po podjęciu takiej uchwały, Zgromadzenie Narodowe, miałoby w jednym głosowaniu, większością co najmniej 3/5 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego, wybrać 15 sędziów Trybunału Konstytucyjnego – po pięciu na kadencję trzyletnią, sześcioletnią i dziewięcioletnią;
  • kandydatury osób „wyróżniających się wiedzą prawniczą”, zaopiniowane przez Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz ogólnokrajowych organów samorządów zawodowych osób wykonujących zawody prawnicze, miałby zgłaszać Marszałek Sejmu; zgodę na wybór nowych sędziów miałby też wydać Prezydent Rzeczypospolitej;

Ta dodatkowa procedura miałaby dać możliwość wygaszenia kadencji wszystkich obecnych sędziów do TK i odnowienia składu Trybunału w sytuacji patu i niemożności orzekania.

„Tylko taki reset konstytucyjny daje szansę na odbudowę zaufania do Trybunału i zagwarantowanie spokoju społecznego” — stwierdził Kosiniak-Kamysz.

Jaki jest kontekst?

Propozycja PSL to kolejna z przedstawionych w ostatnich miesiącach koncepcji rozwiązania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jego początki sięgają 2015 roku, kiedy PiS po przejęciu władzy doprowadził do wyboru trzech tzw. sędziów dublerów na miejsca prawidłowo obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji. Prezydent Andrzej Duda odmówił przyjęcia ślubowania od prawidłowo wybranych sędziów, a następnie przyjął je od osób wybranych przez nową większość sejmową.

Po zmianie władzy w 2023 roku koalicja rządząca zapowiedziała przywrócenie zgodnego z Konstytucją funkcjonowania TK, ale kolejne próby reform napotykały przeszkody prawne i polityczne.

W 2026 roku Sejm wybrał ośmioro nowych sędziów Trybunału na zwolnione miejsca. Prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie tylko od trojga z nich. Pozostała piątka złożyła je w Sejmie, bez jego obecności. Jak wynika z opinii Komisji Weneckiej z października 2026 roku, prezydent nie ma prawa arbitralnie blokować objęcia urzędu przez sędziów wybranych przez Sejm.

Mimo to prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił pięciorga sędziów do orzekania. Kolejną próbę przełamania paraliżu podjęła 30 października sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która zarządziła miesięczną przerwę w wykonywaniu czynności służbowych przez Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego oraz przejęła kierowanie Trybunałem. Jej działań nie uznają m.in. administracja prezydenta, PiS i Konfederacja, co pogłębia konflikt wokół instytucji.

W tej sytuacji coraz więcej środowisk politycznych proponuje konstytucyjny reset TK, czyli wygaszenie kadencji obecnych sędziów i wybór nowego składu. Własne koncepcje przedstawili m.in. senator Kazimierz Michał Ujazdowski, konstytucjonalista dr Tomasz Zalasiński, Rozwój Plus związany z Mateuszem Morawieckim oraz Konfederacja. Różnią się one przede wszystkim sposobem powoływania nowych sędziów i zabezpieczeniami przed ponownym politycznym podporządkowaniem Trybunału.

Jednoczesne wygaszenie kadencji wszystkich sędziów TK budzi jednak poważne wątpliwości prawne. W grudniu 2024 roku Komisja Wenecka krytycznie oceniła wcześniejszy projekt zmiany Konstytucji zakładający takie rozwiązanie. Przypomniała, że nieusuwalność sędziów w trakcie kadencji jest podstawową gwarancją niezależności sądownictwa. Wygaszenie kadencji również prawidłowo wybranych sędziów mogłoby stworzyć niebezpieczny precedens, wykorzystywany przez przyszłe większości parlamentarne do wymiany składu Trybunału.

Komisja Wenecka przychylnie wypowiedziała się jednak o szerszej reformie powołań do TK, a także o innych reformach zwiększających niezależność tego organu. W 2024 roku pozytywnie oceniła pomysły takie jak wprowadzenie większości kwalifikowanej 3/5 głosów przy wyborze sędziów TK przez Sejm.

Inną kwestią jest, czy taki projekt zyskałby poparcie większości 2/3 w Sejmie. Największe ugrupowania, KO i PiS, nie popierają obecnie resetu. Premier Donald Tusk przekonuje, że rozwiązanie konfliktu nie wymaga zmiany Konstytucji, lecz dopuszczenia do orzekania sędziów prawidłowo wybranych przez Sejm.

Przeczytaj także: