Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Sudan Południowy i Izrael prowadzą rozmowy na temat umowy dotyczącej przesiedlenia Palestyńczyków ze Strefy Gazy do Sudanu Południowego – podaje agencja Reuters. Palestyńscy liderzy nazywają ten pomysł nieakceptowalnym.
Trzech anonimowych informatorów przekazało agencji Reuters, że Izrael oraz Sudan Południowy prowadzą rozmowy dotyczące przesiedlenia mieszkańców Strefy Gazy do Sudanu Południowego. Agencji nie udało się jeszcze zdobyć oficjalnego komentarza ze strony izraelskiej. Źródła twierdzą, że nie osiągnięto jeszcze w tej sprawie ostatecznego porozumienia, ale rozmowy wciąż się toczą.
„Plan, jeśli zostałby wdrożony, zakładałby przeniesienie ludzi z enklawy zniszczonej przez niemal dwa lata wojny z Izraelem do kraju w sercu Afryki, naznaczonego latami przemocy politycznej i etnicznej” – czytamy.
Po raz pierwszy informację o tego rodzaju rozmowach podała kilka dni temu agencja Associated Press. Reuters, powołując się na swoje źródła, twierdzi, że kwestia przesiedlenia Palestyńczyków znalazła się w agendzie spotkania izraelskich urzędników z ministrem spraw zagranicznych Sudanu Południowego, Mondayem Semayą Kumbą podczas jego lipcowej wizyty w Izraelu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Sudanu Południowego jeszcze w środę zaprzeczało, by dyskutowano o takich planach. Również minister spraw zagranicznych Izraela Szaren Haskel przekonywała dziennikarzy, że spotkania miały dotyczyć wojny oraz kryzysu humanitarnego w Sudanie Południowym.
Przesiedleniom zdecydowanie przeciwstawiają się palestyńscy liderzy cytowani przez agencję. „Wasel Abu Youssef, członek Komitetu Wykonawczego Organizacji Wyzwolenia Palestyny, powiedział, że przywództwo palestyńskie i naród „odrzucają wszelki plan lub pomysł przesiedlenia naszych ludzi do Sudanu Południowego lub jakiegokolwiek innego miejsca”. Jego oświadczenie powtórzyło stanowisko biura prezydenta Palestyny Mahmouda Abbasa z czwartku. Hamas, który walczy z Izraelem w Gazie, nie odpowiedział od razu na prośby o komentarz” – podaje Reuters.
Premier Izraela Binjamin Netanjahu kilkukrotnie publicznie oznajmiał, że Izrael prowadzi rozmowy z kilkoma krajami na temat możliwości osiedlenia się w nowym miejscu przez Palestyńczyków, którzy „chcą opuścić Strefę Gazy”. W świetle prawa międzynarodowego wysiedlenia ludności są zbrodnią wojenną. Na początku sierpnia izraelskie media podały, że Netnajahu zdecydował o pełnej okupacji Strefy Gazy. Obecnie Izrael i tak uważa niemal 90 proc. Strefy Gazy za strefę, na której prowadzone są działania wojenne lub objętą nakazami ewakuacji.
Tymczasem sytuacja w Gazie, zamieszkanej przez ok. 2 mln ludzi, jest dramatyczna. Izrael odcina dostawy żywności i pomocy humanitarnej do dotkniętej głodem strefy. Od czerwca dystrybucją żywności do Strefy Gazy zarządza Gaza Humanitarian Foundation, prywatna amerykańska fundacja wspierana przez izraelskie wojsko. Wcześniej robiły to agendy ONZ.
W lipcu ponad sto organizacji międzynarodowych (m.in. Lekarze bez granic, Oxfam, Amnesty International) podpisało list, w którym jasno stwierdza, że w Strefie Gazy mamy do czynienia z powszechnym głodem, a winnym tego stanu jest Izrael.
15 sierpnia ONZ podało, że między 27 maja a 13 sierpnia co najmniej 1 760 Palestyńczyków zostało zabitych podczas poszukiwania pomocy. 994 w pobliżu miejsc GHF i 766 wzdłuż tras konwojów zaopatrzeniowych. „Większość tych zabójstw została dokonana przez izraelską armię” – czytamy w oświadczeniu.
Przeczytaj także: