Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Amerykanie wciąż pracują nad pakietem sankcji na Rosję, ale coraz bardziej prawdopodobne ma być osobiste spotkanie Trumpa i Putina. Już 70 proc. Ukraińców oczekuje jak najszybszego wynegocjowania porozumienia pokojowego
Po wizycie Steve'a Witkoffa specjalnego wysłannika amerykańskiej administracji w Moskwie Donald Trump ogłosił, że doszło do „wielkiego postępu” w kwestii warunków zakończenia wojny, choć dodał, że nie nazwałby tego „przełomem”.
Jak podaje agencja Reutersa, rozmowy w Moskwie zaowocowały chęcią osobistego spotkania. Prezydent USA mógłby spotkać się z Władimirem Putinem już w przyszłym tygodniu. Sam Donald Trump powiedział dziennikarzom, że „istnieje duże prawdopodobieństwo, że spotkanie odbędzie się wkrótce”.
Oficjalnie sekretarz Stanu Marc Rubio przekazał, że mimo iż spotkanie w Witkoffa na Kremlu było dobre, wciąż pozostaje dużo pracy do wykonania. „Myślę jednak, że mamy teraz lepsze pojęcie dotyczące warunków, na których Rosja byłaby gotowa do zakończenia wojny. Teraz musimy porównać to z tym, co głównie Ukraińcy, ale też europejscy sojusznicy, są gotowi zaakceptować” – mówił Rubio.
Podkreślił, że po raz pierwszy Putin dokładnie określił warunki zakończenia wojny. Chodzi głównie o terytorium. Amerykańska administracja przekazała, że w tej sprawie obie strony – i Rosja, i Ukraina – będą musiały iść na ustępstwa.
Jeśli chodzi o możliwość osobistego spotkania Trumpa z Putinem i Zełenskim, Rubio powiedział, że dojdzie do niego, jeśli uda się zbliżyć stanowiska Rosji i Ukrainy.
Wcześniej Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała, że Rosjanie wyrazili chęć spotkania z prezydentem Trumpem, a ten jest otwarty na rozmowy zarówno z Putinem, jak i prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
W ramach wywierania presji Amerykanie chcą przedstawić pakiet sankcji wobec Rosji. Rubio twierdzi, że decyzja w tej sprawie zapadnie w ciągu najbliższych 24-36 godzin. 29 lipca Trump zapowiedział, że nałoży nowe sankcje na Moskwę w ciągu 10 dni, jeśli w tym czasie Putin nie zawrze porozumienia o zakończeniu wojny. Ultimatum mija w piątek, 8 sierpnia.
Ostatni raz do spotkania przywódców USA i Rosji doszło 16 czerwca 2021, osiem miesięcy przed pełnoskalową agresją Rosji na Ukrainę. Urzędujący wówczas Joe Biden na zakończenie swojej podróży po Europie spotkał się z Władimirem Putinem w Genewie, żeby rozmawiać o kontroli zbrojeń i cyberbezpieczeństwie. Jak wiadomo, rozmowy nie przyniosły oczekiwanego skutku. Za to prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i Władimir Putin nie spotkali się od grudnia 2019 roku.
Rosję do rozmów pokojowych zmobilizowała wizja amerykańskich sankcji. Spotkanie z Witkoffem Kreml uznał za „pożyteczne i kontruktywne”. Moskwa nie pierwszy raz pozoruje jednak chęć porozumienia, przeciągając otwartą wojnę.
Jak wynika z najnowszego sondażu Gallupa, aż 70 proc. Ukraińców chce jak najszybszego wynegocjowania porozumienia pokojowego. Tylko co czwarty badany chce, żeby Kijów walczył aż do osiągnięcia ostatecznego zwycięstwa nad Moskwą. W 2022 roku proporcje były dokładnie odwrotne: 75 proc. Ukraińców chciało wówczas walczyć do upadłego.
Jednocześnie, jak podają ukraińskie media, 76 proc. Ukraińców kategorycznie odrzuca „plan pokojowy” na warunkach Rosji. Rośnie za to liczba respondentów, którzy byliby gotowi poprzeć warunkowy plan USA. W maju było to 29 proc., dziś już 39 proc. Jednocześnie wciąż połowa badanych (49 proc.) uważa, że liczba ustępstw jest nie do zaakceptowania.
Przeczytaj także: