Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Dziś rano trzy statki w cieśninie Ormuz zostały uderzone pociskami nieznanego pochodzenia
Koszt baryłki ropy Brent, gatunku pochodzącego z basenu Morza Północnego, ponownie przekroczyła 100 dolarów. Był to chwilowy skok, po którym ceny spadły poniżej 90, a później znów zaczęły wspinać się ku poziomowi 100 dolarów. Ceny są niestabilne, jednak w ogólnym rozrachunku utrzymuje się trend wzrostowy.
Ropa Brent jest wyznacznikiem globalnych cen. A ta stale rośnie. Przez ostatnią dobę Irańczycy uderzyli w 6 statków – dwa zostały zaatakowane wypełnionymi ładunkami wybuchowymi łodziami, które można określić mianem morskich dronów. W cztery kolejne uderzyły pociski. Jednym z nich jest widoczny na zdjęciu tajski masowiec. W związku z atakami na swoje jednostki Irak zawiesił działanie portów naftowych.
Już w poniedziałek na krótko osiągnęła wartość ponad 117 dolarów za baryłkę. Cena dosyć szybko spadła po zapowiedzi uwolnienia rezerw ropy przez kraje G7 (siedmiu największych gospodarek świata), jak i deklaracja dążenia do szybkiego zakończenia konfliktu ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa.
Teraz jednak, pomimo wahań, trend wobec wojny w Iranie, trend dalej jest jednoznaczny. W tym momencie cena baryłki Brent znów jest nieco niższa – w okolicy 97 dolarów – to jednak raczej kolejne chwilowe wahanie. Wiele wskazuje na to, że kolejne zapowiedzi uwolnienia dużych rezerw ropy nie pomagają w stabilizacji cen.
Donald Trump dalej próbuje tonować nastroje sugerując, że wojna za chwilę się zatrzyma. W środę 11 marca W krótkim wywiadzie telefonicznym dla Axios powiedział, że w Iranie nie ma już właściwie celów do zniszczenia. „Jeszcze trochę tego i tamtego… kiedy tylko będę chciał to zakończyć, zrobię to”.
Zakończenie wojny to jednak nie jest decyzja tylko Trumpa. Iran deklaruje gotowość do dłuższej konfrontacji. Irańczycy chcą dziś pokazać jak najdobitniej, że atakowanie Iranu ma poważną cenę, by w przyszłości skuteczniej odstraszać od kolejnych ataków. Częścią tej strategii jest właśnie blokowanie transportu ropy w cieśninie Ormuz i podbijanie globalnych ceny ropy.
Przeczytaj także: