0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:02 28-11-2025

Prawa autorskie: Fot. Alexey NIKOLSKY / POOL / AFPFot. Alexey NIKOLSKY...

Rosja chce uznania zdobyczy terytorialnych przez cały świat

Nowy rosyjski warunek zakończenia najazdu na Ukrainę to uznanie rosyjskiego podboju i dodatkowych zdobyczy – ale nie przez Ukrainę, tylko przez „społeczność międzynarodową”. Trudno sobie wyobrazić jego wykonanie – widać zatem, że Moskwa usztywnia swój kurs

Co się stało?

Po konferencji prasowej w Biszkeku 27 listopada, na której Putin mówił trochę nieskładnie, wypowiedział się on dodatkowo dla kirgiskiej telewizji, a potem jeszcze stanowisko Kremla doprecyzował rzecznik Putina Pieskow. Widać więc, że Moskwie zależy na tym, by ten warunek wybrzmiał

Przeczytaj także:

  • Putin w kirgiskiej TV powiedział wyraźnie, że Moskwa nie ustąpi krok: „Mam również nadzieję, że konflikt na Ukrainie się zakończy”. „Pod warunkiem, że osiągniemy cele specjalnej operacji wojskowej”.
  • Putin na konferencji prasowej w Biszkaku zaczął opowiadać o tym, jak ważne jest prawne uznanie zdobyczy w Ukrainie: „ Międzynarodowe uznanie realiów terytorialnych jest dla Rosji niezwykle ważne. Bo jeśli zostaną uznane za prawnie należące do Rosji, to na atak na nie Rosja będzie mogła odpowiedzieć „wszystkimi wiążącymi się z tym działaniami odwetowymi”. Jeśli zaś podbite terey będą traktowane tylko za faktycznie – ale nie prawnie – pozostające pod kontrola Rosji, to próba odzyskania ich przez Ukrainę nie uzasadniałaby odwetu Rosji. „Dlatego oczywiście potrzebujemy uznania” – podsumował Putin. „Ale nie ze strony Ukrainy”. (Putin wyraźnie powiedział, że stroną porozumień nie może być Ukraina dopóki nie wybierze sobie władz, które odpowiadają Putinowi).
  • Rzecznik Pieskow na briefingu 28 listopada doprecyzował, o co chodzi: "To, które konkretne państwa – lub ONZ jako całość – uznają realia terytorialne ustalone po Specjalnej Operacji Wojskowej zostanie ustalone w procesie negocjacji. Wszystko to, łącznie z tymi niuansami, będzie musiało zostać ustalone w trakcie negocjacji”

Jaki jest kontekst?

Po ujawnieniu szczegółów „planu Trumpa”, który – jak się okazało – nie był planem Trumpa, tylko warunkami minimum przedstawionymi przez Rosję, Kreml wyraźnie zaostrza stanowisko.

Jest tak dlatego, że Kreml nie jest przygotowany do publicznych negocjacji – jakiekolwiek ustępstwa podkopywałyby bowiem władzę Putina i związanego z nim aparatu. Mimo pogarszającej się sytuacji Rosji Kreml musi więc prowadzić wojnę.

Warunek o międzynarodowym uznaniu rosyjskiego podboju w Ukrainie jest trudny do spełnienia. Propaganda Kremla wytworzyła co prawda przekonanie, że USA są władne zarządzić większości podległego sobie Zachodu, a globalne Południe popiera interesy Rosji. Jednak trudno sobie na razie wyobrazić zgodę na podbój, która nie zachwiałaby międzynarodowym bezpieczeństwem i wiarą, że ustalonych granic się nie narusza.

Cały ten proces opisujemy w cyklu „Goworit Moskwa”. O tym, że „plan Trumpa” jest planem Putina, napisaliśmy już 20 listopada:

Przeczytaj także:

O tym, że Moskwa nie przyjmie skorygowanego „planu Trumpa” – napisaliśmy tu:

Przeczytaj także: