Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Komisarz UE ds. obrony Andrius Kubilius wskazał na największe zagrożenie przed jakim stoi Europa. W wywiadzie dla włoskiego dziennika „La Repubblica” stwierdził, że Rosja „mogłaby być gotowa do zaatakowania nas (Europy) w najbliższych latach, a nawet już w przyszłym roku”.
Komisarz Unii Europejskiej Andrius Kubilius zaproponował stworzenie stałej Europejskiej Rady Bezpieczeństwa z udziałem Polski i największych państw UE.
„Zaproponowałbym instytucjonalizację formatu E5, który okazał się bardzo pomocny na przykład przy omawianiu gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy” – powiedział Kubilius w rozmowie z dziennikarzami „La Repubblica”, odnosząc się do nieformalnej grupy współpracy pięciu największych europejskich państw w dziedzinie obronności: Francji, Niemiec, Włoch, Polski i Wielkiej Brytanii.
Kubilius wyjaśnił, że jego zdaniem potrzebny jest stały organ decyzyjny do spraw bezpieczeństwa, a nie jedynie forum do rozmów i wymiany opinii. Odwołał się do dawnej koncepcji Angeli Merkel i Emmanuela Macrona dotyczącej europejskiej Rady Bezpieczeństwa.
Jak zaznaczył, w jej skład powinni wchodzić stali członkowie, tacy jak Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania i Polska. Nie wykluczył też udziału Wielkiej Brytanii. Oprócz państw członkowskich w Radzie mieliby zasiadać także szefowie kluczowych instytucji unijnych, czyli Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej.
Pozostałe miejsca byłyby obsadzane rotacyjnie przez inne kraje UE.
W kontekście ograniczenia amerykańskiej obecności wojskowej w Europie komisarz podkreślił, że Unia musi być przygotowana na większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Zaznaczył, że nie chodzi o likwidowanie armii narodowych, lecz o gotowość do wypełnienia luki, jeśli część sił i sprzętu USA zostanie przeniesiona poza Europę.
Jak ocenił, potrzebne byłyby wspólne siły liczące od 80 do 100 tys. żołnierzy, które stałyby się fundamentem europejskiego systemu obrony. To one miałyby tworzyć trzon sił szybkiego reagowania, zdolnych do natychmiastowej odpowiedzi na ewentualne zagrożenie.
W wywiadzie dla włoskiego dziennika komisarz ds. obrony jasno wskazał, że to Rosja stanowi dziś główne zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy. Podkreślił, że nawet ewentualne zakończenie wojny w Ukrainie nie oznacza zmiany kursu Kremla, ponieważ Władimir Putin nadal będzie prowadził gospodarkę nastawioną na wojnę.
Zwrócił uwagę, że nie chodzi wyłącznie o nominalne kwoty wydawane w Rosji na zbrojenia, choć mowa o około 150 mld euro rocznie. Jego zdaniem istotniejsze jest to, jaką realną siłę mają te środki w rosyjskich warunkach. W przeliczeniu na siłę nabywczą Rosja przeznacza na obronność równowartość około 85 proc. tego, co łącznie wydają wszystkie państwa europejskie.
Kubilius ostrzegł też, że Moskwa może być gotowa do agresywnych działań w perspektywie kilku lat, a nawet wcześniej. Zaznaczył, że jednym ze scenariuszy mogłaby być próba sprawdzenia skuteczności art. 5 NATO, na przykład poprzez masowe użycie dronów. Jak stwierdził, Europa wciąż nie dysponuje wystarczającymi zdolnościami, by skutecznie odeprzeć taką formę ataku.
Przeczytaj także: