0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:45 12-12-2025

Prawa autorskie: Fot. Alexander KAZAKOV / POOL / AFPFot. Alexander KAZAK...

Rosja: nie ustąpimy, a winę zwalimy na Europę

Przed zapowiadanymi na 15 grudnia rozmowami o ukraińskim i europejskim planie zakończenia wojny Moskwa kolejny raz ogłasza, że pokoju nie będzie, póki Putin nie uzyska wszystkiego, czego chce. Otwarcie mówi pilącemu do podpisania umowy Trumpowi, że rokowania potrwają jeszcze długo

Plan Ukrainców i Europejczyków, który ma być pokazany Amerykanom, składa się z trzech dokumentów. "Pierwszy to dwudziestopunktowy plan obejmujący terytoria. Drugi dotyczy gwarancji bezpieczeństwa, które są negocjowane między Amerykanami, Ukraińcami i Europejczykami. A trzeci dotyczy odbudowy Ukrainy” – ujawnia prezydent Finlandii Stubb.

Tymczasem Amerykanie nadal nie wiedzą, czy o planie będą rozmawiać, a prezydent Trump ujawnia coraz większe rozdrażnienie z powodu, że wojny w Ukrainie nie udaje się załatwić tak prosto, jak myślał. Rosja zaś podnosi stawkę

  • 11 grudnia takie stanowisko – o konieczności oddania Rosji wpływu na Ukrainę oraz Europę Środkową z Polską – przedstawił minister spraw zagranicznych Putina Siergiej Ławrow.
  • 12 grudnia obszernej wypowiedzi udzielił Uszakow, współpracownik Putina, który w negocjacjach z Trumpem uczestniczy.

Przeczytaj także:

Co się stało?

Uszakow powiedział, że Rosja zademonstrowała już latem „zdolność do kompromisu”. Jednak akceptowane przez nią „kompromisowe” propozycje (musi chodzić o tzw. 28-punktowy plan Trumpa, który, jak teraz wiadomo, powstał w Moskwie) zostały przez amerykanów zmienione.

Propozycja ta zakładała m.in. ustępstwa terytorialne Ukrainy, ograniczenie liczebności ukraińskiej armii i przyznanie Rosji prawa w ingerowanie w wewnętrzne sprawy Ukrainy. Pod wpływem krytyki i światowego oburzenia kilka z tych punktów – np. te, które mówiły o prawie Moskwy do „obrony rosyjskojęzycznej ludności” oraz o „zakazie działalności neonazistowskiej” (po rosyjsku „nazizm” to dbanie o ukraińską tożsamość i niezależność od Moskwy) z „propozycji Trumpa” wypadły.

Przeczytaj także:

2 grudnia Moskwa wyraźnie wyjaśniła, co jej po zmianach nie odpowiada i takie zmiany Amerykanie mieli nanieść i wymusić na Ukraińcach. Jednak – podkreśla – jest wielce prawdopodobne, że Amerykanie nie zdołali jeszcze uwzględnić w planie wszystkiego, czego Rosja chce. Uszakow czyni to zastrzeżenie, mimo że – jak mówi – zmienionego dokumentu Rosja nie zna.

„Mamy wrażenie, że wiele rzeczy nam nie będzie odpowiadać… mówi. – Dlatego proces [negocjacji] ten będzie jeszcze długotrwały”. Bowiem „Rosja będzie stanowczo obstawać przy swoim stanowisku w sprawie pokojowego rozwiązania konfliktu w Ukrainie”.

Uszakow uważa, że „pogorszenie” planu musi nastąpić, skoro Amerykanie rozmawiają o nim z Ukraińcami. Zaś „celem Wołodymyra Zełenskiego jest wprowadzenie do amerykańskich dokumentów propozycji nieakceptowalnych dla Rosji”. Nieakceptowalny jest dla Moskwy np. pomysł zrobienia w Ukrainie wyborów w czasie rozejmu, bo Moskwa nie akceptuje samej idei rozejmu. Nie akceptuje też idei, że Ukraińcy wybiorą sobie władze, a Moskwa nie będzie mieć na ich wybór wpływu.

Przeczytaj także:

Uszakow zdaje się być dobrze poinformowany o tym, co może być w europejsko-ukraińskiej propozycji zakończenia wojny. Wie, że mowa tam m.in. o strefie zdemilitaryzowanej, która miałaby powstać dzięki cofnięciu się armii obu państw. Mówi o tym tak: „Oznacza to, że zawieszenie broni może nastąpić dopiero po wycofaniu wojsk ukraińskich. A co się tam (w Donbasie) wydarzy później – to, moim zdaniem, możemy omówić. Bo całkiem możliwe, że nie będzie tam żadnych wojsk – ani rosyjskich, ani ukraińskich. Owszem, ale będzie tam rosyjska Gwardia Narodowa , nasza policja, wszystko, co niezbędne do utrzymania porządku i organizacji życia, będzie tam” .

Propozycję Wołodymyra Zełenskiego przeprowadzenia referendum w sprawie kwestii terytorialnej, Uszakow kwituje stwierdzeniem, że cały Donbas jest już terytorium rosyjskim zgodnie z rosyjską konstytucją.

Jaki jest kontekst

Moskwa po raz kolejny krytykuje zachodnie propozycje zakończenia wojny, zanim jej oficjalnie pozna. Stawia też kolejne warunki.

Mimo pogarszającej się sytuacji gospodarczej i coraz bardziej dotkliwym skutkom wojny (średnio w listopadzie na Rosję miało spaść prawie 500 dronów ukraińskich dziennie, propaganda ogłasza zestrzelenie ledwie ok. 200 z nich) propaganda Kremla nakręca wojenna histerię.

Putin najwyraźniej stara się doprowadzić do sytuacji, w której Trump odejdzie od stołu rokowań, a winę za to zwali na Ukrainę, a zwłaszcza na Europę. Propaganda Kremla powtarza, że gdyby nie Europa, Moskwa już dawno zawarłaby pokój z Trumpem. To samo musi przekazywać ekipie Trumpa.

Przeczytaj także:

Niepokój Rosji budzi tez europejska operacja wykorzystania moskiewskich zamrożonych aktywów na pomoc Ukrainie. Tu jednak przedstawiciele Kremla ostrzega przed straszliwymi konsekwencjami, jakie spadną na Europejczyków, jeśli tkną rosyjskie pieniądze. Groźby te służą też rozbijaniu europejskiej determinacji, by Moskwie nie odpuszczać.

Przeczytaj także: