Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Zachowanie Stanów Zjednoczonych jest sprzeczne z propozycjami złożonymi w Anchorage – ogłosił publicznie szef dyplomacji Kremla w czasie trwającego w Petersburgu Forum Ekonomicznego. W sprawie Ukrainy Amerykanie okazali się dla Rosji nie lepsi od Europejczyków.
W wywiadzie udzielonym w czasie Forum Ławrow dał wyraz rozczarowaniu Kremla Donaldem Trumpem. „Wojna Bidena” stała się w rzeczywistości „wojną Trumpa” – powiedział Ławrow, co jest dużą obelgą i to wygłoszoną na wysokim szczeblu.
„Bardzo dziwnie jest słyszeć to od kogoś, kto uczestniczył w spotkaniu w Anchorage 15 sierpnia ubiegłego roku, gdzie prezydent Władimir Putin zaakceptował propozycje prezydenta Donalda Trumpa dotyczące wstępnych kroków, które umożliwiłyby zakończenie działań wojennych i rozpoczęcie negocjacji we wszystkich aspektach rozwiązania politycznego” – powiedział Ławrow. „I to było bardzo dziwne, gdy po tym, jak zgodziliśmy się na propozycję USA w Anchorage, zaczęli zmieniać swoje stanowisko. I zamiast wysuwać te same propozycje w relacjach z Ukraińcami, teraz udają, że pozwalają stronom samodzielnie rozwiązać sytuację. Ale to nie jest zbyt konsekwentne”.
Dwa lata temu, w 2024 r., w czasie tego samego petersburskiego forum Putin ogłosił warunki zakończenia wojny: Ukraina miałaby oddać Rosji cztery swoje obwody, które Putin sobie anektował, ale nie zdobył. Potem Ławrow dodał do tego kolejny warunek: zmianę władz i prawa Ukrainy na korzystne dla Rosji.
Teraz Ławrow sugeruje, że Trump na większość z tych postulatów się zgodził, a więc Rosja „poszła na ustępstwa” na Alasce. Ale Trump „nie dowiózł”. Rosja po raz kolejny – tak jak ma w zwyczaju Putin – mówi, że została oszukana (mitem założycielskim imperium Putina jest oszustwo Zachodu polegające na rozszerzeniu się NATO na wschód). Teraz Rosja czekała na realizację obietnicy oddania jej Ukrainy, tymczasem Amerykanie z Europejczykami wzięli ją po prostu na przeczekanie
Ławrow zauważył, że kraje zachodnie działają według zasady: „Obiecuję tu, a potem czekam i gram na czas”. „A ta linia jest, powiedziałbym, dość nieuczciwa, nastawiona na jednostronne uzyskanie korzyści, ich kumulację, żądanie dalszych ustępstw i tak dalej. Ta linia, niestety, obecnie dominuje”.
Wypowiedzi sekretarza stanu USA Marco Rubio o roli Stanów Zjednoczonych nie jako mediatora w konflikcie ukraińskim, lecz jako kraju wspierającego reżim w Kijowie, wyraźnie pokazują, że „wojna Bidena” stała się w rzeczywistości „wojną Trumpa” – dodał Ławrow. – Oświadczenia Rubio w sprawie Ukrainy pokazują, że fundamentalne podejście USA i Europy do tej kwestii pozostaje takie samo.
Owszem, Amerykanie w przeciwieństwie do Europejczyków, z Kremlem rozmawiają, ale ro jedyna różnica. Bo „porozumienie z Anchorage” nie zostało wdrożone — zauważył Ławrow.
W maju Amerykanie ogłosili, że rezygnują z pośrednictwa w rozmowach między Rosją a Ukrainą. W tym tygodniu sekretarz Rubio ogłosił, że nie wydaje się, by Rosja mogła osiągnąć swoje cele w Ukrainie metodami militarnymi. Występując przed Komisją Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów Kongresu USA, zapewniał: „Nie dostarczamy broni Rosji. Dostarczamy broń tylko Ukrainie. Nie nakładamy sankcji na Ukrainę; nakładamy sankcje tylko na Rosję. Zatem jasno wybraliśmy stronę [w tym konflikcie]”
Kongres ekonomiczny w Petersburgu odbywa się na tle dymów z płonącej rafinerii petersburskiej trafionej przez ukraińskie drony. Na piątek 5 czerwca zapowiadane jest programowe wystąpienie Putina i dyskusja. Do tej pory hitem forum okazała się debata o scenariusze rozwoju wypadków przedstawione przez rosyjskiego ultranacjonalistę Aleksandra Dugina i oligarchę Konstantina Małofiejewa. W wariancie „pozytywnym” scenariusz dla Rosji zakłada okupację Kijowa, Odessy, Charkowa i innych ukraińskich miast przez Rosję do 2036 roku oraz rozpad Unii Europejskiej. Zaś w scenariuszu „inercyjnym”, jeśli sytuacja na wojnie się nie zmieni — użycie broni atomowej w Ukrainie.
Przeczytaj także: