Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Celem mają być „centra decyzyjne” w ukraińskiej stolicy. Rosyjski MSZ radzi obcokrajowcom i dyplomatom, żeby „jak najszybciej opuścili miasto”
Komunikat z ostrzeżeniem o zmasowanych atakach pojawił się w poniedziałek 25 maja na oficjalnej stronie rosyjskiego MSZ. Czytamy w nim, że celem operacyjnym Kremla są centra decyzyjne, stanowiska dowodzenia i zakłady zbrojeniowe w Kijowie. „Apelujemy o niezbliżanie się do obiektów infrastruktury wojskowej i administracyjnej reżimu Zełenskiego” – apelowali Rosjanie do mieszkańców, a obcokrajowcom i dyplomatom radzili wyjechać.
„Rosja chce strachu. Paniki. Izolacji Ukrainy. To się nie uda. UE nigdzie się nie wybiera. Zostajemy w Kijowie. Pozostajemy po stronie Ukrainy” – opowiedziała na portalu X szefowa przedstawicielstwa UE w Kijowie Katarina Maternová.
We wtorek 26 maja Unia Europejska wezwała na dywanik chargé d'affaires Rosji w związku z groźbami rosyjskiego MSZ wobec zachodnich placówek dyplomatycznych.
Polski MSZ w krótkim komunikacie podkreślił, że wszelkie ataki na infrastrukturę cywilną będą traktowane jako akty nieuzasadnionej agresji. „Każdy przypadek uderzenia w polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne będziemy traktowali w związku z tym jako celowy i zamierzony” – stwierdził resort polskiej dyplomacji.
Rosjanie przedstawiają planowane ataki jako odpowiedź na „akty terroryzmu przeciwko ludności cywilnej i obiektom cywilnym na terytorium Rosji”. Taką wersję wydarzeń miał przekazać w poniedziałek 25 maja szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow podczas rozmowy telefonicznej z sekretarzem stanu USA Marco Rubio.
Rubio, pytany przez dziennikarzy o rozmowę z Ławrowem, stwierdził, że USA są wciąż gotowe pełnić rolę mediatora. „Za każdym razem, gdy widzimy te masowe ataki z jednej lub drugiej strony, przypominają one nam, dlaczego ta straszna wojna, która trwa dłużej niż II wojna światowa, musi się skończyć. Stany Zjednoczone są gotowe i zdecydowane zrobić wszystko, co w ich mocy, aby przyczynić się do zakończenia tej wojny, i mam nadzieję, że w pewnym momencie pojawi się taka możliwość” – powiedział amerykański Sekretarz stanu we wtorek 26 maja.
W nocy i nad ranem 24 maja Rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak na Kijów. Według ukraińskich sił powietrznych Kreml użył około 600 dronów i 90 rakiet. Wśród zniszczonych lub uszkodzonych instytucji kultury znalazło się Narodowe Muzeum „Czarnobyl”, które kilka dni wcześniej otwarto po remoncie.
Coraz brutalniejsze ataki powietrzne Rosji to odpowiedź na udane akcje ukraińskich bezzałogowców. Ukraińcy są dziś w stanie unieruchomić obiekty strategiczne dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego i paliwowego oraz zagrozić poczuciu bezpieczeństwa Rosjan, docierając ponad 1000 km za linię frontu, do stolicy kraju.
Przeczytaj także: