Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Federalna Służba Statystyczna (Rosstat) usunęła dane demograficzne ze zbioru „Sytuacja społeczno-gospodarcza w Rosji” za okres styczeń–maj 2025 r., które zostały opublikowane 2 lipca – podaje niezależny rosyjski serwis Meduza
W maju Rosstat ukrył statystyki demograficzne według regionów. Od marca 2025 r. dane nie obejmują już miesięcznych statystyk według regionów: w szczególności urodzeń, zgonów, małżeństw i rozwodów. Jak zauważył demograf Aleksiej Raksza, Rosstat ukrył statystyki w chwili historycznego spadku urodzeń w Rosji: w marcu średnio dziennie rodziło się 3012 dzieci — jest to minimum w całym okresie regularnych rejestrów (czyli prawie od 200 lat).
Przed rokiem Rosstat częściowo zamknął statystyki dotyczące śmiertelności z przyczyn zewnętrznych. Niezależni dziennikarze wykorzystali te dane do obliczenia liczby Rosjan zabitych w wojnie. Rosja przestała też publikować prognozy demograficzne.
W miarę trwania wojny w Ukrainie Rosja utajnia statystyki gospodarcze i społeczne pokazujące, w jakim stanie jest państwo. W czerwcu np. Putin utajnił dane w jakikolwiek powiązane z mobilizacyjnym potencjałem Rosji.
Jednocześnie Rosja od początku pełnoekranowego najazdu nie podaje swoich strat. Ostatnia oficjalna dana pochodzi z jesieni 2022 r. i nie przekracza 5 tys. poległych. Tymczasem Ukraińcy szacują rosyjskie bezpowrotne straty na milion. Niezależni analitycy rosyjscy mówią o co najmniej 160 tys. zabitych, zachodni – o kilkuset tysiącach. W skali społecznej są to ogromne liczby – z ludźmi w ten czy inny sposób dotkniętymi przez wojnę ma do czynienia więcej Rosjan, niż było to w czasie ośmioletniej wolny w Afganistanie w latach 80. XX wieku.
Propaganda Kremla uwielbia szacować ukraińskie straty. Putin opowiada np., że w operacji kurskiej Ukraińcy mieli stracić 76 tys. żołnierzy. Ilu Rosja? To propaganda zawiera w słowach „Nieśmiertelność narodu rosyjskiego i Rosji wyraża się w jej zwycięstwach”. Podaje też straty wśród cywilów po rosyjskiej stronie strefy walk (ma ich być dokładnie 6800, w tym 223 dzieci).
Jednocześnie Putin nieustannie interesuje się demograficznym wzrostem (ujemnym) Rosji i bez końca promuje wielodzietne rodziny. To jest element jego fantazji o rosyjskim słowiańskim imperium. „Tradycyjna duża rodzina powinna stać się modnym trendem, potrzebne jest kreatywne podejście do tego tematu” – apelował np. Putin 3 lipca. Wprowadzone niedawno przepisy przewidują kary za „propagowanie bezdzietności”. Dzieci się jednak nie rodzą, bo tak jest w czasie wojny i kryzysu. A sytuacji demograficznej nie poprawi spowodowana czynnikami politycznymi kampania szczucia na migrantów z Azji Centralnej i Kaukazu.
Utajnienie kolejnej sekcji danych demograficznych pokazuje, jak bardzo Putin przebywa w świecie wymyślonym.
Przeczytaj także:
Na zdjęciu u góry – stały element propagandy pt „Pogrzeb bohatera”. Straty na froncie pokazywane są wyłącznie w kategoriach indywidualnych.