Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ofiarami ataku dronowego są cywile. W nocy i nad ranem Rosjanie znów uderzyli też w Kijów.
W nocy z wtorku na środę rosyjskie drony uderzyły w punkt kontrolny położony we wsi Starokozacze w regionie odeskim w Ukrainie. Znajduje się on nieco kilometr od granicy z Mołdawią.
Jak poinformowała Państwowa Służba Graniczna Ukrainy, w ataku zginęły co najmniej dwie osoby. Gubernator regionu Oleh Kiper przekazał, że na miejscu wybuchł pożar, a ruch pasażerski i samochodowy przez granicę został tymczasowo wstrzymany. Ofiarami ataku byli cywile.
Tej samej nocy Rosja ponownie zaatakowała stolicę Ukrainy. Rakiety i drony uderzyły w budynki mieszkalne i zakład przetwórstwa spożywczego. Na miejscu wybuchły pożary, ale nie odnotowano żadnych ofiar.
W środę nad ranem kolejny rosyjski dron uderzył w 16-piętrowy budynek. Jak przekazał mer Kijowa Witalij Kliczko, na miejsce zdarzenia wysłano służby ratownicze.
Po krótkiej przerwie, spowodowanej wizytą amerykańskich negocjatorów w Moskwie i Kijowie, Rosja wznowiła ataki powietrzne na Ukrainę. We wtorek w potężnym uderzeniu na Kijów zginęło 5 osób, 35 zostało rannych.
Rosja wystrzeliła wówczas w kierunku Ukrainy 32 rakiety manewrujące oraz 166 dronów typu Shahed, z czego połowa to były drony z napędem odrzutowym, dużo trudniejsze do przechwycenia dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej.
Mimo „konstruktywnych” rozmów z Amerykanami Ukraińcy uznali, że do żadnego przełomu nie doszło. Kijów podkreśla, że nie ma szans na żadne porozumienie, dopóki Władimir Putin nie wstrzyma ognia.
„Jego pociski balistyczne mówią więcej niż jego słowa o dyplomacji. Kolejne ataki na budynki mieszkalne nie przybliżają go do zwycięstwa w tej wojnie – to nic innego jak bezsensowny terror” – komentował szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha.
Przeczytaj także: