Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Władze regionów rządzonych przez centroprawicę odmawiają Ceucie wsparcia i relokacji osób ubiegających się o azyl. Zdaniem rządu Sáncheza powodem jest obawa o utratę regionalnych porozumień koalicyjnych z Vox.
Władze Hiszpanii podają, że bilans ofiar zeszłotygodniowego kryzysu migracyjnego w hiszpańskiej Ceucie, rośnie. Obecne dane zbierane przez władze i organizacje pozarządowe wskazują, że zginęło co najmniej 141 osób.
W Hiszpanii wyłowiono z wody już 78 ciał. Pozostałe 63 osoby zostały wyłowione u wybrzeży Maroka, przy czym nie są to informacje podane przez marokańskie władze, lecz zebrane przez organizację pozarządową Caminando Fronteras w szpitalach w miastach Tetuan, M’diq, Tanger oraz Al-Funajdik, nieopodal Ceuty – pisze radio RMF24.
Według hiszpańskiego ministra spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaski w ciągu zaledwie dwóch dni do Ceuty dotarło około 72 tys. migrantów, przy czym ogromna większość z nich – 70 tysięcy – miała już powrócić do Maroka. Mimo to Ceuta doświadcza kryzysu humanitarnego. Według władz miasta obecnie opieką objętych jest 1100 nieletnich migrantów, czyli o 2600 proc. więcej niż wynosi krytyczna zdolność przyjmowania miasta – donosi dziennik El País.
Władze miasta zwróciły się więc do władz innych regionów Hiszpanii o wsparcie i relokacje migrantów, od których przyjęto wnioski o azyl lub są to osoby nieletnie. Kierownictwo centroprawicowej Partii Ludowej (Partido Popular, PP) już zapowiedziało, że regiony rządzone przez partię nie przyjmą nieletnich migrantów relokowanych z Ceuty.
„Wspólnoty rządzone przez PP nie zaakceptują konsekwencji nieodpowiedzialności rządu” – powiedział sekretarz generalny partii Miguel Tellado, cytowany przez El País.
Wicepremier Hiszpanii Carlos Cuerpo wyraził nadzieję, że rząd nie będzie musiał wchodzić w spór sądowy z Partią Ludową, jeśli regiony rządzone przez PP odmówią przyjęcia nieletnich migrantów z Ceuty. Jego zdaniem postawa PP wynika z obawy przed utratą regionalnych porozumień koalicyjnych z Vox.
Równolegle narasta spór o odpowiedzialność za wybuch kryzysu. Władze Maroka twierdzą, że służby dyplomatyczne ostrzegały hiszpańskie władze przed możliwością masowego napływu migrantów, czemu Grande-Marlaska zaprzecza. Hiszpania potwierdza jedynie, że w dniach poprzedzających kryzys pojawiały się informacje wskazujące, iż – jak co roku latem – może nastąpić „zwiększenie” liczby nielegalnych przekroczeń granicy drogą morską, ale nie było mowy o takiej skali – pisze dziennik El País.
Rząd w Madrycie utrzymuje, że powodem ogromnej skali napływu migrantów był wyrok Sądu Najwyższego z początku lipca, który zakazał natychmiastowego odsyłania osób, które dostały się do Hiszpanii wpław.
Do nagłego kryzysu migracyjnego w hiszpańskiej eksklawie Ceuta u wybrzeży Maroka doszło w czwartek 30 lipca. Granice eksklawy drogą morską zaczęły forsować tysiące migrantów, a służby tego nieco ponad 84-tysięcznego miasteczka były wobec napływu tych osób bezradne.
Kryzys szybko nabrał wymiaru politycznego i międzynarodowego. Hiszpańskie media i eksperci wskazują, że Maroko traktuje migrację jako instrument nacisku na Madryt i Brukselę w sprawie uznania Sahary Zachodniej za część Maroka. Wydarzenia w Ceucie stały się też pretekstem w UE i USA do ataku na politykę migracyjną lewicowego rządu Hiszpanii.
Przeczytaj także: