Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wojskowe prokuratury prowadzą już dziesięć śledztw w sprawie nadużycia uprawnień przez żołnierzy na polsko-białoruskiej granicy — pisze Rzeczpospolita.
Polskie służby są atakowane przez zorganizowane i uzbrojone w proce, noże i dzidy grupy — pisze Onet. Od noża jednego z cudzoziemców zginął w maju jeden z żołnierzy – 19-letni Mateusz Sitek. Tylko w tym roku (dane do czerwca) żołnierze i funkcjonariusze Straży Granicznej użyli broni 1,3 tys. razy, w zdecydowanej większości były to strzały ostrzegawcze oddawane w górę, rok temu – zaledwie 320 razy.
„Dziewięć z dziesięciu postępowań w sprawie nadużycia uprawnień, w tym część dotyczących narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia migrantów przez żołnierzy pełniących służbę na granicy polsko-białoruskiej, wszczęto w tym roku” – wynika z danych Prokuratury Krajowej.
"W ubiegłym roku wszczęto tylko jedno takie śledztwo. Zdecydowana większość to śledztwa na materiałach Straży Granicznej, która odpowiada za bezpieczeństwo granic” – pisze Rzeczpospolita.
Wszystkie toczą się o przestępstwo z art. 231 § 1 Kodeksu karnego (niedopełnienie obowiązków, nadużycie uprawnień), a część z art. 160 § 1 Kodeksu karnego (narażenie na niebezpieczeństwo).
Zdecydowana większość to śledztwa na podstawie materiałów Straży Granicznej, która odpowiada za bezpieczeństwo granic. Tylko jedno postępowanie (to sprawa ujawniona pod koniec maja przez Onet) toczy się przeciwko dwóm wojskowym, pozostałe to śledztwa w sprawie, a więc nikt nie ma w nich postawionych zarzutów.
Sytuacja na granicy spowodowała zmiany w prawie, dopuszczające użycie przez żołnierza broni lub środków przymusu bezpośredniego z naruszeniem zasad. Nowelizacja wyłącza odpowiedzialność za czyny popełnione w wyjątkowych warunkach w celu odparcia bezpośredniego zamachu na życie, zdrowie lub wolność — podaje piątkowa Rzeczpospolita.