Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Cały unijny system sankcyjny wobec Rosji jest zagrożony. O północy wygasną dotychczasowe ograniczenia nałożone na prawie 3 tys. osób i podmiotów oskarżonych o wspieranie wojny w Ukrainie
Już trzykrotnie w ciągu ostatnich 24 godzin dyplomaci 27 państw członkowskich próbowali osiągnąć porozumienie ws. przedłużenia sankcji wobec Rosji. Bezskutecznie.
Spotkanie ostatniej szansy zaplanowano w Brukseli we wtorek po południu 22 września, kilka godzin przed wygaśnięciem dotychczasowego pakietu sankcyjnego. Czas na decyzję mija dokładnie dziś o północy.
Jak podaje brytyjski dziennik The Guardian, ambasadorowie i ministrowie spraw zagranicznych krajów członkowskich mogą jeszcze „kupić sobie więcej czasu”, zgadzając się na krótkoterminowe przedłużenie dotychczasowego porozumienia.
Przypomnijmy, że na czarnej liście znajduje się dziś blisko 3 tys. osób i podmiotów oskarżonych o wspieranie wojny w Ukrainie. Wśród nich: prezydent Rosji Władimir Putin, minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, deputowani do Dumy, a także główne rosyjskie banki, firmy energetyczne i kompleks przemysłowo-wojskowy.
We wtorek rano porozumienie zablokowała Łotwa. Na stole leżała kompromisowa propozycja – usunięcia dwóch rosyjskich oligarchów Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana z listy sankcyjnej w zamian za 36-miesięczne przedłużenie czarnej listy. Do tej pory lista była aktualizowana co pół roku, co skutkowało wysokim ryzykiem weta.
„Przedłużenie sankcji o 36 miesięcy byłoby właściwym krokiem. Jednak ceną za to nie może być po prostu wykreślenie obu tych osób z listy sankcyjnej. Łotwa nie może zaakceptować TAKIEJ oferty” – napisał na portalu X premier Łotwy Andris Kulbergs. Dodał, że zamierza szukać poparcia swojego stanowiska wśród innych krajów UE.
Oligarchowie, którzy poróżnili UE, to ludzie blisko związani z Władimirem Putinem. Aliszer Usmanow to uzbecko-rosyjski biznesmen, a Michaił Fridman to rosyjskich finansista. Obaj starali się o zniesienie sankcji na drodze sądowej.
O wykreślenie Usmanowa z czarnej listy na początku września nieoczekiwanie zawnioskowała Francja. Paryż przekazał, że chodzi o „względy bezpieczeństwa narodowego”. „Financial Times” informował, że ma to związek z umową o wymianie więźniów z Azerbejdżanem, obejmującą uwolnienie dwóch obywateli Francji. Paryż oficjalnie nie potwierdził tych doniesień.
Wcześniej za zniknięciem obu biznesmenów z listy sankcyjnej lobbowała Słowacja. Do sporu dołączył także Luksemburg, od którego Fridman domaga się 16 miliardów odszkodowania za zamrożenie jego aktywów.