0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:08 11-11-2025

Prawa autorskie: Screenshot of video showing Saratov Oil Refinery on fireScreenshot of video ...

Rosyjska rafineria w Saratowie w ogniu

W nocy z 10 na 11 listopada mieszkańców rosyjskiego Saratowa obudziła seria eksplozji. Celem ukraińskiej armii była okoliczna rafineria naftowa. W tym czasie Rosjanie przeprowadzili zmasowany atak na region odeski

Co się wydarzyło

O ataku na rafinerię w Saratowie poinformował Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Obiekt znajduje się 800 km od granicy z Ukrainą. Zakład przetwarza rocznie około 4,8 mln ton ropy i działa na potrzeby rosyjskiej armii. W pobliżu znajduje się baza lotnicza Engels, gdzie stacjonują bombowce strategiczne wykorzystywane do ataków na Ukrainę.

Z relacji ukraińskiej armii wynika, że w nocy z 10 na 11 listopada na terenie rafinerii doszło do serii wybuchów, a na miejscu wybuchł „potężny pożar”. Gubernator obwodu saratowskiego, w którym znajduje się zakład Rosnieftu, poinformował, że drony uszkodziły infrastrukturę cywilną. Rosyjskie media podały, że w okolicy wstrzymano ruch lotniczy. Za to mieszkańcy w serwisie Telegram dzielili się materiałami pokazującymi serię eksplozji. Na zdjęciach i wideo widać pomarańczową łunę pożaru.

W nocy w mieście uruchomiono syreny alarmowe, a przez głośniki nadawano komunikaty wzywające do odsunięcia się od okien i poszukiwania schronienia.

Ukraińska armia poinformowała, że uderzyła również w Morski Terminal Naftowy w Teodozji, który jest kluczowym węzłem dostaw pali i środków smarnych na Półwysep Krymski i resztę okupowanych terytoriów. „Odnotowano trafienie w czołgi na terenie obiektu. Trwa ustalanie rozmiaru zniszczeń” – przekazał Sztab Generalny.

Tej samej nocy rosyjska armia przeprowadziła zmasowany atak dronów w obwodzie odeskim. Jak podaje portal Ukraińska Prawda, naloty uszkodziły infrastrukturę energetyczną i transportową, a także obiekt cywilny. Jedna osoba została ranna.

Jak poinformowała Rumunia, jeden z rosyjskich dronów wtargnął w ich przestrzeń powietrzną, pięć kilometrów od granicy z Ukrainą. Prezydent Nicușor Dan przekazał, że był to wypadek.

Jaki jest kontekst

Rafineria w Saratowie, jeden z najstarszych zakładów przerobu ropy naftowej w Rosji, była atakowana przez ukraińską armię już siedmiokrotnie.

Przypomnijmy, że 8 listopada rosyjskie wojska uderzyły w infrastrukturę energetyczną Ukrainy, powodując przerwy w dostawie prądu.

„Cele terrorystów pozostają niezmienne: ludność cywilna, budynki mieszkalne, nasz sektor energetyczny i infrastruktura. Chodzi o zasoby na zabijanie, o pieniądze – sankcje są potrzebne, aby pozbawić Rosję środków na kontynuowanie wojny, którą sama rozpoczęła i wciąż przedłuża. Doceniamy wszystkie kroki podjęte już przez partnerów, ale rosyjskie ataki pokazują, że presja musi zostać zintensyfikowana. Musi zapaść europejska decyzja w sprawie zamrożonych aktywów Rosji, dodatkowych sankcji oraz wsparcia i wzmocnienia obrony Ukrainy" – komentował wówczas prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Przeczytaj także:

O taktyce Rosjan z Marine Abramian, ekspertką ds. energetyki, Greenpeace Ukraina rozmawiała w OKO.press Krystyna Garbicz:

„Rosjanie próbują zniszczyć cały nasz przemysł. Ich celem są nie tylko obiekty kompleksu wojskowo-przemysłowego, ale także cała infrastruktura energetyczna, która ma kluczowe znaczenie dla funkcjonowania gospodarki kraju. Nie należy również zapominać o tym, jak trudne jest życie zimą bez ogrzewania, bez światła, bez dostaw wody – wszystko, co jest związane z dostawami energii elektrycznej” – mówiła ekspertka.

Przeczytaj także: