Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W nocy z 28 na 29 maja rosyjski bezzałogowy statek powietrzny uderzył w dach budynku mieszkalnego w miejscowości Gałacz. Dwie osoby odniosły obrażenia
„Zabłąkany" rosyjski dron wywołał pożar 10-piętrowego bloku mieszkalnego, na który spadł. Ranne zostały dwie osoby, które same ewakuowały się z budynku. Gałacz (rum. Galați), to jedno z największych miast wschodniej Rumunii, zamieszkałe przez prawie 300 tys. osób. Służby ewakuowały uszkodzony blok.
Minister spraw zagranicznych Rumunii Oana Toiu zareagowała stanowczo na wydarzenia z nocy: „Ten incydent stanowi poważną i nieodpowiedzialną eskalację ze strony Federacji Rosyjskiej. [...] Rumunia poinformowała kraje UE, sojuszników i Sekretarza Generalnego NATO o okolicznościach tego wydarzenia i zażądała działań na rzecz przyśpieszenia transferu systemu antydronowego do Rumunii".
Jak pisze szefowa rumuńskiej dyplomacji, gdy dron zbliżał się do przestrzeni powietrznej kraju, Bukareszt poderwał dwa myśliwce F-16 i wojskowy helikopter. Piloci mieli pozwolenie na zestrzelenie obiektu.
Rumunia, która dzieli z Ukrainą 650 km granicy, już wielokrotnie miała do czynienia ze wtargnięciem rosyjskich pocisków i dronów na swoje terytorium. Jak pisze agencja Reuters, cytując rumuńskie ministerstwo obrony, do naruszenia przestrzeni powietrznej Rumunii doszło już 28 razy, a 47 razy zabezpieczono na rumuńskim terytorium fragmenty dronów. Incydenty mają związek z rosyjskimi atakami na ukraińskie porty nad Morzem Czarnym.
Podobne problemy mają wszystkie kraje sąsiadujące z Ukrainą, a nawet te, które z nią nie graniczą, jak Litwa, Łotwa i Estonia, w których przestrzeń powietrzną zabłąkały się drony atakujące Kijów. Według ukraińskich i litewskich władz zrobili to sobie sami Rosjanie, zagłuszając i falsyfikując sygnały GPS w krajach ościennych.
Siły NATO przygotowują się do wprowadzenia do Rumunii elementów Zintegrowanej Obrony Przeciwlotnicznej i Przeciwrakietowej w ramach operacji Eastern Sentry, która została zainicjowana jesienią 2025 roku po słynnej „nocy dronów" w Polsce.
Przeczytaj także: