0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:38 09-05-2026

Prawa autorskie: Fot. Maxim Shipenkov/Pool Photo via APFot. Maxim Shipenkov...

„Putin w kłopotach”. Ukraińskie reakcje na Paradę w Moskwie

„Pod względem informacyjnym Kreml przegrał sprawę z paradą – zarówno w Ukrainie, jak i na arenie międzynarodowej” – pisze ukraiński dyplomata. 9 maja w Ukrainie obchodzony jest Dzień Europy. Zełenski: Europa stoi dziś z Ukrainą nie ze względu na dobroczynność, to świadomy wybór Europejczyków – stanąć po stronie odważnych i silnych.

„Chyba po raz pierwszy od początku wojny Ukraina przechytrzyła Rosję w operacji psychologicznej. Dekret zezwalający na organizację parady w Moskwie w ograniczonym obszarze to najsilniejszy krok, jaki można było podjąć w odpowiedzi na fałszywe propozycje pokojowe Putina” – pisze na Facebooku Serhij Marczenko, ukraiński wolontariusz, bloger, od roku kierownik jednostki odpowiedzialnej za rekrutację ochotników do Sił Obrony Terytorialnej Ukrainy. Dodaje, że rosyjscy propagandyści mają problem z tym, jak to wyjaśnić Rosjanom.

„Doskonale rozumieją, jak bolesny jest to cios dla rosyjskiego społeczeństwa, zafascynowanego ideą własnej wielkości, gdy ta wielkość rozpada się na ich oczach, a „kraj 404” [Ukraina według rosyjskiej propagandowej narracji nie istnieje] wydaje im zezwolenie na przeprowadzenie parady wojskowej” – pisze Marczenko.

Dodaje, że z wojskowego punktu widzenia atak na paradę w Moskwie nie miał sensu w momencie, kiedy Rosjanie ściągnęli tam więcej obrony przeciwlotniczej. Wcześniej ukraińscy eksperci wojskowi mówili, że ukraińskie Siły Obronne mogłyby wykorzystać tę sytuację i uderzyć w rosyjskie obiekty pracujące dla wojska w innych częściach Rosji.

Według Marczenki kilka dronów nad Moskwą miałby zerowy efekt wojskowy.

„Za to o dekrecie Zełenskiego zezwalającym na paradę na Placu Czerwonym będzie się jeszcze długo mówić” – podkreśla Marczenko i dodaje: „Ukraina zaprezentowała swoją siłę, podczas gdy Rosja ukazała się jako słaba i bezsilna, niezdolna do kontrolowania nawet przebiegu parady w Moskwie”.

Przeczytaj także:

„Zezwolenie na paradę wroga w czasie wojny to narzędzie dominacji psychologicznej” – komentuje Walerij Czały, ukraiński dyplomata, były ambasador Ukrainy w Stanach Zjednoczonych (2015-2019). Zaznacza, że dekrety prezydenta są „narzędziem o charakterze punktowym” i „nie należy nadużywać tego mechanizmu do takich celów”.

„W tej konkretnej sytuacji wynik jest oczywisty: rosyjski przywódca znalazł się w kłopocie. Pod względem informacyjnym Kreml przegrał sprawę z paradą – zarówno w Ukrainie, jak i na arenie międzynarodowej” – utrzymuje Czały.

„Nie zapominajmy jednak, że nie należy lekceważyć wroga. Chwilowe upokorzenie, ale z możliwością przywrócenia systemów obrony powietrznej na pozycje i kontynuowania wojny mającej na celu zniszczenie Ukraińców i Ukrainy – to cena za wspomniane pozytywne wyniki”.

Przeczytaj także:

„Moskwa świętuje zwycięstwo w II wojnie światowej, którą uczyniła swoją główną siłę spajającą. Problem polega na tym, że ta siła straciła już swoją aktualność” – pisze Pawło Kazarin, ukraiński dziennikarz, który dołączył do Sił Zbrojnych Ukrainy. Według Kazarina zwycięstwo nad nazizmem stało się dla Związku Radzieckiego i Rosji głównym usprawiedliwieniem za wszystko, co działo się w kraju przedtem – masowe represje, Hołodomor, deportacje, egzekucje, terror.

„Data ta stała się ciężarkiem na moralno-etycznej wadze reżimu i kraju — i pozwalała Moskwie przez lata występować z pozycji moralnej wyższości” – pisze Kazarin. Dodaje, że na terytorium ZSRR, a potem w Rosji, II wojna światowa stała się prawdziwą „religią obywatelską” pod nazwą „Wielka Ojczyźniana”.

„Święto 9 maja dawało Kremlowi prawo do wypowiadania się z pozycji moralnej wyższości – i właśnie to prawo Rosja utraciła po inwazji na Ukrainę” – pisze ukraiński dziennikarz i podkreśla: „Moskwa codziennie niszczy cały ten kapitał symboliczny, który budowała w oparciu o mitologię »Wielkiej Ojczyźnianej«”.

„Od tej pory przeszłość nie przeważa już nad teraźniejszością – i nie uda się zatuszować obecnych zbrodni kosztem dawnych zwycięstw. Na coroczną majową uroczystość w Moskwie przybywa coraz mniej gości – a próby mieszkańców Kremla, by przemawiać z pozycji moralnej przewagi, wydają się bezsensowne. Każda próba odwołania się do przeszłości napotyka teraz na teraźniejszość – i dlatego »dzisiaj« jest skazane na przewagę nad »wczoraj«.

Ideologiczna zasłona, którą stworzono po to, by służyła jako uniwersalne usprawiedliwienie władzy, okazała się rozdarta. Teraz widać przez nią stare i nowe represje. Pakt Ribbentrop-Mołotow i bombardowanie Mariupola.

Miniona wojna nie przeważa już nad obecną, a zatem nie może służyć jako usprawiedliwienie i rozgrzeszenie.

W ostatnich latach wyjątkowość każdego 9 maja polega jedynie na tym, że Rosja prosi Ukrainę o zawieszenie broni, aby »świętować zwycięstwo«”.

W OKO.press Agnieszka Jędrzejczyk opisała, jak wyglądała Parada w Dniu Zwycięstwa w Rosji:

Przeczytaj także:

Natomiast Ukraina 9 maja obchodzi Dzień Europy.

„Ukraina świętuje to nie tylko formalnie czy na papierze, ale naprawdę mając świadomość, że jesteśmy już nieodłączną częścią europejskiej rodziny. Bronimy Ukrainy, naszej niepodległości, naszej przyszłości, a tym samym bronimy w Ukrainie naszej Europy, której Ukraina była i będzie częścią” – napisał prezydent Ukrainy w mediach społecznościowych.

„Od pierwszych dni wojny na pełną skalę aż do dziś Europa jest z Ukrainą. I nie jest to dobroczynność, ale świadomy wybór Europejczyków – stanąć po stronie odważnych i silnych, po stronie Ukraińców i Ukrainek, którzy walczą dziś o pokój i prawdziwe bezpieczeństwo przed tyranią nie tylko dla siebie, ale dla całego kontynentu. I z pewnością obronimy nasze państwo, nasz naród i nasze prawo do samodzielnego wyboru naszej przyszłości – przyszłości w Europie”.