0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

06:50 12-07-2026

Prawa autorskie: Fot. Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych UkrainyFot. Państwowa Służb...

Rosyjskie ataki na Ukrainę. Są zabici i ranni

Rosyjskie wojska przeprowadziły atak trzema kierowanymi bombami lotniczymi na infrastrukturę cywilną w obwodzie sumskim. Zginęło pięć osób, w tym dziecko. Były też ataki w innych regionach

Co się wydarzyło?

W ciągu dnia w sobotę, 11 lipca dwie rosyjskie kierowane bomby lotnicze uderzyły w miejsce publiczne w Sumach. W epicentrum jednego z uderzeń znalazła się droga i przystanek komunikacji miejskiej. Kolejne uderzenie było wymierzone w obiekt infrastruktury. Został uszkodzony salon samochodowy, stacja benzynowa, restauracja, budynki mieszkalne oraz samochody. Płonął balkon dziewięciopiętrowego budynku. Ratownicy ewakuowali z budynku 140 osób, w tym 20 dzieci.

W wyniku ostrzału zginęło pięć osób, w tym 13-letnia dziewczynka, która przebywała na przystanku komunikacji miejskiej. Według ostatnich informacji ukraińskiej policji rany i obrażenia odniosło 42 osoby, w tym czworo dzieci: nowo narodzona dziewczynka, dziewczynki w wieku 10 i 12 lat oraz 13-letni chłopiec. Siedem osób trafiło do szpitala.

Oprócz tego w jednej z gmin obwodu 46-letni mężczyzna zginął w wyniku wybuchu przedmiotu wybuchowego.

Rosjanie kontynuowali ostrzały w przyfrontowych regionach. W obwodzie donieckim rosyjskie wojska zabiły jednego mieszkańca Słowiańska, a sześć innych osób w obwodzie odniosło rany.

W nocy 12 lipca rosyjscy żołnierze zrzucili z drona ładunek wybuchowy na dzielnicę Korabel w Chersoniu, która jest nieustannie ostrzeliwana przez Rosjan. Zginął jeden mieszkaniec, a dwóch innych zostało rannych.

W nocy rosyjskie wojska przeprowadziły też atak przy użyciu dronów i artylerii na pięć rejonów obwodu dnipropetrowskiego. W wyniku ostrzału zostały zniszczone zakłady przemysłowe, zginęły trzy osoby.

Pod ostrzałem rosyjskich dronów było też kilka dzielnic Charkowa. W wyniku ostrzału ranne zostały dwie osoby, w tym 16-letnia dziewczyna.

Oprócz tego w nocy rosyjskie siły zbrojne zaatakowały Ukrainę rakietami. Według Sił Powietrznych Ukrainy do ataku Rosjanie wykorzystali 13 rakiet i 115 dronów uderzeniowych różnych typów. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła lub unieszkodliwiła 102 ze 128 celów.

Odnotowano trafienia dwóch kierowanych pocisków lotniczych oraz 19 bojowych bezzałogowych statków powietrznych w 12 lokalizacjach, a także upadek szczątków w kolejnych 12 lokalizacjach.

Jaki jest kontekst?

W nocy były też ukraińskie ataki na Rosję. Ukraina kontynuuje działania mające na celu osłabianie przeciwnika, niszcząc rosyjskie rafinerie oraz cele militarne, zakłóca dostawy dla wojska, które zajęło część ukrańskich terenów.

W wyniku nocnych ataków ukraińskich dronów w obwodzie samarskim w Rosji wybuchł pożar na terenie rafinerii w Syzraniu. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia, na których widać rozległy pożar oraz gęsty słup czarnego dymu unoszący się nad strefą przemysłową rafinerii ropy naftowej.

Rafineria w Syzraniu jest jednym z największych zakładów rafineryjnych w obwodzie samarskim, należący do spółki „Rosnieft”. Zakład produkuje benzynę, olej napędowy i paliwo lotnicze, olej opałowy, bitum, skroplone gazy węglowodorowe oraz przetwarza od 7 do 8,5 mln ton ropy naftowej rocznie. Zakład znajduje się w odległości ponad 800 kilometrów od granicy z Ukrainą. Już wielokrotnie stawał się celem ataków ukraińskich dronów: zaatakowano go 18 kwietnia i 21 maja, kiedy drony Sił Obronnych Ukrainy poważnie uszkodziły instalację do wstępnego przetwarzania ropy naftowej, która zapewniała ponad 70% całkowitej mocy przerobowej rafinerii, w wyniku czego zakład tymczasowo wstrzymał działalność.

Atak potwierdził Sztab Generalny SZU. Siły Obronne Ukrainy zniszczyły też 10 rosyjskich tankowców i 4 promy na wodach Morza Azowskiego. Według Sztabu Generalnego tankowce służą do transportu rosyjskiej ropy i produktów ropopochodnych z pominięciem międzynarodowych sankcji, a promy zapewniają logistykę wojskową oraz transport ładunków na potrzeby sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Ponadto 11 lipca ukraińskie siły zbrojne ostrzelały rosyjski konwój przewożący paliwo i smary w rejonie okupowanego Tokmaku w obwodzie zaporoskim.

Przeczytaj także:

04:26 12-07-2026

Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzałe...

Prezydenci Polski i Ukrainy osobno o Wołyniu

W rocznicę Rzezi Wołyńskiej prezydent Polski Karol Nawrocki i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski opublikowali swoje okolicznościowe wpisy w mediach społecznościowych

Nawrocki

11 lipca 1943 roku, w piękną, słoneczną niedzielę, Polacy szli do kościołów, by prosić Boga o miłość, miłosierdzie i dobrą przyszłość dla swoich rodzin. Zamiast modlitwy spotkała ich brutalna śmierć z rąk ukraińskich sąsiadów. Narzędzia gospodarstw domowych stały się narzędziami śmierci.

Upominamy się o pamięć o ofiarach, bo skala i barbarzyństwo tej zbrodni zostały z nami głęboko po dziś dzień. Upominamy się, aby niewiedza o zaginionych nie podważyła realności świata w XXI wieku. Pamięć trwa, buduje naszą przyszłość i musi zwyciężać na naszych oczach.

Dlatego nie chcemy i nie zgodzimy się na obecność w Polsce czerwono-czarnej flagi, pod którą zamknęła się ideologia ukraińskiego nacjonalizmu, odpowiedzialna za mordowanie polskich kobiet i dzieci oraz całych rodzin, skazując ojców na patrzenie na śmierć synów, a matki na śmierć córek.

Niech Pan Bóg da wieczny pokój i spokój wszystkim ofiarom ludobójstwa wołyńskiego!

Zełenski

W ten dzień każdego roku Polska i Ukraina czczą pamięć ludzi – pokojowych ludzi, którzy zostali zabici w czasie II wojny światowej na Wołyniu. Dziś przedstawiciele państwa ukraińskiego wzięli udział we wspólnych modlitwach z przedstawicielami państwa polskiego – i tutaj, na Ukrainie, i w Polsce.

Ukraina czyni swoją część w uczciwym ustalaniu faktów dotyczących zabitych w tamtych latach: tam, gdzie były wsie i gdzie byli zabici, prowadzone są prace poszukiwawcze. Ukraina jest zainteresowana ich przyspieszeniem. Już za dwa dni rozpoczną się prace ekshumacyjne na terenie wsi Ostówki i Wola Ostrowiecka.

Pełna prawda i chrześcijańskie uhonorowanie poległych – to jest to, co potrzebne. Trzeba nie zapominać i o tym, że teraz, w naszych czasach, Ukraina i Polska mają jedno wspólne zagrożenie, i jest to śmiertelne zagrożenie dla naszej niepodległości, dla naszych państw, dla każdego miasta, dla każdej wsi, i nazywa się to zagrożenie Rosją. Mówiąc o tym, co było, musimy nie stawiać pod znakiem zapytania przyszłości naszych narodów – przyszłości Ukrainy, Polski, przyszłości całej naszej Europy.

15:10 11-07-2026

Prawa autorskie: AP Photo/Gregorio MarreroAP Photo/Gregorio Ma...

12 osób zginęło w pożarze w Hiszpanii

Straż pożarna wciąż walczy z ogniem w południowo-wschodniej części Hiszpanii. To jeden z najbardziej śmiercionośnych pożarów w historii.

Co się wydarzyło?

Antonio Sanz, minister zdrowia i sytuacji nadzwyczajnych Andaluzji, poinformował w sobotę (11.07), że pożar objął obszar 6,6 tys. hektarów. Ogień wybuchł w czwartek (9.07). Mógł zostać wywołany przez zerwaną linię energetyczną.

„Pożar lasu Los Gallardos w Almerii najwyraźniej napotkał najgorszą z możliwych kombinacji: punkt zapłonu na rozległym terenie o ekstremalnie suchej roślinności, silne wiatry i nieprzygotowana na to okoliczna społeczność” – powiedział brytyjskiemu „Guardianowi” Guillermo Rein, naukowiec zajmujący się pożarami w Imperial College London.

W okolicy wioski Bedar zginęło 12 osób – w tym czterech Brytyjczyków. 23 osoby nadal są zaginione. Lokalne władze w dzielnicy ostrzegają, że liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć – bardzo możliwe, że jest wśród nich więcej Brytyjczyków oraz Belgowie. Cudzoziemcy stanowią połowę mieszkańców Bedar, popularnej okolicy wśród osób kupujących wakacyjne domy w Hiszpanii. Władze poinformowały też, że część ofiar nie skorzystała z zalecanej trasy ewakuacji. „Nie jest jednak jasne, w jakim stopniu te wytyczne zostały przekazane” – podaje BBC.

„To pierwszy dzień, w którym będziemy mogli przeprowadzić bezpośredni atak na pożar. Do tej pory warunki pogodowe i przebieg pożaru pozwalały nam jedynie na działania defensywne” – powiedział w sobotę Antonio Sanz.

Jest to jeden z najtragiczniejszych pożarów w historii. BBC wylicza, że w 1984 roku w pożarze na Wyspach Kanaryjskich La Gomera zginęło 20 osób, a w 1979 roku w pożarze lasu w pobliżu Lloret de Mar w północno-wschodniej Hiszpanii zginęło 21 osób, w tym dziewięcioro dzieci.

Jaki jest kontekst?

„Zwykle takie pożary pojawiają się dopiero w sierpniu. Teraz zaczynają się wcześniej, bo roślinność szybciej wysycha” – powiedział Roman Garcia, strażak z Salamanki, w wywiadzie dla państwowej stacji TVE.

Przez Europę przechodzi właśnie kolejna fala upałów, na południu temperatury mogą przekroczyć 40 stopni Celsjusza. Panuje susza, która sprzyja rozprzestrzenianiu się pożarów.

„Hiszpania odnotowała najgorętsze czerwcowe dni w historii pomiarów, 23 i 24 czerwca. W wielu miejscach temperatury znacznie przekraczały 40°C, ustanawiając wiele nowych czerwcowych rekordów temperatury na stacjach, według Agencia Estatal de Meteorologia (AEMET). W Bilbao temperatura osiągnęła 42,7°C, co stanowi najwyższą odnotowaną tam temperaturę w czerwcu” – podaje Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO).

Hiszpańskie Obserwatorium Fabra w Barcelonie – jedna ze stacji obserwacyjnych WMO – odnotowało 8 lipca temperaturę 40,5°C – najwyższą w historii danych zbieranych od ponad stu lat.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

13:41 11-07-2026

Prawa autorskie: ATTA KENARE / AFPATTA KENARE / AFP

Iran: Modżtaba Chamenei zapowiada zemstę za śmierć ojca

Irański przywódca sugeruje eskalację, ale Amerykanie zapewniają, że wciąż negocjują z Teheranem.

Co się wydarzyło?

W Teheranie zakończyły się uroczystości żałobne Alego Chameneiego, który cztery miesiące temu zginął w amerykańsko-izraelskim ataku. Ciało najwyższego przywódcy czekało na pochówek tak długo przez trwającą wymianę ognia pomiędzy walczącymi stronami. Jego syn i następca, Modżtaba Chamenei, w ostrej przemowie zapowiedział, że Iran pomści śmierć jego ojca.

„Zobowiązujemy się pomścić czystą krew Alego Chameneiego oraz wszystkich męczenników tych dwóch wojen z rąk zbrodniczych i haniebnych morderców. Ta zemsta jest żądaniem naszego narodu i musi zostać nieuchronnie zrealizowana. Ci przestępcy, których nazwiska są znane od najwyższego do najniższego szczebla, trafią do grobów, nie zrealizowawszy nigdy swojego pragnienia, by umrzeć spokojnie we własnych łóżkach. Muszą zrozumieć, że nie zależy to od mojej osobistej obecności ani obecności żadnego innego urzędnika” – powiedział Modżtaba Chamenei – „Niezależnie od tego, czy tu jesteśmy, czy nie, zadanie to zostanie wykonane. Wkrótce wolni ludzie na całym świecie wypełnią każdy swoją część tej boskiej misji” – stwierdził irański przywódca.

Jaki jest kontekst?

Ali Chamenei sprawował swoją funkcję przez ponad 36 lat i stracił życie pierwszego dnia ataków na Iran. Jako najwyższy przywódca posiadał władzę nad świeckimi organami państwa. Mimo wypowiedzi sugerujących eskalację prezydent USA Donald Trump twierdzi, że niezależnie od zakończenia zawieszenia broni trwają rozmowy o odblokowaniu ruchu przez Cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi około jedna piąta wszystkich światowych ładunków ropy naftowej. Według stacji BBC i CBS w negocjacjach, w których pośredniczy Oman, uczestniczą między innymi wiceprezydent USA J.D. Vance oraz sekretarz stanu Marco Rubio.

Przeczytaj także:

12:56 11-07-2026

Prawa autorskie: Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.plFot. Jakub Włodek / ...

Kosiniak-Kamysz w rocznicę Wołynia: „Przyjaźń to mówienie sobie prawdy, nawet tej trudnej”

Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz pojawił się w Ołyce podczas uroczystości żałobnych 83. rocznicy rzezi wołyńskiej.

Co się wydarzyło?

W swojej przemowie zwracał uwagę na wartość poszanowania dla faktów w dialogu na temat wydarzeń z 1943 roku.

„Bycie w prawdzie, upamiętnienie, ekshumacja i godny pochówek jest dla nas sprawą niezwykłej wagi” – stwierdził Kosiniak-Kamysz. -”Przyjaźń to mówienie sobie prawdy, nawet tej trudnej. Przyjaźń to pójście razem do przodu pomimo doświadczeń przeszłości. A może dzięki tym doświadczeniom z przeszłości, jest to budowanie lepszej przyszłości" – mówił wicepremier, nawiązując do sporu dotyczącego jednostek UPA, w Ukrainie cenionych za walkę o ukraińską niepodległość, w Polsce kojarzonych z udziałem w wydarzeniach na Wołyniu.

„Czego potrzebuje dobra przyszłość? Potrzebuje prawdy, potrzebuje upamiętnienia i daje przebaczenie. Te trzy wartości idą ze sobą niezmiernie i nieśmiertelnie połączone” – mówił Kosiniak-Kamysz.

„Ekshumacja i godny pochówek jest dla nas sprawą niezwykłej wagi. To upamiętnienie nie może być w żaden sposób haftowane nienawiścią, musi być uszyte z miłości” – stwierdził lider ludowców. – „Jedenaste przykazanie, 11 lipca każdego roku: »Nie sprawiaj bólu, nie gloryfikuj tych, którzy wywołują ból i cierpienie u twoich przyjaciół«.”

Jaki jest kontekst?

Wcześniej premier Donald Tusk zapowiedział upamiętnienie ofiar rzezi wołyńskiej, a także innych ofiar wojen XX wieku na terenie Ukrainy Murem Pamięci "z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich” – stwierdził Tusk.

„Ofiary nie mogą pozostać bezimienne ani pozbawione godnego pochówku. Pamięć o nich to nasz wspólny obowiązek wobec ich rodzin, narodu i państwa polskiego. Dlatego podjąłem działania, by po latach wznowić poszukiwania i ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz innych polskich ofiar wojen XX wieku na Ukrainie, których ciała nie spoczęły dotąd w godnych grobach.”

Przeczytaj także: