Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier Norwegii Jonas Gahr Støre i prezydent Finlandii Alexander Stubb rozmawiali z Władimirem Putinem. Jak poinformowali, działali w porozumieniu z Kijowem, ale nie w imieniu całej Europy. Inicjatywę skrytykowała premierka Danii Mette Frederiksen, która ostrzegła przed działaniem na własną rękę
Premier Norwegii, Jonas Støre i prezydent Finlandii, Alexander Stubb rozmawiali z Władimirem Putinem. Zgodnie z opublikowanym przez norweską Kancelarię Premiera (SMK) komunikatem, rozmowa została przeprowadzona w porozumieniu z Ukrainą. Z jej inicjatywą wyszli skandynawscy politycy. Miała być ona kolejnym krokiem po zorganizowanym 20 października spotkania z Wołodymyrem Zełenskim w Oslo. Przypomnijmy: na spotkaniu w stolicy Norwegii obecny był również Steve Witkoff. Po jego zakończeniu wysłannik USA udał się do Petersburga, aby spotkać się z Putinem.
Jak relacjonuje serwis NRK, Politycy utrzymują, że reprezentowali w dyskusji swoje kraje i państwa sąsiadujące z Rosją – nie całą Europę. Według Bloomberga wtorkowa rozmowa była pierwszą od lipca 2025 roku sytuacją, w której Władimir Putin zgodził się na bezpośredni kontakt z przywódcami europejskich państw.
Støre i Stubb chcieli przedyskutować możliwe działania dyplomatyczne mające na celu przywrócenie stabilności nastrojów w Europie. Norweski premier skomentował: „Ta wojna przynosi ogromne straty ludzkie i materialne. [Związane z nią – przyp. aut.] cierpienie i zniszczenia będą miały wpływ na pokolenia. W rozmowie podkreślaliśmy znaczenie działań zmierzających do deeskalacji”.
Alexander Stubb relacjonował: „To była bezpośrednia i merytoryczna rozmowa. Nasze kraje sąsiadują z Rosją. Wynik tej wojny będzie miał bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo nas i całej Europy. Do zakończenia działań wojennych konieczne są rozmowy”.
Zgodnie z komunikatem rosyjskiej agencji TASS, Władimir Putin jasno zakomunikował, że jego zdaniem pokój będzie możliwy wyłącznie w przypadku pełnego, bezwarunkowego uwzględnienia interesów Rosji.
Biuro Prezydenta Ukrainy poinformowało natomiast, że po rozmowie z Putinem politycy Norwegii i Finlandii mieli skontaktować się telefonicznie z Wołodymyrem Zełenskim. Ten zrelacjonował, że Støre wraz ze Stubbem poinformowali rosyjskiego przywódcę o konieczności ograniczenia ataków na ukraińską infrastrukturę.
Zgodnie z pierwotnymi planami, premier Støre miał uczestniczyć we wtorkowym spotkaniu premierów państw nordyckich w Helsinkach. Polityk odwołał jednak swój udział w wydarzeniu. Gdy pozostali nordyccy premierzy dotarli do stolicy Finlandii, Norwegię reprezentował Åsmund Aukrust – minister rozwoju międzynarodowego.
Rozmowa Støre i Stubba z Władimirem Putinem spotkała się z dezaprobatą Mette Frederiksen, premierki Danii. Polityczka poinformowała o swoim sceptycznym nastawieniu do norwesko-fińskiej inicjatywy. Dodała, że jej zdaniem należy dbać o jedność Europy, a nie działać na własną rękę.
W ostatnich miesiącach w Europie powróciła jednak dyskusja o wznowieniu rozmów z Kremlem. Zwolennicy takiego rozwiązania wskazują na konieczność udziału europejskich państw w negocjacjach dotyczących bezpieczeństwa kontynentu, a także na ryzyko, że rozmowy prowadzone przede wszystkim przez USA i Rosję będą pomijać interesy Europy.
Rozmowa norweskiego premiera i fińskiego prezydenta z Putinem była związana z przygotowaniami do kolejnej rundy negocjacji Rosji, Ukrainy i USA, planowanej w Abu Zabi na listopad.
Przeczytaj także: