0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:32 20-10-2026

Prawa autorskie: Fot. Jonathan Nackstrand / AFPFot. Jonathan Nackst...

Rozmowy w Oslo. Zełenski z Europejczykami ma dla Witkoffa nowy plan dla Moskwy

Dzień po tym, jak Trump ogłosił, że Ukrainę powinien reprezentować w negocjacjach nie Wołodymyr Zełenski, ale „ktoś inny”, prezydent Ukrainy spotkał się w Oslo z wysłannikiem Trumpa. Wynegocjowali „nowe pomysły”, z którymi przedstawiciel Trumpa Steve Witkoff pojedzie 21 października do Putina.

Co się stało?

„Amerykański wysłannik ds. pokoju Steve Witkoff uda się w środę do Petersburga, aby przekazać Rosji nowe propozycje pokojowe omawiane z Ukrainą” – powiedział premier Norwegii Jonas Gahr Støre po zakończeniu rozmów USA-Ukraina w Oslo. Z relacjonowanej przez „Guardiana” konferencji prasowej po spotkaniu wynika, że chodzi o nowe gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy.

Uczestniczący w rozmowach, mający wpływy u Trumpa prezydent Finlandii Alexander Stubb powiedział, że rozmowy „wróciły na właściwe tory” w procesie pokojowym i że osiągnięto zadowalający postęp „na poziomie technicznym”, co daje nadzieję na pomyślny wynik rozmów Witkoffa z Rosją w środę.

Rozmowy „wypadły z torów” 9 października, kiedy Amerykanie powiedzieli Ukraińcom, że podpisują umowę na diesel z Putinem, żeby skłonić go do powrotu do rozmów. A potem usiłowali wymusić na Ukrainie osobliwy „rozejm energetyczny”. Miał on polegać na tym, że Ukraina nie atakuje rosyjskich rafinerii, a Rosja dalej ostrzeliwuje ukraińskie instalacje energetyczne (Ukraina miała tylko jedną rafinerię).

Moskwa już powiedziała, że z „nowych pomysłów” przyjmie tylko to, co będzie jej odpowiadało. Bowiem USA nie ma co wierzyć, prezydenci tam się zmieniają. „Zobaczymy, co zaproponują. Jeśli zaproponują coś, co przyniesie nam korzyści ekonomiczne i finansowe, to dlaczego nie? Ale musi się to odbyć bez żadnych ustępstw politycznych z naszej strony i bez czekania na polityczną przysługę, która pozwoli nam odnieść sukces we wszystkich sprawach globalnych. Musimy polegać tylko na sobie” – oznajmił na kilka godzin przed wizytą Witkoffa szef dyplomacji Rosji Ławrow.

Tymczasem wedle oficjalnych komunikatów z Oslo przywódcy Ukrainy, Norwegii i Finlandii omówili z Witkoffem „szereg kwestii spornych”, w tym możliwe zawieszenie broni, kwestie energetyczne i właśnie „silne gwarancje bezpieczeństwa po zakończeniu wojny” dla Ukrainy.

Zełenski potwierdził, że Ukraina z powrotem dostaje amerykańskie informacje wywiadowcze na temat ataków rakietowych, co pomaga w obronie. Ustalił to we wcześniejszej rozmowie z amerykańskim sekretarzem stanu Rubio. Jest za to „wdzięczny”. (Zablokowanie danych było sposobem nacisku na Ukrainę w sprawie „rozejmu energetycznego”. W ostatnich dnia było z tym rożnie: a to w ogóle nie działały, a to działały z przerwami, a w tych przerwach od rosyjskich pocisków ginęli ludzie).

Zełenski podkreślił, że „Ukraina pragnie pokoju bardziej niż ktokolwiek inny”, ale zapewnił, że

„nic o Ukrainie [nie może być omawiane] bez Ukrainy”.

Zatem nie ma mowy, by Ukraina zgodziła się na to, by o jej losie decydowały inne państwa, np. Rosja, USA i Chiny. Było to rosyjsko-amerykański pomysł nowej Jałty, który w tym tygodniu wyciekł do mediów.

Przeczytaj także:

Prezydent Ukrainy kolejny zasugerował , że ostateczne porozumienie pokojowe będzie wymagało trójstronnego szczytu z udziałem Donalda Trumpa i Władimira Putina , ponieważ niektóre nierozstrzygnięte kwestie są tak poważne, że rozwiązać je mogą tylko „przywódcy”. To z kolei jest warunek, który Putin odrzuca. Nie będzie negocjował z Zełenskim. Może tylko podpisać z nim wynegocjowany przez innych dokument.

Jaki jest kontekst?

Amerykanie za wszelką cenę usiłują osiągnąć sukces w Ukrainie i to przed wyborami połówkowymi w USA. Obecnie uważają, że sukces uda się osiągnąć dzięki zmuszeniu Ukrainy do przyjęcia warunków Rosji. Trump nie tylko porozumiał się z Putinem w sprawie rosyjskiego diesla, na który do tej pory obowiązywały amerykańskie sankcje. Zablokował też wejście w życie sankcji z odpisanej zaledwie kilka tygodni temu dwupartyjnej ustawy Grahama. Negocjatorzy Trumpa rozmawiali o umowie dotyczącej większości udziałów w Łukoilu, rosyjskiej firmie energetycznej. Sam Trump wezwał również do odsunięcia od władzy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Według „The Moscow Times” Amerykanie chcą teraz skłonić Ukrainę do ustępstw terytorialnych. Nie jest jasne, jakich. Przed rozmowami w Oslo swój pomysł mieli też mieć Europejczycy. Pisał o tym „Financial Times”.

Putin wedle tej wersji miałby dostać do wyboru:

  • zamrożenie konfliktu na linii frontu w zamian za gwarancję, że Ukraina nie przystąpi do NATO
  • lub oddanie Moskwie całego Donbasu, po czym Kijów mógłby przystąpić do sojuszu.

Putin od razu ogłosił, że chce więcej terenów niż sam Donbas. A Ławrow znowu przypomniał sobie o roszczeniach Rosji wobec tego, jak ma być rządzona Ukraina po zawarciu pokoju: „Naszym priorytetem jest teraz niezawodna eliminacja wszelkich zagrożeń, jakie istnieją na kierunku zachodnim, przede wszystkim w wyniku wojny, którą Zachód rozpętał przeciwko Rosji «rękami i ciałami» Ukraińców, a także ochrona honoru i godności narodu rosyjskiego, ludzi kultury rosyjskiej, ich prawa do języka ojczystego i ich wiary”.

Witkoff nie będzie miał łatwo.

Przeczytaj także: