Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Na terenie dawnej wsi Huta Pieniacka w obwodzie lwowskim rozpoczęły się wspólne ukraińsko-polskie prace poszukiwawcze szczątków ofiar rzezi wołyńskiej
Prace poszukiwawcze rozpoczęły się 8 czerwca. Prowadzi je polski Instytut Pamięci Narodowej we współpracy z ukraińskim partnerem, którego reprezentuje przedsiębiorstwo komunalne „Dola”, przedsiębiorstwem „Wołyńskie Starożytności”, oraz z udziałem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Stowarzyszenia Huta Pieniacka.
„Poszukujemy tutaj przynajmniej dwóch masowych dołów śmierci. Mamy je wstępnie zlokalizowane na podstawie relacji świadków oraz według zdjęć i topografii tego miejsca” – powiedział ks. Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Na miejscu pracuje koparka, która zdejmuje wierzchnią warstwę ziemi. Po lokalizacji mogił za zgodą ukraińskiej strony odbędzie się drugi etap prac – ekshumacje.
Huta Pieniacka jest jednym z kluczowych miejsc zbrodni wołyńskiej ze względu na liczbę ofiar. W latach 40. XX wieku była duża polska miejscowość (licząca ponad 170 gospodarstw) w dawnym województwie tarnopolskim. Funkcjonował tam silny ośrodek samoobrony współpracujący z Armią Krajową. We wsi schronienie znajdowali również mieszkańcy sąsiednich miejscowości uciekający przed prześladowaniami.
28 lutego 1944 roku wieś została spacyfikowana. Zgodnie z ustaleniami Instytutu Pamięci Narodowej zbrodnię popełnili „ukraińscy żołnierze 4. pułku policyjnego SS 14. Dywizji SS „Galicja”, pod dowództwem niemieckiego kapitana, wspólnie z lokalnym oddziałem UPA oraz oddziałem paramilitarnym złożonym z ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego”. Zginęło tam ponad 800 osób, w tym kobiety i dzieci. Wieś została spalona. Niewielu jej mieszkańców ocalało.
Do tej pory dzięki analizie dokumentów archiwalnych i przesłuchaniu świadków ustalono personalia 634 ofiar. Śledztwo w sprawie tej zbrodni prowadzi Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie.
Prace poszukiwawcze są zaplanowane do 18 czerwca.
Jest to ważny krok dla rodzin ofiar tej zbrodni, które od lat czekają na odnalezienie szczątków bliskich oraz ich godne upamiętnienie.
„Wszyscy żyjemy w takim oczekiwaniu tego, że znajdziemy miejsca, po które tutaj przyjechaliśmy, żeby zobaczyć, gdzie są te doły, gdzie pogrzebane są szczątki naszych najbliższych. To są ogromne emocje” – powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka Małgorzata Gośniowska-Kola. Z jej rodziny zginęło w 1944 r. kilkanaście osób.
Według polskiej strony zgodę na prace poszukiwawcze ukraińskie władze wydały w lutym 2026 roku. Ukraiński IPN pisze, że Ministerstwo Kultury Ukrainy wydało zezwolenie dla przedsiębiorstwa „Wołyńskie Starożytności” w 2025 roku. W każdym razie wydarzyło się to po przełomie w relacjach polsko-ukraińskich jesienią 2024 roku, kiedy Ukraina zniosła moratorium na prace poszukiwawcze, które wydała w 2017 roku jako odpowiedź na niszczenie miejsc ukraińskich pochówków w Polsce. Ta decyzja została ogłoszona pod koniec listopada 2024 r. podczas wspólnej konferencji prasowej szefów dyplomacji Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy.
Przeczytaj także:
„Prace poszukiwawcze będą prowadzone zgodnie z ustaleniami wynikającymi z działań ukraińsko-polskiej grupy roboczej ds. pamięci narodowej oraz porozumień zawartych przez prezydentów obu krajów” – pisze ukraiński IPN.
„Tragiczne karty wspólnej historii obu narodów w XX wieku pozostają dla Polaków i Ukraińców tematem wrażliwym. Jednocześnie konsekwentny i odpowiedzialny dialog w tych kwestiach stanowi gwarancję godnego upamiętnienia ofiar”.
Prace w Hucie Pieniackiej to kolejne miejsce, gdzie są prowadzone prace poszukiwawcze.
Wiosną 2025 r. zostały przeprowadzone prace w dawnej wsi Puźniki w obecnym obwodzie tarnopolskim, gdzie odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób. Zostały one pochowane 6 września.
W marcu 2026 roku w miejscowości Ugli prowadzono kolejne poszukiwania polskich ofiar, ale na razie nie udało się zlokalizować miejsca masowego pochówku.
W kwietniu tego roku badania poszukiwawczo-archeologiczne przeprowadzono też w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, gdzie odnaleziono kolejne miejsca pochówku polskich ofiar zbrodni z 1943 r.
„Łącznie w tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe oraz jeden grób indywidualny” – informowała w maju ministra kultury Marta Cienkowska.
Na początku stycznia w rozmowie z OKO.press Cienkowska wspominała o pracach poszukiwawczych zaplanowanych na 2026 rok, m.in. w Hucie Pieniackiej (obw. lwowski), wsi Ostrówki (obw. wołyński), Puźnikach (obw. tarnopolski – w jeszcze jednym miejscu pochówku).
„Ten proces [prac poszukiwawczych i ekshumacji] idzie do przodu, dlatego trudno zrozumieć głosy, jakoby Ukraińcy blokowali procesy ekshumacyjne. Moim zdaniem są one podżegane przez stronę rosyjską, której celem jest wpływ na nastroje społeczne w Polsce” – mówiła ministra Cienkowska.
Przeczytaj także:
Ważne jest, że zaplanowane prace odbywają się mimo kolejnego kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich, który wywołało to, że pod koniec maja prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”, a prezydent Karol Nawrocki wystąpił do kapituły Orderu Orła Białego o odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu tej najwyższej polskiej nagrody.
Przeczytaj także:
Na zdjęciu: pochówek ekshumowanych ofiar z Puźnik, wrzesień 2025. Fot. Patryk Ogorzałek/Agencja Wyborcza.pl