0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:09 13-09-2024

Prawa autorskie: fot. Christian CREUTZ / Parlament Europejskifot. Christian CREUT...

Ryszard Czarnecki o zarzutach ws. Collegium Humanum: „Absurdalne”

Po opuszczeniu aresztu za poręczeniem majątkowym oskarżony m.in. o powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych oraz przyjęcie korzyści majątkowej i osobistej były europoseł Ryszard Czarnecki twierdzi, że zarzuty wobec niego i jego żony Emilii H. są „absurdalne”.

„Odrzucam te zarzuty. Złożyłem wyjaśnienia. Nie przyznałem się do winy (…). Myślę, że w toku postępowania dowiodę swojej niewinności (...). Przedstawiłem fakty, przedstawiłem jednoznaczne informacje, że te zarzuty po prostu nie trzymają się kupy” – zapewnił w piątek 13 września w rozmowie z reporterką Polsat News.

W rozmowie z Polsat News Czarnecki podkreślił, że zarzuty wobec niego i jego żony to efekt „zrzucania winy na osoby trzecie” przez innych oskarżonych.

„Rozumiem, że rektor uczelni siedzi w więzieniu i usiłuje się ratować, natomiast przerzucanie odpowiedzialności na kogoś innego w moim przekonaniu jest rzeczą absolutnie niedopuszczalną” – stwierdził były europoseł.

Korzyści majątkowe i pranie brudnych pieniędzy

Były europoseł Ryszard Czarnecki został zatrzymany w środę 11 września na lotnisku w Warszawie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Został przetransportowany do siedziby śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie spędził kilkanaście godzin na przesłuchaniach. Tego samego dnia zatrzymana została też jego żona, Emilia H.

Prokuratura Krajowa stawia Czarneckiemu zarzuty powoływania się na wpływy w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwie Spraw Zagranicznych i żądania, a następnie przyjęcia od rektora Collegium Humanum – Pawła Cz. korzyści majątkowej i w łącznej kwocie ponad 92 tysięcy złotych.

Jeden zarzut dotyczy też przyjęcia korzyści osobistej w postaci uzyskania przez żonę Czarneckiego nierzetelnych dokumentów poświadczających ukończenie studiów podyplomowych na tej uczelni. Emilia H. miała ukończyć studia podyplomowe Executive Master of Business Administration, Master of Business Administration oraz Master of Laws. Według ustaleń prokuratury faktycznie tych studiów nie odbyła.

W zamian za uzyskane korzyści Ryszard Czarnecki miał podejmować się pośrednictwa w załatwieniu dla Collegium Humanum pozytywnych decyzji, ocen i opinii, w tym zgody na utworzenie zagranicznej filii.

Ponadto, według ustaleń prokuratury, oskarżony miał też podejmować działania mające na celu utrudnienie identyfikacji przestępnego pochodzenia pozyskanych środków, a więc dopuścić się prania brudnych pieniędzy.

Żona Czarneckiego, Emilia H., usłyszała dwa analogiczne zarzuty. Śledczy przyjmują, że małżeństwo działało wspólnie i w porozumieniu. Żadne z nich nie przyznało się do zarzucanych im czynów. Obojgu grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprzeczne zeznania

Szczegóły przebiegu postępowania przygotowawczego z udziałem Czarneckiego i jego żony w piątek 13 września ujawniła Prokuratura Krajowa.

„W dniu wczorajszym przez cały dzień trwały czynności w formie konfrontacji. To była konfrontacja z byłym rektorem Collegium Humanum Pawłem Cz. (…), doszło też do konfrontacji Ryszarda Czarneckiego z jego żoną, bo ich zeznania były sprzeczne” — poinformował w piątek 13 września na konferencji prasowej Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.

Rzecznik wyjaśnił, że „czynności w formie konfrontacji to przesłuchanie, gdzie jednocześnie przesłuchuje się dwie osoby, które złożyły sprzeczne ze sobą zeznania lub wyjaśnienia”.

„Pan Ryszard Cz. był wczoraj konfrontowany łącznie z pięcioma osobami” — przekazał w trakcie konferencji Przemysław Nowak. Dodał, że „w ocenie prokuratora materiał dowodowy jest mocny” – donosił Onet.

Ciągnikiem siodłowym do Strasburga

To niejedyne kłopoty z prawem byłego europosła PiS. Wobec Czarneckiego toczy się też postępowanie w prokuraturze w Zamościu. Jak wynika z ustaleń prokuratury, do szczegółów których dotarła Gazeta Wyborcza, europoseł PiS miał się dopuścić wyłudzenia z Parlamentu Europejskiego nawet 900 tysięcy złotych, fałszując rozliczenia delegacji.

Składając sfałszowane wnioski o zwrot kosztów podróży, europoseł PiS podawał nie tylko sfałszowane dane kilkunastu pojazdów, którymi miał podróżować (w tym nieprawdziwe numery rejestracyjne i dane o przebiegu pojazdów), ale też fałszywy adres zamieszkania oraz miasta, do których miał podróżować.

Nieprawidłowości mają dotyczyć kadencji 2009-2013.

Z rozliczeń delegacji wynika, że Czarnecki do podróży służbowych używał w sumie 18 pojazdów, w tym 14 samochodów, dwóch motorowerów, motocykla i ciągnika siodłowego. Odbył ponad 240 podróży zagranicznych. Najczęściej podróżował do Brukseli i Strasburga (tam są siedziby Parlamentu Europejskiego) oraz do Warszawy — to w sumie 203 przejazdy. Tylko w ramach podróży do PE europoseł PiS przejechał dystans równy ponad pięciokrotnemu okrążeniu ziemi.

Przeczytaj także: