0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzałe...

Dzień na żywo. Duda w Chinach. Prokurator Krajowy zaleca transkrypcję aktów małżeństw osób tej samej płci

Na żywo

Przełom w sprawie małżeństw osób tej samej płci. Prokurator Generalny uchylił zarządzenie wydane w czasach Ziobry, które uniemożliwiało transkrypcję aktu małżeństwa osób tej samej płci, zawartego za granicą.

Google News

16:26 27-05-2024

Prawa autorskie: Fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.plFot. Bartosz Bańka /...

Sikorski – rosyjscy dyplomaci w Polsce zostaną objęci restrykcjami

Rosyjscy dyplomaci (z wyjątkiem ambasadora) będą mogli przemieszczać się wyłącznie w obrębie województwa, w którym urzędują – ogłosił szef polskiego MSZ

Ogłosiłem przed chwilą polską decyzję w związku z udziałem Rosji w wojnie hybrydowej przeciwko Unii Europejskiej i Polsce. Zostaną wprowadzone restrykcje na poruszanie się rosyjskich dyplomatów po naszym kraju – ogłosił w Brukseli, po spotkaniu z szefami MSZ krajów UE minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Mamy dowody na udział państwa rosyjskiego w autoryzowaniu dywersji, także w naszym kraju. Mamy nadzieję, że Federacja Rosyjska potraktuje to jako bardzo poważny sygnał ostrzegawczy" – mówił Sikorski.

„To jest kampania prowadzona w całej Unii Europejskiej. U nas doszło do aresztowania człowieka, który o mało co nie przeprowadził ataku dywersyjnego, a mamy kolejnych podejrzanych” – podkreślił szef MSZ.

Restrykcje mają wyglądać następująco:

  • Dyplomaci urzędujący w ambasadzie Rosji będą mogli poruszać się tylko po województwie mazowieckim – ma to nie dotyczyć jedynie ambasadora.
  • Rosyjscy konsulowie będą mogli poruszać się wyłącznie w obrębie tego województwa, w którym funkcjonuje ich konsulat. Rosyjskie konsulaty znajdują się w Krakowie, Gdańsku i Poznaniu.

Rosyjska ambasada ma otrzymać w tej sprawie stosowną notę z MSZ.

12:08 27-05-2024

Tyszka: Janusz Kowalski proponował mi skorzystanie z Funduszu Sprawiedliwości

„Dostaliśmy z Pawłem Kukizem zaproszenie od Zbigniewa Ziobry, a pośredniczył Janusz Kowalski” – mówi Stanisław Tyszka (Konfederacja) o wydarzeniach z 2020 roku.

„W poprzedniej kadencji, zanim jeszcze przeszedłem do Konfederacji, byłem w kole Kukiz'15 i PiS brakowało głosów do większości. W związku z tym każdy mandat poselski był dla nich bardzo istotny i oni przez wiele lat starali się mnie przekonać do tego, żebym z nimi współpracował” – mówił Stanisław Tyszka w PolsatNews. "Składano mi okresowo, cyklicznie różnego rodzaju propozycje i tu jest element tej bardzo nieładnej, obrzydliwej, korupcji politycznej, która panuje w Polsce. Ja np. dostałem w pewnym momencie ofertę zastania ponownie wicemarszałkiem Sejmu.

Zabiegały różne frakcje PiS-owskie i w pewnym momencie

dostaliśmy z Pawłem Kukizem zaproszenie od Zbigniewa Ziobry, a pośredniczył Janusz Kowalski.

Rozmawialiśmy tam m.in. o sprawach europejskich, o KPO, bo tutaj akurat mieliśmy podobno spojrzenia, chociaż oni popierali Morawieckiego, który nie wetował Zielonego Ładu. W pewnym momencie spotkania Janusz Kowalski rzucił coś takiego, że byłaby możliwość skorzystania z Funduszu Sprawiedliwości. Ja się bardzo dziwiłem, nie pamiętam dokładnie słów, szczegółów propozycji, ona nie była też rozwinięta".

Spotkanie, o którym opowiada poseł Konfederacji, miało miejsce w 2020 roku. Stanisław Tyszka twierdzi, że dostawał w tamtym czasie więcej podobnych propozycji, ale zastrzegł, że „one miały charakter korupcji politycznej, ale nie wypełniały znamion przestępstwa”.

Przeczytaj także:

Kowalski zaprzecza

Wywiad Stanisława Tyszki zdążył już skomentować wymieniony przez posła Janusz Kowalski.

"Poseł Tyszka rzuca na finiszu swojej kampanii wyborczej w eter jakieś oskarżenia pod moim adresem od razu procesowo zasłaniając się...niepamięcią. Wymyślanie bzdur tylko po to, aby wyjść jakoś ze swojego kłamstwa rzuconego kilka dni temu pod adresem ... PiS (sic!) świadczy tylko o pośle Tyszce. Merytoryczna rozmowa z Pawłem Kukizem, który przyszedł na nią z posłem Tyszką, dotyczyła mechanizmu KPO i szantaży eurokratów.

Była to jedyna moja rozmowa przez 4 lata z posłem i miała akurat w jego przypadku charakter edukacyjny dla kompletnie niezorientowanego w sprawach ważnych dla Polski posła-leniucha. Poseł Tyszka był bowiem przez wszystkich omijany w Sejmie szerokim łukiem ponieważ wszyscy wiedzieli, że czeka na propozycję zostania wicemarszałkiem Sejmu" – napisał były wiceminister rolnictwa na portalu Twitter (X).

Janusz Kowalski dodał także, że Stanisław Tyszka jest rekordzistą nieobecności w Sejmie. W poprzedniej kadencji wziął udział w zaledwie 71 proc. głosowań.

11:06 27-05-2024

Rząd pokazał szczegóły programu „Tarcza Wschód”

„Tarcza Wschód” realizowana będzie w latach 2024-2028, kosztować ma 10 mld zł. Program zakłada m.in. rozwój systemów wykrywania i śledzenia, rozbudowę fortyfikacji i bunkrów.

18 maja premier Donald Tusk zapowiedział podjęcie nowych działań w zakresie bezpieczeństwa Polski, mówiąc o jego czterech wymiarach. Czwartym ma być zapora na wschodniej granicy, ale nie ta zatrzymująca migrantów, tylko armię wroga.

W poniedziałek szczegóły czwartego wymiaru, nazywanego „Tarczą Wschód” przedstawili podczas wspólnej konferencji prasowej szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wiceministrowie Cezary Tomczyk i generał Wiesław Kukuła.

Strategia i działanie, które podejmujemy, ma na celu ochronę, obronę i zadbanie o każdy centymetr, metr kwadratowy obszaru RP. Będziemy bronić zawsze każdego centymetra obszaru RP, nienaruszalności naszych granic. Już dzisiaj jest prowadzone wiele przedsięwzięć o charakterze strategicznym, transformacja, powołanie dowództwa transformacji, wojsk bezzałogowych, zmiana funkcjonowania w szkoleniach – to wszystko jest już dziś realizowane po to, żeby wzmacniać nasze bezpieczeństwo" – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Program realizować ma międzyresortowy zespół wraz z wojskiem polskim. Jego głównym założeniem jest wzmocnienie infrastruktury obronnej na linii aż do 700 km granicy, nawet do 50-100 km w głąb kraju. Realizacja zaplanowana jest na lata 2024-2028, a całkowity koszt wynieść ma 10 mld zł. Pierwsze inwestycje w tzw. twardą infrastrukturę to pierwszy kwartał 2025 roku.

Cztery filary tarczy

Program składać się będzie z czterech filarów:

  • wzmocnienie możliwości przeciwzaskoczeniowych — w ramach tego punktu rozwijany będzie m.in. system wykrywania, ostrzegania i śledzenia (w tym systemy satelitarne, antydronowej, maszty telefonii komórkowej, kamery termowizyjne);
  • ograniczenie mobilności przeciwnika — ta część zakłada adaptację naturalnych warunków terenowych poprzez m.in. tworzenie rowów przeciwczołgowych, pogłębianie rowów melioracyjnych, studzienkowanie dróg, rozmieszczanie żelbetonowych „jeży”;
  • zapewnienie mobilności dla wojsk własnych — czyli wzmacnianie i dostosowywanie infrastruktury drogowej i dojazdowej do potrzeb wojska;
  • zwiększenie bezpieczeństwa wojsk i ochrona ludności cywilnej — budowa rozbudowa fortyfikacji, ukryć i bunkrów dla wojska i ludności oraz magazynów na środki bojowe.

Podczas konferencji MON przedstawiono także wizualizację pasa przygranicznego:

Wiceminister @CTomczyk: pierwsze inwestycje infrastrukturalne w ramach programu pojawią się już w pierwszym kwartale przyszłego roku. Jednocześnie chciałem zaznaczyć, że projekt #TarczaWschód jest już realizowany, chociażby w wymiarze planistycznym z wiodącą rolą @SztabGenWP.… pic.twitter.com/wjnExWKqCu

— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) May 27, 2024

09:02 27-05-2024

Prawa autorskie: Fot. Eyad BABA / AFP)Fot. Eyad BABA / AFP...

Ponad 35 ofiar śmiertelnych izraelskiego ataku. Rakiety uderzyły w obóz przesiedleńców w Rafah

„Jesteśmy przerażeni tym śmiertelnym wydarzeniem, które po raz kolejny pokazuje, że nigdzie [w Gazie] nie jest bezpiecznie” – czytamy w stanowisku Lekarzy Bez Granic.

Według informacji podanych przez Ministerstwo Zdrowia Gazy oraz palestyńskich lekarzy co najmniej 35 osób zginęło w wyniku izraelskiego ataku na Rafah.

Izraelskie wojsko zaatakowało po tym, jak w niedzielę co najmniej osiem rakiet zostało wystrzelonych z obszaru Rafah w południowej Gazie w stronę Tel Awiwu. Jak podawało BBC, część z nich została przechwycona. Nikt nie odniósł obrażeń. To pierwszy przypadek ostrzały ze strony Hamasu od miesięcy.

Przeczytaj także:

Rakiety uderzyły w obóz dla przesiedleńców

Izraelskie Siły Obronne podały, że w wyniku ataku doszło do zniszczenia obiektu bojowników. Zginąć miało dwóch wyższych rangą oficerów Hamasu. Władze Gazy i lekarze twierdzą, że atak miał miejsce w obozie dla przesiedleńców, który został wyznaczony przez Izrael jako „bezpieczna strefa”. CNN podaje, że materiały wideo, które udało im się zdobyć, pokazują duży pożar w miejscu obejmujący kontener przeznaczony na schronienie dla kilkudziesięciu rodzin. Kontener otoczony był setkami namiotów.

Głos w sprawie zabrali już m.in. Lekarze Bez Granic:

„Jesteśmy przerażeni tym śmiertelnym wydarzeniem, które po raz kolejny pokazuje, że nigdzie nie jest bezpiecznie. W dalszym ciągu wzywamy do natychmiastowego i trwałego zawieszenia broni w Gazie”

Przeczytaj także:

Palestyński Czerwony Półksiężyc powiedział, że jego załogi ambulansów przetransportowały „dużą liczbę” osób zabitych i rannych w wyniku ataku na obóz w Rafah. Rzecznik organizacji dodał, że liczba ofiar prawdopodobnie wzrośnie, ponieważ kontynuowane są poszukiwania i akcje ratownicze:

„Obecnie wiele osób pozostaje uwięzionych w płomieniach i w namiotach zniszczonych w wyniku bombardowania”.

06:08 27-05-2024

Prawa autorskie: Photo by PETRAS MALUKAS / AFPPhoto by PETRAS MALU...

Gitanas Nauseda wygrywa w drugiej turze wybory prezydenckie w Litwie

Litwa wybrała kontynuację. Gitanas Nauseda zostaje na drugą kadencję w fotelu prezydenta, zdobywając 75 proc. głosów w drugiej turze.

Według danych z 90 proc. komisji Nauseda wygrywa w drugiej turze, zdobywając ok. 75 proc. głosów. Wynik nie jest zaskoczeniem. Nauseda był także zwycięzcą pierwszej tury wyborów 12 maja, w której osiągnął 46,7 proc poparcia. W drugiej turze jego przeciwniczką był urzędująca premierka Ingrida Šimonytė, która w pierwszej turze otrzymała 16,3 proc. głosów.

Kampania skupiała się wokół kwestii bezpieczeństwa. Zarówno Nauseda jak i Šimonytė są gorącymi zwolennikami pomocy Ukrainie w wojnie z Rosją. Sąsiadująca z Rosją Litwa obawia się rosyjskiego ataku. Według sondażów, nieco ponad połowa obywateli Litwy uważa, że rosyjski atak na ich państwo jest możliwy.

Oboje także są zwolennikami wzrostu nakładów na obronność z 2,75 proc. planowanych na ten rok do 3 proc. Różniło ich jednak podejście do kwestii społecznych. Nauseda jest konserwatystą, który deklaruje się jako przeciwnik jednopłciowych związków partnerskich. Šimonytė opowiada się za bardziej progresywną polityką – jak podsumowuje Reuters.