Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„To jest długo wyczekiwana, pierwsza taka kompleksowa taka regulacja, która wprowadza stały, stabilny i dostępny w całym kraju system wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami” – przekazał Adam Szłapka na konferencji prasowej.
Rzecznik rządu Adam Szłapka ogłosił we wtorek, że Rada Ministrów przyjęła projekt o asystencji osobistej.
„To jest długo wyczekiwana, pierwsza taka kompleksowa taka regulacja, która wprowadza stały, stabilny i dostępny w całym kraju system wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami” – przekazał Adam Szłapka na konferencji prasowej.
„Asystent będzie wspomagał osobę z niepełnosprawnością w codziennym życiu, w poruszaniu się, w robieniu zakupów, także tych kwestiach związanych z higieną, w życiu kulturalnym, społecznym. Będzie to takie rozwiązanie, które będzie bardzo dostosowane do indywidualnych potrzeb osoby z niepełnosprawnością. Wymiar pomocy takie osobistego asystenta będzie dostosowany do indywidualnych potrzeb osoby z niepełnosprawnościami. To będzie od 20 do nawet 240 godzin miesięcznie” – mówił rzecznik.
Projekt przyjęty przez rząd jest okrojony w stosunku do pierwotnej wersji, m.in. jeśli idzie o wsparcie dla organizacji i samorządów prowadzących usługę asystencji oraz o waloryzację płacy asystentów. Te cięcia projektu trwały od maja, kiedy Ministerstwo Rodziny, Pracy i polityki społecznej przekazało projekt Komitetowi Stałemu Rady Ministrów. To, że rząd przygotowanie projektu przeciągał, doprowadziło do tego, że projekt w wersji przed cięciami przedłożyły w Sejmie jako poselski Nowa Lewica i Polska 2050. W tej chwili trwają jego publiczne konsultacje – do 16 listopada. Uwag z tych konsultacji trafią do posłów, którzy będą pracować nad oboma projektami": rządowym i poselskim
Projekt ustawy o asystencji osobistej to duża i rewolucyjna reforma. Koalicja obywatelska miała ją w 100 konkretach, a koalicja rządowa – w umowie koalicyjnej. Ustawa miałaby wprowadzić powszechną usługę wsparcia osób z niepełnosprawnościami w czynnościach życia codziennego (dziś najczęściej usługę taką świadczą członkowie rodziny, którzy muszą przez to rezygnować z własnych planów życiowych i zawodowych).
Rewolucyjne jest tu zwłaszcza to, że wsparcie asystenta ma być przyznawane na podstawie indywidualnej oceny potrzeb danej osoby, a nie poprzez zakwalifikowanie jej do jakiejś generalnej kategorii osób z niepełnosprawnościami.
Asystencja ma uzupełnić reformę już wdrażaną (od 2024 r.) – świadczenie wspierające, czyli pieniądze przyznawane samej osobie z niepełnosprawnością. To też dzieje się na podstawie indywidualnej oceny tego, co jest jej potrzebne do niezależnego życia (a nie tego, na co dana osoba choruje i do czego „jest niezdolna”).
Projekt ustawy a asystencji osobistej po konsultacjach i uzgodnieniach międzyresortowych trafił do Stałego Komitetu Rady Ministrów w maju 2025 r. Dopiero tam okazało się, że Ministerstwo Finansów ma do niego fundamentalne zastrzeżenia (w obecnej wersji projekt kosztowałby 65 mld zł, ale w ciągu 10 lat). Latem premier Tusk ogłosił, że na asystencję nie ma pieniędzy, ze względu na konieczność zbrojeń. Potem zmienił zdanie – asystencja będzie, ale od 2027 r.
Przeczytaj także: