Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Bliscy osób z autyzmem apelują do rządu, by nie ciął wsparcia dla nich. „Nie dopuszczamy myśli, że po śmierci opiekunów nasze dzieci będą skazane na izolację i wegetację w nieprzystosowanych do ich indywidualnych potrzeb domach pomocy społecznej” – piszą w petycji.
„Działając w imieniu osób w spektrum autyzmu, osób z niepełnosprawnościami, ich rodzin oraz 59 organizacji pozarządowych zrzeszonych w Porozumieniu AUTYZM-POLSKA, zwracamy się do Pana Ministra ze stanowczym apelem o uwzględnienie praw i bezpośrednich potrzeb osób z niepełnosprawnościami w projektach budżetu państwa” – napisali rodzice i opiekunowie osób z autyzmem.
„Niedawna próba zaoszczędzenia pieniędzy z Funduszu Solidarnościowego przeznaczonych na asystencję osobistą dla osób z niepełnosprawnościami jest dobitnym przykładem ignorowania tych praw i potrzeb. Nie zgadzamy się także na zmniejszanie nakładów na opiekę wytchnieniową. Fundusz Solidarnościowy został utworzony po to, żeby wspierać potrzeby osób z niepełnosprawnościami, i temu powinien służyć”.
„Polska jest obecnie 20. gospodarką świata. Mimo dynamicznego rozwoju gospodarczego naszego kraju wsparcie dla najbardziej wrażliwych obywateli pozostaje niedofinansowane i pozbawione rozwiązań systemowych, a kluczowe problemy społeczne są pomijane i marginalizowane pod pretekstem braku środków w budżecie. Każdego dnia rodzice i opiekunowie osób z autyzmem i innymi niepełnosprawnościami zadają Państwu Polskiemu fundamentalne pytanie:
Co będzie z moim dzieckiem, kiedy mnie zabraknie?
Nie dopuszczamy myśli, że po śmierci opiekunów nasze dzieci będą skazane na izolację i wegetację w nieprzystosowanych do ich indywidualnych potrzeb domach pomocy społecznej. Odpowiedzią na to egzystencjalne pytanie musi być stworzenie bezpiecznego, stabilnego i godnego systemu wsparcia w środowisku lokalnym”.
W projekcie budżetu na rok 2027 rząd zmniejsza wydatki dla mniejszościowych grup potrzebujących wsparcia: np. osoby ubogie i z niepełnosprawnościami. Wsparcie na asystencję osobistą dla tych ostatnich zostało ścięte w ramach Funduszu Solidarności o 25 proc. Rząd porzucił też projekt stałej waloryzacji progów uprawniających do świadczeń z pomocy społecznej.
Przeczytaj także:
Jednocześnie prace nad deinstytucjonalizacją, czyli nad nowelizacją ustawy o pomocy społecznej, zgodnie z którą DPS-y nie będą podstawową formą opieki, a państwo zacznie wspierać zindywidualizowane, dostosowane do potrzeb formy wsparcia, napotyka na ogromny opór. Wynika on nie tylko z przyzwyczajeń, ale też z tego, że taka reforma opieki społecznej nie może się powieść bez odpowiedniego finansowego wsparcia. A o tym nie ma mowy.
Przeczytaj także:
Rząd tłumaczy te wszystkie cięcia zagrożeniem ze strony Rosji i koniecznością większych wydatków na zbrojenia czy na stabilizację gospodarki przy rosnących cenach nośników energii.
Tej kalkulacji nie mogą jednak przyjąć rodzice, bo brak inwestycji w system wsparcia oznacza, że ich dzieci trafią w końcu do DPS-u. 25 września przeszli przez Warszawę w marszu „Chcemy być widzialni”. Marsz zakończył się pod Kancelarią Premiera. Był kontynuacją działań prowadzonych od wielu miesięcy.
6 grudnia 2025 roku ulicami Warszawy przeszedł pierwszy ogólnopolski marsz zorganizowany przez Fundację 515 kilometrów, a w kwietniu 2026 roku odbył się kolejny marsz „Chcemy być widzialni”. Podczas tych wydarzeń rodziny zwracały uwagę na problemy związane z dostępnością diagnostyki, edukacji, terapii oraz wsparcia dorosłych osób autystycznych. Wcześniej, 14 listopada 2025 roku Fundacja „515 kilometrów” złożyła w Sejmie petycję zawierającą dziesięć postulatów dotyczących systemowych zmian. Inicjatywa uzyskała poparcie ponad 59 tysięcy obywateli.
Od tego czasu odbywały się spotkania z przedstawicielami ministerstw, prowadzono korespondencję i rozpoczęto prace nad wybranymi rozwiązaniami. Jednak, jak zauważa Porozumienie Autyzm-Polska w komunikaciue, żaden z postulatów nie został w pełni zrealizowany.
"Mamy w Gdańsku, ale i w całej Polsce organizacje gotowe do mozolnego budowania systemu wsparcia i to jest ciężka robota. Prowadzenie placówek finansowanych z projektów jest trudne, związane z lękiem, że nie starczy pieniędzy. A my zakładamy, że jeśli przyjmujemy kogoś, jeśli bierzemy odpowiedzialność za jego życie, to nie możemy odpowiedzieć, że się nam pieniądze skończyły i musi wracać tam, skąd przyszedł.
Potrzebujemy regulacji ustawowych – system pozyskiwania grantów i pieniędzy konkursowych nie zapewnia osobom z niepełnosprawnościami bezpiecznego życia. (...) Od lat działamy jako Porozumienie AUTYZM-POLSKA, na rzecz małych domów z indywidualnym wsparciem. Zwracaliśmy się z tym do władz – prezydenta, premiera, wystosowaliśmy apel do posłów – że chcemy dla naszych dzieci małych domów w środowisku lokalnym z indywidualnym wsparciem terapeutycznym".
Cały wywiad jest tu:
Przeczytaj także: