Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

20 minut temu

Prawa autorskie: (Photo by Ammar Awad / POOL / AFP)(Photo by Ammar Awad...

Izraelska policja zatrzymała kardynała Pizzaballę przed mszą w Jerozolimie

„Po raz pierwszy od wieków, Głowy Kościoła nie mogły odprawić Mszy Świętej w Niedzielę Palmową w Bazylice Grobu Pańskiego" – piszą we wspólnym komunikacie Patriarchat Łaciński Jerozolimy oraz Kustodia Ziemi Świętej.

Co się wydarzyło?

Izraelska policja uniemożliwiła dziś kardynałowi Pierbattiście Pizzaballi, zwierzchnikowi Kościoła katolickiego w Ziemi Świętej oraz kustoszowi Ziemi Świętej o. Francesco Ielpo, wejście do Bazyliki Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Duchowni zmierzali na mszę w Niedzielę Palmową. W sprawie wspólny komunikat prasowy wydał Patriarchat Łaciński Jerozolimy oraz Kustodia Ziemi Świętej. Według relacji zostali zatrzymani w drodze, „gdy szli prywatnie i bez żadnych cech procesji czy aktu ceremonialnego”. Zostali zmuszeni do zawrócenia.

„Po raz pierwszy od wieków, Głowy Kościoła nie mogły odprawić Mszy Świętej w Niedzielę Palmową w Bazylice Grobu Pańskiego.

Ten incydent stanowi poważny precedens i lekceważy wrażliwość miliardów ludzi na całym świecie, którzy w tym tygodniu spoglądają ku Jerozolimie” – czytamy w komunikacie. Patriarchat i Kustodia zapewniają, że przywódcy duchowni przestrzegali wszystkich ograniczeń wynikających z wojny – odwołano publiczne zgromadzenia i przygotowywano się do ogólnoświatowej transmisji mszy.

„Uniemożliwienie wstępu Kardynałowi i Kustoszowi, którzy ponoszą najwyższą odpowiedzialność kościelną za Kościół katolicki i Miejsca Święte, stanowi środek ewidentnie nierozsądny i rażąco nieproporcjonalny.

Ta pochopna i zasadniczo błędna decyzja, skażona niewłaściwymi względami, stanowi skrajne odejście od podstawowych zasad rozsądku, wolności kultu i poszanowania status quo.

Łaciński Patriarchat Jerozolimy i Kustodia Ziemi Świętej wyrażają głęboki smutek wiernym chrześcijańskim w Ziemi Świętej i na całym świecie, że modlitwa w jednym z najświętszych dni w kalendarzu chrześcijańskim została uniemożliwiona” – czytamy w komunikacie.

Jak podaje serwis Vatican News, również ze względu na trwający konflikt zbrojny odwołana została tradycyjna procesja Niedzieli Palmowej z Góry Oliwnej do Jerozolimy. Według informacji mediów kardynał Pizzaballa ma poprowadzić po południu modlitwę o pokój z sanktuarium Dominus Flevit na Górze Oliwnej w Jerozolimie. Na zakończenie udzieli też błogosławieństwa miastu.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

14:05 29-03-2026

Prawa autorskie: (Photo by Giorgio VIERA / AFP)(Photo by Giorgio VI...

Miliony protestujących na trzeciej demonstracji No Kings

W proteście przeciwko rządom Donalda Trumpa tylko w stanie Minnesota miało wziąć nawet 200 tysięcy osób. Bruce Springsteen wykonał na żywo utwór „Streets of Minneapolis”.

Co się wydarzyło?

W sobotę 28 marca w Stanach Zjednoczonych odbył się trzeci protest No Kings. To cykliczne wydarzenia kontestujące rządy Donalda Trumpa organizowane przez grupy Indivisible i 50501, związki zawodowe oraz inne podmioty. W całym kraju odbyło się równocześnie ponad trzy tysiące protestów, kilkanaście z nich także w innych krajach, w tym w Europie.

Jedno z ważniejszych wydarzeń odbyło się w Minnesocie, stanie rządowym przez Demokratów, do którego administracja Donalda Trumpa skierowała w ostatnich miesiącach ogromne siły funkcjonariuszy ICE. To tam służby zastrzeliły na początku 2026 roku dwójkę protestujących Renee Nicolę Good oraz Alexa Prettiego. Demonstracja odbyła się przed stanowym Kapitolem w Saint Paul. Wzięło w niej udział wielu polityków Partii Demokratycznej oraz Bruce Springsteen, który wykonał na żywo piosenkę „Streets of Minneapolis” napisaną w proteście przeciwko działaniom ICE.

To właśnie krytyka działań antyimigracyjnych zdominowała sobotnie protesty. Podczas zgromadzeń dużo było także symboliki oraz wystąpień wspierających środowiska osób LGBT+, Palestyńczyków. Jak podają reporterzy Reutersa i Guardiana, mocno wybrzmiewały także hasła antywojenne w związku z interwencja amerykańską w Iranie.

Co do zasady pokojowe protesty nie obyły się bez incydentów. Do zatrzymań demonstrantów doszło m.in. w Los Angeles i Dallas. Służby twierdzą, że doszło do ataków na funkcjonariuszy zabezpieczających zgromadzenia oraz do pomniejszych starć z kontrmanifestacjami.

Jaki jest kontekst?

To trzecie z serii wydarzeń organizowanych w USA od czasu zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta na początku 2025 roku. Pierwszy protest odbył się w czerwcu 2025 roku. Organizatorzy oceniali, że mogło w nim wziąć udział nawet 5 milionów osób w ponad 2 tysiącach miast. W drugiej edycji, która miała miejsce w listopadzie, udział miało wziąć 7 milionów. Nazwa wydarzenia „Żadnych królów” nawiązuje do tendencji Donalda Trumpa do przedstawiania się w social mediach jako „Króla USA”, sugestii, że miałby sprawować urząd dłużej niż prawnie dopuszczalne dwie kadencje. Protestujący zarzucają prezydentowi USA, że bezprawnie dąży do poszerzania kompetencji władzy wykonawczej, w niedopuszczalny sposób wpływa na władzę sądowniczą, organy ścigania, pracę federalnych agencji oraz procesy wyborcze.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

12:24 29-03-2026

Są wyniki audytu w fundacji Lux Veritatis Tadeusza Rydzyka

Fundacja Lux Veritatis podpisała w 2023 roku umowy z czterema ministerstwami. Audytorzy dopatrzyli się nieprawidłowości w realizacji umów. Chodzi m.in. o brak dokumentacji wykonania powierzonych zadań.

Co się wydarzyło?

Izba Administracji Skarbowej w Warszawie zakończyła audyt środków, jakie w 2023 roku otrzymała założona przez dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka Fundacja Lux Veritatis. W ostatnim roku rządów Prawa i Sprawiedliwości organizacji kierowana przez znanego redemptorystę podpisała umowy z czterema resortami: Ministerstwem Obrony Narodowej, Ministerstwem Rodzin i Polityki Społecznej, Ministerstwem Sprawiedliwości oraz Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Ich łączna suma opiewała na ponad 4,1 mln zł.

Według raportu, do którego dotarła redakcja Gazeta.pl, audytorzy zakwestionowali ok. 7 proc. przeanalizowanych dotacji na łączną kwotę ok. 327 tysięcy zł. Nie stwierdzono nieprawidłowości w realizacji umowy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, które zleciło fundacji projekt „Na wiosnę rozmarza ziemia” (cykl filmów dokumentalnych na temat zbrodni katyńskiej).

Audytorzy zakwestionowali jednak zlecenie MON na produkcję reportaży o żołnierzach-sportowcach ze względu na zlecenie nagrania materiału spółce powiązanej z Fundacją, co nie mieściło się w zapisach umowy. Również w przypadku projektu zakontraktowanego przez resort rodziny (programy o nazwie „Wygraj małżeństwo”) dopatrzono się naruszeń ze względu na wypłatę środków z konta bankowego niewymienionego w umowie.

Za pieniądze Funduszu Sprawiedliwości Fundacja Lux Veritatis wyprodukowała także audycję o przeciwdziałaniu przestępczości oraz zobowiązała się do stworzenia biura bezpłatnej pomocy prawnej. Programy, zdaniem IAS, były krótsze niż przewidywano, a usługi prawne zakontraktowano na zewnętrzną kancelarię i ich nie udokumentowano. Ponadto fundacja wykazywała i rozliczała koszty niezwiązane z realizacją umowy. Podobne zarzuty audytorzy wysunęli w stosunku do drugiej umowy z Funduszem Sprawiedliwości, która dotyczyła cyklu audycji i felietonów „Prawda a Historia”.

Jaki jest kontekst?

Fundacja Lux Veritatis była jednym z największych beneficjentów dotacji udzielanych przez Fundusz Sprawiedliwości. Łącznie w latach 2015-2023 wzbogaciła się na tych kontraktach ok. 22 mln zł.

To wszystko jednak zaledwie ułamek środków, jakie fundacja oraz inne organizacje powiązane z o. Tadeuszem Rydzykiem pozyskiwała od rządu, instytucji publicznych oraz spółek Skarbu Państwa w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Według szacunków dziennikarki Bianki Mikołajewskiej mogło to być nawet 380 mln złotych. Największą część tej kwoty – prawie 220 milionów – stanowiły środki przekazane na projekt Pamięć i Tożsamość obejmujący budowę muzeum w Toruniu.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

09:18 29-03-2026

Prawa autorskie: Foto Alexander NEMENOV / AFPFoto Alexander NEMEN...

Ustawy o obniżce cen paliw weszły w życie

Dziś wchodzą w życie przepisy umożliwiające wprowadzanie maksymalnych cen paliw na stacjach. W poniedziałek rząd ogłosi po raz pierwszy, ile wynosi ta stawka. Ceny spadną realnie we wtorek.

Co się wydarzyło?

Ustawy obniżające ceny paliwa przeszły w mijającym tygodniu przyspieszoną ścieżkę legislacyjną. W czwartek premier Donald Tusk ogłosił, że rząd podjął decyzję o interwencji, a program nazwał CPN – „Ceny Paliwa Niżej”. Tego samego dnia podczas posiedzenia rządu ustalono szczegóły, a w piątek Parlament przyjął dwa projekty ustaw, które prezydent podpisał jeszcze tego samego dnia. W sobotę opublikowano je w Dzienniku Ustaw, a przepisy weszły w życie w niedzielę 29 marca.

Chodzi m.in. o nowelizację ustawy o podatku akcyzowym, która umożliwia obniżanie stawek akcyzy na olej napędowy oraz benzynę rozporządzeniem. W sobotę w Dzienniku Ustaw opublikowano także dwa rozporządzenia Ministra Finansów: obniżające akcyzę (wejdzie w życie 30 marca) oraz obniżające VAT na paliwa do 8 proc. (wejdzie w życie 31 marca).

W niedzielę również weszły w życie przepisy umożliwiające ustanawianie maksymalnej ceny paliw na stacjach, która ustalana jest na podstawie ceny hurtowej paliw na rynku krajowym, akcyzy, opłaty paliwowej marży sprzedażowej w wysokości 30 gr za litr oraz podatku VAT. Maksymalne ceny będą codziennie aktualizowane przez Ministerstwo Energii.

Regulowanie cen to pomysł rządu na to, by obniżki stawek na paliwa nie były okazją dla sprzedawców na dodatkowy zarobek kosztem utraty przez państwo wpływów do budżetu.

„Żeby nie nabiło kieszeni tym, którzy zajmują się obrotem paliw, tylko żeby rzeczywiście przymusić tymi działaniami do realnych obniżek. Dlatego na okres stosowania obniżonych stawek podatkowych wprowadzimy maksymalną cenę detaliczną na paliwa” – mówił premier.

Pierwsze obwieszczenie maksymalnych cen nastąpi w poniedziałek. A same ceny realnie spadną na stacjach we wtorek.

Jaki jest kontekst?

Ceny paliw poszybowały w górę w związku z trwającą od kilku tygodni wojną na Bliskim Wschodzie. Interwencji w sprawie kosztów tankowania w Polsce domagała się od jakiegoś czasu opozycja. Do niedawna członkowie rządu bardzo powściągliwie odnosili się do pomysłów obniżenia VAT-u i akcyzy na paliwa. Jeszcze we wtorek minister finansów Andrzej Domański mówił, że rząd przygotowuje różne scenariusze, ale ceny ropy czasowo spadają. Problem w tym, że krótko po tej wypowiedzi znów zaczęły rosnąć. Ropa gatunku Brent, pochodząca z Morza Północnego i uważana za wyznacznik cenowych trendów, w czwartkowe popołudnie osiągała cenę 106 dolarów za baryłkę. Przed atakiem USA i Izraela na Iran było to około 70 dolarów.

W mediach pojawiły się również wiadomości o planach wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków koncernów naftowych, w tym Orlenu. Minister Domański najpierw je zdementował. Mimo to w czwartek zarówno on, jak i szef resortu aktywów państwowych Wojciech Balczun przyznali, że nie wykluczają wprowadzenia tego rozwiązania w przyszłości – gdyby okazało się, że biznes naftowy nadspodziewanie dobrze zarabia na kryzysie.

Centralne sterowanie maksymalnymi cenami paliw to mechanizm znany między innymi ze Słowacji, Węgier i Chorwacji. VAT na paliwa na czas obecnego kryzysu obcięła już między innymi Hiszpania.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

21:44 28-03-2026

Prawa autorskie: Prawa autorskie: CPAC, kadr z relacji live. 28.03.2026. Prezydent Karol Nawrocki przemawia podczas konferencji CPAC w Teksasie.Prawa autorskie: CPA...

Prezydent Nawrocki w Teksasie o Donaldzie Trumpie: „Potrzebujemy takich jak on!”

„Prezydent Donald Trump jest prawdziwym przyjacielem Polski, ale jest też prawdziwym wojownikiem!” – mówił prezydent RP Karol Nawrocki na konferencji amerykańskiej alt-prawicy CPAC. W swoim przemówieniu stwierdził też, że Unia Europejska potrzebuje naprawy i skrytykował jej „ideologiczne projekty”. Negatywnie ocenił także Rosję.

Prezydent Polski Karol Nawrocki od piątku 27 marca przebywa w Stanach Zjednoczonych. Najważniejszą częścią jego wizyty było wystąpienie podczas konferencji amerykańskiej alt-prawicy Conservative Political Action Conference (CPAC) w Teksasie. Poza Nawrockim na konferencji nie pojawił się żaden polityk równy mu rangą. Nie było tam również samego Trumpa.

Wystąpienie Karola Nawrockiego odbyło się w tym samym czasie, gdy w Stanach Zjednoczonych trwały masowe protesty przeciwko wojnie na Bliskim Wschodzie i działaniom administracji Donalda Trumpa. Setki tysięcy ludzi wyszło demonstrować w całym państwie pod hasłem „No Kings”. Zarejestrowano ponad trzy tysiące manifestacji we wszystkich 50 stanach. Organizatorzy zapowiadali, że w protestach może wziąć udział nawet dziewięć milionów Amerykanów.

Karol Nawrocki w swoim wystąpieniu nie odniósł się do napiętej sytuacji w USA w żaden sposób. Chwalił Donalda Trumpa i zapewniał o pełnej lojalności Polski. Krytykował natomiast Rosję i... Unię Europejską.

Co się wydarzyło

Podczas półgodzinnego przemówienia prezydent Karol Nawrocki najczęściej mówił o sojuszu polsko-amerykańskim. Sięgnął nawet do historycznych postaci Tadeusza Kościuszki i Kazimierza Pułaskiego, by przypomnieć, że Polacy wspierali obywateli Stanów Zjednoczonych w walce o wolność.

„Polska i USA są nie tylko sojusznikami, jesteśmy narodami zbudowanymi na tych samych ideach; na przekonaniu, że rząd powinien służyć ludziom, a nie rządzić nimi” – mówił Nawrocki. I podkreślał: „Łączy nas nie tylko sojusz, lecz braterstwo”.

Prezydent otwarcie skrytykował Rosję. „W Europie dzisiaj mamy do czynienia z agresywną Rosją, z reżimem, który atakuje swych sąsiadów, który niszczy miasta, który uważa, że władza daje mu prawo do dominacji nad innymi. Dzisiaj ten reżim próbuje mówić światu, że są obrońcami tradycyjnych wartości. To jest kłamstwo” – stwierdził. I podkreślił:

„Rosja nie broni konserwatyzmu. Rosja reprezentuje korupcję i przemoc”.

Ale chwilę później skrytykował również Unię Europejską. Najpierw jednak zaznaczył, że Polska jest jej częścią i dlatego „mamy prawo wypowiadać się”, jak odbudować UE, bo – zdaniem Karola Nawrockiego – Unia takiej odbudowy potrzebuje.

"Widzimy polityki, które osłabiają podstawy naszej siły.

Widzimy potężnych demokratów, którzy podejmują decyzje przeczące rozsądkowi, które, zamiast wzmacniać Europę, osłabiają ją" – mówił.

Krytykował unijną politykę energetyczną i migracyjną. Stwierdził również, że w UE zdarzają się sytuacje forsowania „projektów ideologicznych”, które są sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi.

Po czym zapewnił, że zgadza się z Donaldem Trumpem co do tego, że Europa musi wziąć większą odpowiedzialność za kwestie militarne.

„Wierzymy w nasz polsko-amerykański sojusz, ale również wierzymy w Sojusz Północnoatlantycki, który jest prowadzony przez USA. Zgadzam się z prezydentem Trumpem, kiedy wzywa europejskie kraje, aby zwiększyły środki wydawane na bezpieczeństwo. Tak, Europa musi wziąć większą odpowiedzialność za swoją własną obronność” – powiedział Nawrocki.

Na koniec pochwalił Donalda Trumpa i jego politykę wewnętrzną. "Wasz prezydent jest prawdziwym przyjacielem Polski, ale również jest prawdziwym wojownikiem – walczy o lepsze życie dla Amerykanów, w tym dla prawie dziesięciu milionów Polaków w Ameryce.

Potrzebujemy ludzi takich jak on, którzy stawiają ludzi na pierwszym miejscu, chronią miejsc pracy, bronią rodzin i zabezpieczają przyszłość."

Jaki jest kontekst

Prezydent Karol Nawrocki poleciał do USA w piątek, 27 marca. Przed wystąpieniem na CPAC odwiedził także zakłady Lockheed Martin Aeronautics, gdzie powstają myśliwce F-35, które mają trafić do Polski.

Konferencja CPAC pierwotnie gromadziła amerykańskich konserwatystów z różnych środowisk. Obecnie to jedno z czołowych wydarzeń ruchu MAGA, skupionego wokół Donalda Trumpa. Na CPAC w Teksasie przyjechali jedynie nieliczni mówcy z Europy, inaczej niż w poprzednich latach. Wystąpili tam natomiast kontrowersyjni politycy popierający obecnego prezydenta USA, na przykład:

  • Synowie skazanego na 27 lat więzienia byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro,
  • Željka Cvijanović, była prezydent Republiki Serbskiej (jedna z części składowych Bośni i Hercegowiny), do niedawna objęta sankcjami USA. Sankcje jednak zostały zniesione m.in. po tym, jak Cvijanović wystąpiła z wnioskiem o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Trumpowi,
  • Liz Truss, była premier Wielkiej Brytanii, która zasłynęła tym, że tekę premiera straciła po zaledwie 44 dniach urzędowania.

Zobacz więcej na ten temat

Przeczytaj także: